28 lutego
środa
Romana, Ludomira, Lecha
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Smakuj chwile

Ocena: 5
687

W Adwencie często słyszymy o prostowaniu ścieżek.

fot. Freepik

Jan Chrzciciel powtarza to za Izajaszem, starając się o dokładne przygotowanie ludzi na przyjście Jezusa. Tylko o co chodzi z tym prostowaniem ścieżek? Powinienem wyprostować drogę do mojego domu, żeby Jezus się nie potknął, kiedy będzie szedł do mnie i rodził się w moim sercu? Tyle zadań jest do wykonania w Adwencie: umyć okna, wymienić firanki, świeży obrus położyć, przygotować o jedną filiżankę więcej, żeby nalać dobrej kawy… Po co to wszystko? Chyba przecież nie dla Jezusa…

Bóg chce być Emmanuelem – czyli Bogiem bliskim dla każdego z nas. Bliskość zakłada szczerość i zaufanie. Bóg, który mi ufa, mówi: przygotuj drogę, Ja już idę, otwórz drzwi. Nam się zdaje, że musimy coś przygotować, żeby On dał radę do nas dotrzeć. Tymczasem muszę się przygotować po to, żebym to ja umiał Go przyjąć. Co powinienem zrobić, aby lepiej przyjmować Boga? Może zwiększyć zaufanie do Niego, a zmniejszyć przywiązanie do grzechu? Może pogłębić tęsknotę za dobrym Bogiem i uwrażliwić serce na potrzeby drugiego człowieka? Pewien profesor psychiatrii wyjaśniał, że człowiek XXI w. żyje w ciągłym stresie, przez co nie potrafi smakować życia. Nakładamy na siebie wiele obowiązków, stajemy się niewolnikami kalendarza, w którym każda godzina jest zapełniona, i usprawiedliwiamy potknięcia przy zbyt szybkim tempie życia. Owszem, dobra organizacja życia służbowego i prywatnego to jedna z cech dojrzałego człowieka. Skąd jednak pewność, że nie jest tego zbyt wiele?

Słowo „mądrość”, z łaciny sapientia, oznacza „smakować”. Sapientia to są ci, którzy smakują życie. Chrześcijańskie carpe diem – chwytaj dzień.

Jezus w Ewangelii wzywa: czuwajcie, bądźcie gotowi! Jezus rodzi się tutaj, w moim Betlejem, w moim życiu. Adwent oznacza dosłownie „przyjście”. Mamy w tym czasie szczególnie uwrażliwić serce na wyczuwanie Jezusa, który do nas przychodzi – w modlitwie, podczas spotkania z drugim człowiekiem, w dbaniu o swoje życie i cieszenie się chwilą, w budowaniu sensownej i twórczej codzienności. Mamy nastawić swoje serce, aby lepiej wyczuwało dobro wokół siebie. Łatwo sobie odpuścić i stwierdzić, że nie warto, że się nie da, że to niepotrzebne. Łatwiej pójść za tłumem, który w grudniu będzie w ferworze gnał za „magią świąt” i szaleńczym konsumpcjonizmem.

Idź za swoim sercem. Tam jest prawda o tobie. Czuwajmy! Naucz się szukać Boga i dobra. Czekajmy na Jezusa Chrystusa, na narodziny samego Boga. Czekajmy na konkretną zmianę w nas. Na odnowienie, na przybliżenie się królestwa. Proponuję, aby to był nasz program na Adwent: smakowanie chwil.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest wikariuszem parafii bł. Władysława z Gielniowa na Natolinie w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 lutego

Środa, II Tydzień Wielkiego Postu
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 20, 17-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna zawierzenia woli Bożej - o. Dolindo
Koronka ku czci Siedmiu Boleści Matki Bożej

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter