25 czerwca
wtorek
Lucji, Wilhelma, Doroty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Czwartek, IV Tydzień Wielkiego Postu

431

Nie jesteśmy lepsi od tamtych słuchaczy. Co więcej, jesteśmy w o wiele bardziej uprzywilejowanej sytuacji, mając za sobą tylu świadków, którzy uwierzyli w Jezusa, mając w Kościele wszelkie środki zbawienia, by z ufnością przyjść do Jezusa i mieć pełnię życia. Czy chcemy dziś znów przyjąć Jezusa, czy pozostaniemy jedynie krytykantami i sceptykami?

-teksty czytań-

Fot. Canva

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: ks. Mateusz Mickiewicz

Pierwsze czytanie: Wj 32, 7-14

,,Uczyń nam boga” (Wj 32, 1) – prosili Izraelici Aarona, gdy przez czterdzieści dni Mojżesz przebywał na górze Synaj, gdzie otrzymał od Boga tablice przykazań. Forma cielca była zaczerpnięta prawdopodobnie z kultów egipskich lub semickich. Izraelici znali jednak przykazanie, aby nie tworzyć żadnych rzeźb ani obrazów. Otrzymali je w celu uniknięcia jakiejkolwiek formy idolatrii (Wj 20, 4). To odróżniało ich radykalnie od wszelkich ludów ościennych.

Utworzenie złotego cielca to symbol ulegnięcia bardzo silnej także i dla nas pokusie – aby mieć Boga dotykalnego, możliwego do zamknięcia w naszych kategoriach i schematach. Boga, który nie wymknie nam się spod kontroli, któremu można złożyć ofiarę, żeby przecież zachować pozory prawdziwej wiary. To z jednej strony symbol różnych naszych zafałszowań w wierze, z których Duch Święty nieustannie może nas oczyszczać. Ale to także wszystkie współczesne bożki, które stają się substytutem niewidzialnego Boga. Co jest dla mnie takim bożkiem: zarobione pieniądze, zdobyte znajomości, popularność w Internecie?

Mojżesz, schodząc z góry i widząc złotego cielca, nie znajduje nic na usprawiedliwienie bałwochwalstwa Izraelitów, ale przyzywa z determinacją Boże miłosierdzie. Modlitwa wstawiennicza Mojżesza to zapowiedź samego Jezusa, który ofiarując się za nas na krzyżu, objawia nam miłosierdzie Boga silniejsze od wszystkich grzechów naszych i całego świata. Jezus jest doskonałym obrazem Ojca, i dlatego też w Tradycji Kościół rozeznał pod natchnieniem Ducha Świętego, że kult obrazów i ikon jest dopuszczalny – są one niejako ,,oknem na Boży świat” – przez nie oddajemy cześć samemu Bogu, przypominamy sobie o Jego obecności, szukamy Jego oblicza.

Modlitwą wstawienniczą, w której powierzamy siebie i świat Bożemu miłosierdziu, jest Koronka do Miłosierdzia Bożego. Pan Bóg zaprasza nas, byśmy widząc nasze własne grzechy i tak powszechne dziś różne formy bałwochwalstwa, nie popadali w zniechęcenie i czarnowidztwo, ale przyzywali Jego miłosierdzie.

Psalm responsoryjny: Ps 106, 19-20. 21-22. 23

,,Zamienili swą Chwałę na podobieństwo cielca jedzącego siano”. Hebrajskie słowo ,,chwała” – kabod oznacza także ciężar. Chwała Pana w Starym Testamencie oznacza Boga samego, który objawia się sam w swoim majestacie, ale oznacza także znaczenie, ważność danej osoby. Także w naszym doświadczeniu wiary, modlitwy, szczerego spotkania z Panem w liturgii w jakiś sposób odczuwamy, że obecność Boga ma swoją ,,wagę”, a może nawet wzbudzić religijną bojaźń, przejęcie.

Grzech Izraelitów, którzy utworzyli sobie złotego cielca, polegał na stworzeniu sobie własnej, przystępnej, sympatycznej wręcz podobizny Boga.

To pokusa także w naszym życiu wiary – gdy chcemy zbanalizować Pana Boga i prawdy wiary, gdy tracimy szacunek dla świętych imion Jezusa i Maryi, gdy żartujemy z tego, co święte, gdy przyzwyczajamy się do świętych miejsc i wydarzeń. Zwłaszcza dla tych, którzy przebywają w przestrzeni kościoła często, nieraz wiele godzin w ciągu dnia, a więc dla księży, sióstr i braci zakonnych, osób posługujących i pracujących w kościele, to dziś konkretne pytanie: czy nie oswoiłem sobie Pana Boga? Czy nie zatraciłem poczucia sacrum, zamieniając wszystko w profanum? Jak wykonuję gesty liturgiczne – przyklęknięcie przed Najświętszym Sakramentem, ucałowanie ołtarza, księgi? Czy w znaku pokoju rzeczywiście chcę podzielić się z innymi darem pojednania, który płynie z Ofiary krzyżowej Chrystusa? Jak czytam święte teksty Pisma Świętego, ksiąg liturgicznych, modlitewników? Czy umiem się nad nimi zatrzymać, czytać je inaczej niż kolejny news w Internecie?

Dopóki żyjemy na ziemi, potrzebujemy świętych przestrzeni, znaków, szat, gestów. Potrzebujemy specjalnego czasu na modlitwę, a nie tylko ,,przy okazji” czy ,,po drodze samochodem”, choć i wtedy warto się modlić.

Choćbyśmy mieli za sobą lata studiów teologicznych i głębokiej modlitwy, nie możemy powiedzieć, że wiemy już wszystko o Bogu. Potrzebujemy postawy pokory, bez której nie możliwe jest autentyczne spotkanie z Nim.

Ewangelia: J 5, 31-47

Słuchamy dziś trzeciej części długiej mowy, którą Pan Jezus wygłasza do Żydów po uzdrowieniu człowieka chromego przy sadzawce Betesda.

Z pewnością rodziło się w słuchaczach pytanie: skąd pochodzi autorytet Jezusa, żeby czynić takie znaki, i żeby przekraczać szabat? Słuchacze Pana Jezusa znali dobrze tajemniczą zapowiedź z Księgi Powtórzonego Prawa, daną ludowi od samego Boga przez pośrednictwo Mojżesza: ,,Pan, Bóg twój, wzbudzi dla ciebie proroka spośród twoich braci, podobnego do mnie. Jego będziesz słuchał (…). Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty, i włożę w jego usta moje słowa (…). Jeśli ktoś nie będzie słuchać moich słów, które on wypowie w moim imieniu, Ja od niego zażądam zdania sprawy” (Pwt 18, 15. 18n). Przez wiele wieków, choć Pan Bóg posyłał wielu proroków, te słowa czekały na ostateczne wypełnienie. Czy możliwe jest, żeby pojawił się świadek Boga większy od Mojżesza, który wyprowadził lud z Egiptu, rozmawiał z Panem na górze twarzą w twarz, który otrzymał tablice przykazań?

Pan Jezus wyraźnie mówi, że ta obietnica sprzed wieków spełnia się w Jego Osobie. On zna Ojca twarzą w twarz, jest z Nim jedno, jest Jego Synem! Mojżesz właśnie Jego przyjście zapowiadał, choć nie był świadomy pełnej wagi tych słów. Co więcej, uwierzenie w Jezusa nie było dla Żydów niemożliwe – byli do tego stopniowo przygotowywani: najpierw świadectwo samego Ojca, który przemówił do nich na Synaju, nie tylko dając Prawo, ale wzywając do zachowywania go całym sercem; świadectwo Jana Chrzciciela, bezpośredniego poprzednika Jezusa, który wskazał, że On jest Barankiem Bożym (J 1, 29); dzieła (znaki i cuda), które Jezus czynił; Pisma, w których są tysiące obietnic i spełniają się w jednej Osobie Jezusa. Żydzi dobrze wiedzieli, że przecież w żadnej sprawie nikt nie może świadczyć sam o sobie, więc Pan Jezus przedstawia im po kolei wszystkie powyższe świadectwa o Nim. Pan Jezus bardzo mocno ukazuje Żydom prawdę o nich samych, że choć znali Pisma, nie przyjmowali słów Bożych sercem, ale wykorzystywali jedynie dla usprawiedliwiania siebie samych i intelektualnych dyskusji.

,,Nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie” – te słowa płyną z pełnego miłości i miłosierdzia serca Jezusa, który przecież pragnie zbawienia każdego człowieka – Żyda, poganina, i każdego, kto usłyszy słowo wiary.

Nie jesteśmy lepsi od tamtych słuchaczy. Co więcej, jesteśmy w o wiele bardziej uprzywilejowanej sytuacji, mając za sobą tylu świadków, którzy uwierzyli w Jezusa, mając w Kościele wszelkie środki zbawienia, by z ufnością przyjść do Jezusa i mieć pełnię życia. Czy chcemy dziś znów przyjąć Jezusa, czy pozostaniemy jedynie krytykantami i sceptykami?

PODZIEL SIĘ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 czerwca

Wtorek, XII Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 7, 6. 12-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter