25 czerwca
wtorek
Lucji, Wilhelma, Doroty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Poniedziałek, V Tydzień Wielkiego Postu

381

Jakże ważne jest, by dobrze usłyszeć i zrozumieć wezwanie Jezusa. On powie nam, w którym miejscu naszej drogi jesteśmy. Powie po to, by zaprosić do dalszej wędrówki, nie by potępić. Jedno jest pewne: w Słowie Jezusa będzie zawarta obietnica życia dla nas.

Tekst czytań

Fot. Canva

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: s. Maria Agnieszka od Wcielenia i Paschy Jezusa OCD

Pierwsze czytanie: Dn 13,1-9.15-17.19-30.33-62

Słowo Boże będzie nas w tym tygodniu wprowadzać w tajemnicę niewinnej śmierci Jezusa. Zbliżymy się do tej tajemnicy poprzez szereg postaci, które przed Jezusem cierpiały niewinnie. Każda z nich zapowiada dramat Kalwarii, każda ukazuje jakiś aspekt tego dramatu.

Dziś czytamy historię Zuzanny, córki Izraela, która wraz z rodziną przebywa na wygnaniu w Babilonie. Oskarżona o cudzołóstwo i skazana na śmierć, swą obronę pozostawia Bogu. Przesłanie Zuzanny zawiera się w słowach: „Boże, który znasz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko, zanim się stanie”. Zatem: wiesz, jaka jest prawda o moich czynach i wiesz, jaki los mnie czeka. Znasz moją przeszłość i przyszłość. Po tym wyznaniu Zuzanna nie wypowiada już ani jednego słowa. Gdy młodzieniec imieniem Daniel wykazuje jej niewinność, ona milczy i pozwala innym wychwalać Boga.

W świetle tej historii spójrzmy na  Jezusa. Także On był oskarżony niewinnie, także On, zwłaszcza On, zawierzył Bogu. Także On od momentu, kiedy uznał to za stosowne, milczał wobec swoich oprawców, czemu oni nawet się dziwili (Mk 15, 5) i co stało się powodem pogardy wobec Niego (Łk 23, 11). Jego wyrok wykonano, Bóg „nie oszczędził własnego Syna” (Rz 8, 32). Jezus poszedł więc dalej, poszedł do końca w cierpieniu, w zawierzeniu i w uwielbieniu Boga. Przyjął i przeżył to wszystko w najwyższym stopniu, bardziej intensywnie niż ktokolwiek z ludzi. Dlatego właśnie rozumie każde nasze cierpienie.

Jeśli cierpisz, pomyśl, że Jezus już tam był.

Psalm responsoryjny: Ps 23, 1b-3a.3b-4.5.6

Psalm wychwalający Boga jako dobrego pasterza, towarzyszącego swym owcom w każdych okolicznościach, staje się dziś odpowiedzią na historię niesprawiedliwie oskarżonej Zuzanny, a przez to staje się także odpowiedzią Ducha Świętego na każdą naszą trudną sytuację. Psalm ten nie obiecuje nam wygodnych i bezpiecznych dróg. Przejście przez „ciemną dolinę” także może nam się przydarzyć, zwłaszcza że podążamy za Pasterzem, który sam przeszedł przez krzyż. Obiecuje natomiast, że Pasterz nigdy nas nie opuści, że „dobroć i łaska pójdą w ślad za nami przez wszystkie dni życia”, i to być może w nich, w dobroci i łasce Bożej odnajdziemy zielone pastwiska i orzeźwiające wody. Na tę obietnicę możemy odpowiedzieć wiarą, przyjmując słowa Psalmu za własną modlitwę.

Możemy także zatrzymać się przy Osobie Jezusa i od Niego uczyć się, jak pozwolić się prowadzić Ojcu, jak przyjmować otwartym sercem przeznaczone dla nas „właściwe ścieżki”.

Ewangelia: J 8,1-11

Przed spotkaniem z kobietą cudzołożną Jezus modli się na Górze Oliwnej. To tam później dokona się wewnętrzna walka Zbawiciela, doskonałe uzgodnienie Jego ludzkiej woli z wolą Ojca. Jezus wie, że od Jego posłuszeństwa zależy wieczność każdej ludzkiej osoby, wieczność kobiety cudzołożnej oraz Twoja i moja wieczność. Wewnętrzna walka Jezusa nie ogranicza się do tamtej sławnej nocy pomiędzy Ostatnią Wieczerzą a Męką. Dziś Jezus walczy o miłość. W Jego Sercu jest miejsce zarówno dla oskarżycieli, jak i dla oskarżonej. Być może jednak los tych pierwszych bardzo się ważył: przypomnijmy sobie przypowieść o nielitościwym dłużniku. W Sercu Boga bywa święty gniew wobec tych, którzy nie chcą przebaczyć, którzy łatwo oskarżają…

Jezus za obie strony prosi Ojca i obie strony pragnie przyciągnąć do siebie. Obie też strony konfrontuje z ich grzechem. Uczeni w Piśmie i faryzeusze mają za zadanie zobaczyć i uznać swój grzech, kobieta słyszy zaproszenie, by swój grzech porzucić. W tym sensie ona jest o krok dalej na drodze duchowej, drodze zbawienia. Jakże łatwo ulec pozorom i przeoczyć ten drobny szczegół. Jakże ważne jest, by dobrze usłyszeć i zrozumieć wezwanie Jezusa. On powie nam, w którym miejscu naszej drogi jesteśmy. Powie po to, by zaprosić do dalszej wędrówki, nie by potępić. Jedno jest pewne: w Słowie Jezusa będzie zawarta obietnica życia dla nas.

PODZIEL SIĘ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 czerwca

Wtorek, XII Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 7, 6. 12-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter