x

Zawód: dziennikarz

„Kościół jest moją matką, a o matce nie mówi się źle” – tą wypowiedzią Stanisław Karnacewicz z Polskiej Agencji Prasowej zaskoczył także kolegów z mediów katolickich. Ale on żyje tą prawdą na co dzień.
– Agencja prasowa nie jest miejscem dla gwiazd. Nie ma tu szpanowania, brylowania. Wszyscy pod informacjami podpisujemy się anonimowo, jak mnisi w średniowieczu – wyjaśnia Alina Petrowa-Wasilewicz, dziennikarka Katolickiej Agencji Informacyjnej. Choć w mediach nie pojawiają się nazwiska dziennikarzy agencyjnych, to przecież dzięki nim mogą funkcjonować inne redakcje. A mimo to Stanisław Karnacewicz jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w środowisku dziennikarskim i w kręgach kościelnych. – Trudno sobie wyobrazić wydarzenie z życia Kościoła czy konferencję prasową bez udziału Stasia – mówią dziennikarze.


RZETELNOŚĆ I TEMPO


W świecie dziennikarskim nie zawsze można liczyć na koleżeńską życzliwość. Także i tu mamy konkurowanie o newsy i pracę „na swoje nazwisko”. Stanisław Karnacewicz nie wpisuje się w te trendy. – Chętnie pomaga innym. Jeśli ktoś spóźni się na konferencję, to gotów jest podpowiedzieć, o czym była mowa. Skromny, bezpośredni, naturalny, życzliwy. Jest dobrym, wrażliwym i po prostu przyzwoitym człowiekiem. Nie o wszystkich dziennikarzach, zwłaszcza dzisiaj, można tak powiedzieć – podkreśla Alina Petrowa-Wasilewicz.

O pracy w agencji informacyjnej zwykło się mówić, że to najtrudniejszy odcinek dziennikarstwa. Ważna jest nie tylko odpowiedzialność za słowo, liczy się także sprawność i tempo pracy. Tu nie ma czasu na przypływ weny twórczej, gorące depesze muszą spływać do redakcji już po kilku minutach od rozpoczęcia konferencji. – Jestem pełna szacunku i uznania dla dziennikarzy agencyjnych. Staszek Karnacewicz od lat pracuje w takim systemie. Jest bardzo pracowity, ofiarny, bardzo dokładnie, skrupulatnie zbiera informacje – mówi Ewa Czaczkowska, dziennikarka „Rzeczpospolitej”.

Dużym szacunkiem cieszy się wśród hierarchów Kościoła. – Bardzo się cieszę, że świat mediów przypomina sobie skromnego redaktora pana Stanisława Karnacewicza – mówi kard. Józef Glemp. – Od ponad 21 lat śledzi on pilnie wydarzenia w Polsce, szczególnie na odcinku działania Kościoła. Łatwo można zauważyć jego rzetelność i słowność. Sam miałem okazję udzielenia mu kilku wywiadów z zakresu tematyki Kościół-Państwo. Pan Staszek miał przygotowane pytania logicznie, nie był natrętny i wścibski, zawsze jest sumienny. Teksty przysyłał do autoryzacji. Serdecznie gratuluję mu tylu lat pracy dla Polskiej Agencji Prasowej. I życzę błogosławieństwa Bożego na dalsze lata – dodaje prymas senior.

– Zdarzały się sytuacje, że pewne wiadomości, aby mocniej wybrzmiały, dawałem wcześniej panu Karnacewiczowi, a dopiero potem do KAI – mówi abp Sławoj Leszek Głódź. – Nie nadużył nigdy zaufania, relacjonuje to, co mu się przekazuje, i dlatego też młodzi dziennikarze powinni uczyć się od niego uczciwości, rzetelności i dyskrecji – podkreśla metropolita gdański.

Na miesiąc przed wizytą Benedykta XVI w Polsce Stanisław Karnacewicz zaproszony został jako jeden z trzech dziennikarzy do prowadzenia konferencji „Kościół bez tajemnic”. Udzielał wtedy praktycznych rad dziennikarzom, którzy mieli relacjonować pielgrzymkę Ojca Świętego. Dzielił się doświadczeniem kontaktów z hierarchami Kościoła katolickiego: przypominał, by pamiętać, z kim się rozmawia, co chce się osiągnąć przez wywiad, a nawet jak należy się ubrać idąc na rozmowę z biskupem czy kardynałem.

W katolickiej redakcji łatwo jest pisać dobrze o Kościele, w świeckich mediach trzeba czasem kłaść na szali swoje być albo nie być. – Bywały okresy, kiedy przez parę lat nie dostawałem podwyżki. Trzeba było ponieść konsekwencje za to, że ma się swoje zdanie. Dla mnie ważniejsze jednak było, że jestem rzetelny i że mogę spokojnie spojrzeć sobie w twarz – mówi Stanisław Karnacewicz. – Nie uważam, że Kościół miesza się do polityki. Kościół ma prawo, a nawet misję, by w niej uczestniczyć, o ile godzi ona w godność człowieka – podkreśla.

Jego profesjonalizm został doceniony. Choć w instytucji, gdzie pracuje, zmieniały się władze związane z politycznymi układami, od 21 lat ma miejsce w tej samej redakcji.

– Praca w agencji informacyjnej to specyficzne dziennikarstwo – dzieli się swoim doświadczeniem. – My możemy tylko relacjonować wydarzenia. Czasem nawet dodanie przymiotnika będzie już komentarzem. Musimy zachowywać rzetelność. Nie może być miejsca na manipulację i nieuczciwość – podkreśla i przywołuje wywiad, którego udzielał abp Henryk Hoser SAC o in vitro. – Pani Olejnik powiedziała wtedy, że arcybiskup zagroził ekskomuniką posłom, którzy będą głosować za ustawą o in vitro. Zwróciłem uwagę, że była to manipulacja wypowiedzią arcybiskupa. Abp Hoser powiedział przecież, że głosujący za in vitro posłowie sami wykluczają się ze wspólnoty Kościoła – przypomina Stanisław Karnacewicz.

Wstecz...
piątek, 18 maja 2012

KOMENTARZE

Podzwonne dla Europy?

Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...

Wobec chrystianofobii

Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...

Czeka nas nowe rozdanie?

Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...

Świat pana Stefana

Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...

Patronka Bawarii

Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...

PORADY

Nasze zmartwychwstanie

Na ziemi człowiek ma inne ciało jako dziecko, inne jako dorosły, inne jeszcze na starość – a jednak ciągle pozostaje tą samą osobą. Bóg kocha nas z duszą i ciałem i po śmierci nie zmienia nas w kogoś innego - o zmartwychwstaniu ciała pisze ks. Marek Kruszewski.
Więcej...

Wizyta Gabriela

Po Niepokalanym Poczęciu drugim doniosłym wydarzeniem w życiu Maryi jest zwiastowanie. To trochę archaiczne słowo oznacza ogłoszenie, poinformowanie.
Więcej...

Niepokojące powiększenie

Węzły chłonne stanowią część układu limfatycznego. Ich rola polega na wytwarzaniu przeciwciał oraz na zatrzymywaniu komórek układu zapalnego biorącego udział w walce z zakażeniem.
Więcej...

Facebook