15 czerwca
sobota
Wita, Jolanty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Sobota, IV Tydzień Wielkiego Postu

349

Modlitwa, nasze osobiste przebywanie z Jezusem, gdy wsłuchujemy się w Jego Słowo, daje nam odwagę do ,,wstawienia się za Bogiem” wobec innych. Prośmy dzisiaj Pana, aby ta odwaga w świadczeniu o Nim w nas wzrastała, abyśmy, choćby nieśmiało i nieudolnie, potrafili opowiadać się za Chrystusem i Kościołem, kiedy wokół rozlegają się różne ludzkie opinie.


-teksty czytań-

Fot. Canva

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: ks. Mateusz Mickiewicz

Pierwsze czytanie: Jr 11, 18-20

Trudna była misja proroka Jeremiasza, którą otrzymał od Boga. Pochodził z Anatot, małej wsi niedaleko Jerozolimy, z rodu kapłańskiego i został powołany przez Boga na proroka bardzo młodo; był odrzucany i wyśmiewany przez swój naród i przywódców, bo ilekroć przemawiał, musiał mówić: gwałt i ruina! (por. Jr 20, 8). Będąc posłuszny Bogu, głosił nie to, co ludzie chcieli usłyszeć, ale to, co przekazał mu Bóg – wzywał do szczerego nawrócenia, do zerwania z powierzchowną pobożnością i czysto zewnętrznym kultem, i do wierności przymierzu jako żywej więzi z Bogiem.

Słyszymy dziś pierwszą z sześciu lamentacji Jeremiasza – jego osobistych, płynących z głębi zbolałego serca modlitw skierowanych do Boga. Dlaczego, będąc prorokiem Pana, musi cierpieć? Z kontekstu wynika, że Jeremiasz, krytykując kapłanów z Anatot, cierpiał od swoich najbliższych krewnych, którzy zakazywali mu głosić słowo Pana.

Mimo głębokiego cierpienia w swoim powołaniu, które wiele go kosztowało, Jeremiasz ufa, że był ukochany przez Boga, nim jeszcze pojawił się w łonie matki (por. Jr 1, 5), i on sam kocha Boga szczerą miłością. Do Boga należy ostatnie słowo historii. Przyjmuje postawę baranka paschalnego, który ofiarowuje siebie i powierza w ręce Pana. Los Jeremiasza to zapowiedź drogi samego Jezusa, odrzuconego nawet przez krewnych, On jako niepokalany baranek oddał życie za grzechy świata, i powstał z grobu pełen chwały.

Psalm responsoryjny: Ps 7, 2-3. 9bc-10. 11-12

Są takie momenty w życiu, kiedy przechodzimy próbę wierności sumieniu. Potrzeba całkowitej ufności, że Pan przyzna nam słuszność, że chociaż wiele lwów nastaje, by pożreć naszą duszę, nie możemy się cofnąć, ale możemy tylko liczyć na Bożą odpłatę. ,,Bóg zbawia ludzi prostego serca”. Czy takie historie się dziś naprawdę zdarzają? Z niedawnych warto przywołać choćby australijskiego kardynała George’a Pella, niesłusznie oskarżonego o molestowanie seksualne i skazanego prawomocnym wyrokiem, spędził on ponad rok w więzieniu dla najgorszych przestępców, jednak później został ostatecznie oczyszczony z zarzutów i uwolniony.

W takich i podobnych sytuacjach jawnej niesprawiedliwości warto powrócić do słów papieża Benedykta XVI, który pisał w encyklice ,,Spe salvi” o tym, jak Chrystus – niewinny i cierpiący, dzieli z nami wszelkie doświadczenie niesprawiedliwości: ,,w Nim, Ukrzyżowanym, odrzucenie błędnych obrazów Boga jest doprowadzone do końca. Teraz Bóg objawia swoje oblicze właśnie w postaci cierpiącego, który dzieli dolę człowieka opuszczonego przez Boga. Ten niewinny cierpiący stał się nadzieją – pewnością: Bóg jest i Bóg potrafi zaprowadzić sprawiedliwość w sposób, którego nie jesteśmy w stanie pojąć, a który jednak przez wiarę możemy przeczuwać. Tak, istnieje zmartwychwstanie ciał. Istnieje sprawiedliwość. Istnieje « odwołanie » minionego cierpienia, zadośćuczynienie, które przywraca prawo. Dlatego wiara w Sąd Ostateczny jest przede wszystkim i nade wszystko nadzieją – tą nadzieją, której potrzeba stała się oczywista zwłaszcza w burzliwych wydarzeniach ostatnich wieków. Jestem przekonany, że kwestia sprawiedliwości stanowi istotny argument, a w każdym razie argument najmocniejszy za wiarą w życie wieczne. Sama indywidualna potrzeba spełnienia, które nie jest nam dane w tym życiu, potrzeba nieśmiertelnej miłości, której oczekujemy, z pewnością jest ważnym powodem, by wierzyć, że człowiek został stworzony dla wieczności. Niemniej jednak konieczność powrotu Chrystusa i nowego życia staje się w pełni przekonująca tylko w połączeniu z uznaniem, że niesprawiedliwość historii nie może być ostatnim słowem” (Spe salvi, 43).

Ewangelia: J 7, 40-53

W dzisiejszej Ewangelii zwróćmy uwagę na Nikodema. Fragment jego nocnej rozmowy z Panem Jezusem słyszeliśmy w minioną niedzielę. Święty Jan z imienia wymieni go w Ewangelii jeszcze trzeci raz – podczas pogrzebu Pana Jezusa, kiedy razem z Józef z Arymatei przyjdzie po ciało Pana, przynosząc około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu (por. J 19, 39).

We fragmencie, który dziś rozważamy, pojawia się problem z określeniem godności Jezusa. Wśród tłumu panuje rozłam spowodowany różnicą opinii co do tego, kim jest Jezus. W całym tym zamieszaniu Nikodem, członek Wysokiej Rady, ma jednak odwagę zasiać w innych wątpliwość, powołując się na podstawowe zasady sprawiedliwości, choć sam też zostaje wyśmiany.

Nocna modlitwa – osobiste spotkanie z Jezusem – dała Nikodemowi siłę, żeby, choć może zbyt mało odważnie i jeszcze bardzo niedoskonale, zaświadczyć o Nim, a potem towarzyszyć Mu gdzieś z daleka w Jego męce, i wreszcie wziąć na ręce martwe ciało Jezusa, który, choć rzeczywiście umarł jako człowiek, przecież nie przestał istnieć jako Bóg.

Modlitwa, nasze osobiste przebywanie z Jezusem, gdy wsłuchujemy się w Jego Słowo, daje nam odwagę do ,,wstawienia się za Bogiem” wobec innych. Prośmy dzisiaj Pana, aby ta odwaga w świadczeniu o Nim w nas wzrastała, abyśmy, choćby nieśmiało i nieudolnie, potrafili opowiadać się za Chrystusem i Kościołem, kiedy wokół rozlegają się różne ludzkie opinie.

PODZIEL SIĘ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 15 czerwca

Sobota, X Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Nakłoń me serce do Twoich napomnień,
obdarz mnie łaską Twojego Prawa.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 5, 33-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
Nowenna do św. Brata Alberta 8-16 VI



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter