21 września
poniedziałek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wierzyć więcej

Ocena: 4.8
590

„Odwagi! To Ja jestem. Nie bójcie się”.

fot. archiwum

O Jezusie, który po rozmnożeniu chleba nakazuje uczniom, aby wyprzedzili Go na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, podczas gdy On najpierw modli się w samotności, a potem przychodzi do nich, krocząc wodzie, opowiadają trzej ewangeliści: Mateusz (14,22-33), Marek (6,45-52) i Jan (6,16-21). Warto jednak zauważyć, że relacja Mateuszowa, którą słyszymy w dzisiejszej liturgii, jest najdłuższa i – jako jedyna z trzech – zawiera epizod z Piotrem, który chce dojść do Mistrza, idąc również po wodzie, a także końcowe wyznanie wiary uczniów, którzy widząc, co się działo, wołają do Jezusa: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”. Poprzez postać Piotra i jego dialog z Jezusem otrzymujemy dzisiaj cenne nauczanie o wierze.

Jezus przychodzi do uczniów „o czwartej straży nocnej”, czyli między godziną trzecią a szóstą rano. Przychodzi w samym środku nocy, kiedy oni są już daleko od brzegu, zmagając się z falami i przeciwnym wiatrem. Przychodzi wtedy, gdy są zmęczeni, miotani żywiołami natury i w szponach strachu. Przychodzi, ale oni Go nie rozpoznają i sądząc, że widzą zjawę krzyczą, boją się jeszcze bardziej. Ale Piotr, słysząc słowa Jezusa „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się”, woła: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!”. W tej szczerej, wręcz zuchwałej prośbie wybrzmiewa jego wiara i uznanie autorytetu Jezusa, którego nazywa Panem. Jezus to docenia, akceptuje jego prośbę. Ale to wyzwanie przerasta Piotra. Fale i wiatr, jeszcze bardziej niż od zewnątrz, uderzają w jego wnętrze, w jego wiarę. Piotr bardziej patrzy pod własne nogi, na niż na Jezusa. Ale nawet wtedy, mimo wszystko, woła: „Panie, ratuj mnie!”, znowu nazywając Go Panem. W tych trzech słowach wykrzyczanych całym sobą jest jego ufność i żarliwa modlitwa. Mimo wszystko.

Dlatego Jezus, mówiąc Piotrowi: „Człowieku małej wiary, czemu zwątpiłeś”, nie zarzuca mu braku wiary, ale to, że jest ona zbyt mała, zbyt słaba. Użyty tutaj grecki termin oligopistos – „małej wiary”, jest typowo Mateuszowym określeniem wiary uczniów (por. Mt 6,30; 8,26; 14,31; 16,8; 17,20), wskazującym na ich brak całkowitego zaufania Bogu. Piotr wierzy, ale jego wiara okazuje się niedostateczna. W momencie zagrożenia jeszcze nie umie trwać w całkowitym zaufaniu Jezusowi i z jednej strony, jakby jednym uchem, słucha Jezusa, a z drugiej – spogląda lękliwie na wicher i fale. I chwieje się, i trwoży.

Jakże jesteśmy w tym podobni do Piotra! Wśród przeróżnych życiowych nawałnic, przeciwnych wiatrów i ciemności, które nawiedzają nasze życie, ulegamy zwątpieniu i lękowi. Ale tylko wiara, zapatrzenie w Jezusa, zaufanie Jego Boskiej mocy, są naszą nadzieją i ocaleniem. Pośród wszystkich przeciwności, wewnętrznych i zewnętrznych, Jezus przychodzi do nas i wciąż na nowo przypomina: „Odwagi! To Ja jestem. Nie bójcie się”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest kapłanem diecezji łomżyńskiej, biblistą, wykładowcą i wicerektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 września

Poniedziałek, XXV Tydzień zwykły
+ Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
«Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary»
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 4,1-7.11-13; Ps 19,2-5; Mt 9,9-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter