Słowo i czyn
Współcześnie wydaje się, że wiecznotrwałe wartości chrześcijańskiej Europy mieszają się z płynącą do nas nową religią, którą ukształtowała zachodnia apostazja.
Ta nowa nauka antywartości – antyreligia – próbuje narzucić człowiekowi nowe myślenie, które kreuje nowy sposób życia i nową kulturę. Wielu otwiera się na te treści, nauki, propozycje. Niektórzy wręcz zachwycają się trendami postmodernizmu, którego podstawowym postulatem jest stwierdzenie, że rzeczywistość jest konstrukcją społeczną, która ulega zmianie. Takie pojęcia jak prawda i rzeczywistość nie są wartościami stałymi i obiektywnymi.
Pomimo to wielu chrześcijan bezkrytycznie przyjmuje nową naukę i jej treści w imię modnej rzekomo tolerancji; dodajmy, że realizowanej jednostronnie. Papież Benedykt XVI pisze: „…w imię tolerancji chce się zmusić Kościół katolicki, aby zmienił swe poglądy na temat homoseksualizmu czy święcenia kobiet, to znaczy że Kościół nie może już zachować swojej tożsamości i że jakaś abstrakcyjna negatywna religia staje się tyrańską normą, za którą musi podążać każdy” (w rozmowie z Peterem Seewaldem, „Światłość świata”, Kraków 2011, s. 63.)
Nauczanie Jezusa z dzisiejszej Ewangelii też jest nowe. A Kościół jest depozytariuszem tej nowej nauki z mocą. Słowa Jezusa wręcz uderzają i rażą słuchaczy. Zapewne przyczyną takiej reakcji jest odkrycie, że nowy nauczyciel naucza z autorytetem, nie tak jak uczeni w Piśmie. Głosi Prawdę i nie zmienia zamysłu Boga, gdyż On sam jest źródłem. Ewangelista Marek w tej krótkiej perykopie umieszcza demonstrację nauki z mocą. Jezus uwalnia człowieka opętanego od ducha nieczystego. Demon ujawnia się na Słowa Jezusa i próbuje odsłonić prawdę o Jezusie: „Wiem, kto jesteś: Święty Boży”. Duch nieczysty, ukazując naturę Jezusa, wskazuje na Niego, że jest Bogiem. Pomimo tej próby zdobycia przewagi nad Jezusem na krótki rozkaz Pana: „Milcz i wyjdź z niego” – demon opuszcza opętanego.
Słowo Jezusa ma taką moc, ze nikt nie może się mu oprzeć. Autor natchniony używa na ukazanie mocy Jezusa zarówno podczas nauczania, jak i egzorcyzmu tego samego greckiego rzeczownika eksousia, który oznacza władzę i moc. U św. Marka słowo i czyn Jezusa są zatem czymś jednym. Słowo nie jest oderwane od czynu. Warto zapytać się w sumieniu, za jaką nauką dziś podążam: Jezusa, który ma władzę i moc, czy tą, która jest owocem zachodniej apostazji?
ks. Grzegorz Chojnicki
Autor jest wykładowcą teologii fundamentalnej w warszawsko-praskim seminarium duchownym i wikariuszem w parafii Nawrócenia św. Pawła w Warszawie
Idziemy nr 5 (334), 29 stycznia 2012
Wstecz...
Pomimo to wielu chrześcijan bezkrytycznie przyjmuje nową naukę i jej treści w imię modnej rzekomo tolerancji; dodajmy, że realizowanej jednostronnie. Papież Benedykt XVI pisze: „…w imię tolerancji chce się zmusić Kościół katolicki, aby zmienił swe poglądy na temat homoseksualizmu czy święcenia kobiet, to znaczy że Kościół nie może już zachować swojej tożsamości i że jakaś abstrakcyjna negatywna religia staje się tyrańską normą, za którą musi podążać każdy” (w rozmowie z Peterem Seewaldem, „Światłość świata”, Kraków 2011, s. 63.)
Nauczanie Jezusa z dzisiejszej Ewangelii też jest nowe. A Kościół jest depozytariuszem tej nowej nauki z mocą. Słowa Jezusa wręcz uderzają i rażą słuchaczy. Zapewne przyczyną takiej reakcji jest odkrycie, że nowy nauczyciel naucza z autorytetem, nie tak jak uczeni w Piśmie. Głosi Prawdę i nie zmienia zamysłu Boga, gdyż On sam jest źródłem. Ewangelista Marek w tej krótkiej perykopie umieszcza demonstrację nauki z mocą. Jezus uwalnia człowieka opętanego od ducha nieczystego. Demon ujawnia się na Słowa Jezusa i próbuje odsłonić prawdę o Jezusie: „Wiem, kto jesteś: Święty Boży”. Duch nieczysty, ukazując naturę Jezusa, wskazuje na Niego, że jest Bogiem. Pomimo tej próby zdobycia przewagi nad Jezusem na krótki rozkaz Pana: „Milcz i wyjdź z niego” – demon opuszcza opętanego.
Słowo Jezusa ma taką moc, ze nikt nie może się mu oprzeć. Autor natchniony używa na ukazanie mocy Jezusa zarówno podczas nauczania, jak i egzorcyzmu tego samego greckiego rzeczownika eksousia, który oznacza władzę i moc. U św. Marka słowo i czyn Jezusa są zatem czymś jednym. Słowo nie jest oderwane od czynu. Warto zapytać się w sumieniu, za jaką nauką dziś podążam: Jezusa, który ma władzę i moc, czy tą, która jest owocem zachodniej apostazji?
ks. Grzegorz Chojnicki
Autor jest wykładowcą teologii fundamentalnej w warszawsko-praskim seminarium duchownym i wikariuszem w parafii Nawrócenia św. Pawła w Warszawie
Idziemy nr 5 (334), 29 stycznia 2012
Wstecz...
czwartek, 23 lutego 2012
- NIEBEZPIECZNA GRA - ks. H. Zieliński
- DLA KOGO DYSPENSA? - I. Świerdzewska
- PRZED NAMI DROGA - wywiad R. Molendy z ks. prał. dr. Piotrem Prietem z Opus Dei
- MILCZĄCY JEZUS CZYLI GORZKIE ŻALE - M. Buczkowski
- NARRACJE PASYJNE EWANGELII (1): MODLITWA W OGRÓJCU I POJMANIE JEZUSA - ks. P. Klimek
- NIE DO UNIESIENIA - M. Florek-Mostowska
- PEWNIE NIE WIESZ - V. Grzybowska
- EWANGELIZOWANIE WARSZAWY - wywiad R. Molendy z ks. prał. Henrykiem Małeckim
- NOWI KARDYNAŁOWIE - W. Świątkiewicz
- W DZIECIACH NADZIEJA - J. Karnowski
- TERAZ EMERYTURY - K. Ziemiec
- SUMA WSZYSTKICH SKANDALI - S. Meetschen
- CZAS POSTU - o. D. Kowalczyk SJ
KOMENTARZE
Niebezpieczna gra
Zabawa z mediami przypomina czasem zabawę odbezpieczonym granatem. Z tą różnicą, że w zabawie z mediami ryzyko śmierci – głównie cywilnej – jest chyba większe - pisze o sprawie Madzi z Sosnowca ks. Henryk Zieliński.
Więcej...
W dzieciach nadzieja
Zmuszanie Polaków do pracy do późnej starości będzie miało ten namacalny skutek, że pozbawi młodych rodziców bezcennej pomocy dziadków – skuteczne sposoby wyjścia ze społecznej zapaści pokazuje Jacek Karnowski.
Więcej...
Teraz emerytury
Zdecydowana większość 40-latków przytakuje pewnie wicepremierowi Pawlakowi, który odważnie i szczerze przyznał, że „nie za bardzo wierzy w państwowe emerytury” – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...
Czas postu
Post nie jest negacją życia, negacją ciała. Post nakierowany jest na życie cielesne i nadprzyrodzone – o właściwym podejściu do postu pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...
Suma wszystkich skandali
Wielki Post to czas krytycznej autorefleksji, z pewnością również dla byłego już prezydenta Niemiec Christiana Wulffa. Naturalnie, także jego poprzednicy niemal zawsze zamieszani byli w mniejsze lub większe skandale, jednak sprawa dotycząca Wulffa ma zupełnie nowy wymiar.
Więcej...









