8 grudnia
środa
Marii, Światozara, Makarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Sobota, XXVII Tydzień zwykły

Ocena: 5
388

Kto pielgrzymował do Ziemi Świętej, ten na pewno widział cmentarz pomiędzy Górą Oliwną a Świątynią. To Dolina Joszafat. Tam – według niektórych tradycji – odbędzie się ostateczny sąd nad narodami (a nie szczegółowy nad indywidualnymi duszami).

-teksty czytań-

fot. www.wikipedia.org

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: Andrzej Kowalski

Pierwsze czytanie: Jl 4, 12-21

Rzadko czytamy Księgę Joela w czasie liturgii. Warto do niej sięgnąć głębiej, ponieważ jest niejako streszczeniem starotestamentowej apokaliptyki. W pierwszej części ukazuje Boga obecnego w historii świata, aby w następnej podjąć temat Dnia Pańskiego. Rozróżnia jakby dwa takie dni. Jeden, jako doraźną karę i ostrzeżenie dla narodu wybranego nawołującą do nawrócenia. I drugi, ostateczną karę dla wszystkich narodów za ich złe postępowanie. Prorok Joel, którego imię znaczy „Jahwe jest Bogiem”, obiecuje, że w czasach ostatecznych Bóg obdarzy swoich wybranych Duchem Bożym, który ich osłoni i napełni darami charyzmatycznymi. Może więc warto przyjąć, że to, co obserwujemy dzisiaj w Kościele, jest właśnie tym ostrzeżeniem i oczyszczeniem, wybraniem Reszty Izraela, po którym nastąpi już ostateczny i nieubłagany sąd nad światem.

Kto pielgrzymował do Ziemi Świętej, ten na pewno widział cmentarz pomiędzy Górą Oliwną a Świątynią. To Dolina Joszafat. Tam – według niektórych tradycji – odbędzie się ostateczny sąd nad narodami (a nie szczegółowy nad indywidualnymi duszami). Na przykładzie Judy, tak srodze doświadczonej przez pogańskich sąsiadów, możemy być pewni, że ten sąd obejmie wszystkie ludy i narody. Tam staną one w prawdzie przed swoją historią. Nie wypłacą się złotem czy pokrętną polityką historyczną. Sędzia sprawiedliwy, w swojej mocy wszystko powalającej, objawi swoje Bóstwo w teofanii, jakiej świat nigdy nie oglądał. Nikt i nic Go nie zwycięży. Podniosą wtedy głowy ciemiężone ludy i narody. Rozkwitnie ich kraina życia.

Psalm responsoryjny: Ps 97,1-2. 5-6. 11-12

Wzbudzają się wulkany, powodzie zalewają miasta i całe regiony, upały zabijają ludzi i zwierzęta, państwa szykują się do wojny. To tylko mały wycinek wydarzeń ostatnich miesięcy. A człowiek w swojej pysze odrzuca swego Stworzyciela i lansuje się na władcę i twórcę swojego prawa nad światem.

Historia biblijna, a w jej świetle historia świata, pełna jest przykładów dramatycznych skutków takich uzurpacji. Gdyby ludzie bardziej przylgnęli do Słowa Bożego, mniej byłoby wojen i kataklizmów pustoszących świat. Jasno bowiem utwierdza nas psalmista w świadomości, że to Bóg – Stwórca Nieba i Ziemi, jest Panem tego świata: „Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana”. Świadczy o Jego panowaniu otaczająca nas natura, której przecież jesteśmy częścią. Czy jesteśmy od niej mądrzejsi, choć jej ciągle nie potrafimy dobrze zgłębić? Jeśli więc ludzkość nie wróci do swego Boga, którego przez tysiąclecia pozamieniała na liczne bożki, czeka ją ogień karcący. Trzeba więc nam być sprawiedliwymi i prawego serca w oczach Boga, a wtedy wzejdzie nad nami światło i radość.

„Pan króluje, wesel się ziemio”.

Ewangelia: Łk 11, 27-28

Gdy jedni oskarżali Nauczyciela o związki z Belzebubem, kobieta w dzisiejszej Ewangelii, w czystości swego serca, bo tylko takie może dostrzec Boże dzieła, błogosławi Jego Matkę. Tak jak święta Elżbieta doznała łaski Ducha Świętego przy Nawiedzeniu, tak też i ta bezimienna niewiasta poznała niezwykłość Rodzicielki Jezusa z Nazaretu. Ta krótka perykopa zawiera bogactwo mariologicznych odniesień i mistycznych doświadczeń w Kościele.

Matką Syna Bożego, Odkupiciela i Zbawiciela, nie mogła być pierwsza z brzegu kobieta. Kluczem do wyjątkowości Maryi było Jej przygotowanie i gotowość do bezwarunkowej zgody na życie w Woli Bożej. Inaczej dzieło Zbawienia nie miałoby szans. Zmienność natury ludzkiej, przywiązanie do życia według własnych upodobań, czy też żałosne skutki grzechu pierworodnego, stałyby nieustannie na przeszkodzie misji zbawczej. Bóg musiał czekać tyle czasu, aż przygotuje Naród Wybrany i znajdzie tylko jedną duszę, której zawierzy swoje życie i swój plan Zbawienia. Widząc uniżenie i czystość serca Maryi, obdarzył Ją pełnią łask. Boskość Syna Bożego mogła się narodzić w stajence, ale począć tylko w Niepokalanej.

Zachwyt tej niewiasty nad Matką Bożą to wyraz solidarności kobiecej, to kwintesencja hołdu i uznania godności macierzyństwa tak deptanego współcześnie. Chrystusowa odpowiedź wskazująca na warunek szczęśliwości, którą można znaleźć jedynie w słuchaniu i zachowywaniu Słowa Bożego, wpisuje się w najgłębszy sens Ewangelii – życia w Woli Bożej.

Gdy Ewa z Adamem swoim nieposłuszeństwem i zwątpieniem w miłość ich Stworzyciela zerwali przymierze z Bogiem, ściągnęli na ludzkość nieszczęście. A tu Chrystus mówi: szczęśliwi. Jak to możliwe? Szczęście odkupionego człowieka polega na poznawaniu Boga w Jego Słowie i naśladowaniu swego Mistrza – Chrystusa z miłości do Niego.

Co oznacza być podobnym do Chrystusa? Oznacza pełnić Wolę Bożą. Tak, jak Maryja.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 grudnia

Czwartek, II Tydzień Adwentu
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana Diego Cuauhtlatoatzin
Pan jest łagodny i bardzo łaskawy.
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 11, 11-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter