15 września
niedziela
Albina, Nikodema, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Burza wokół konferencji

Ocena: 0
1477

Polski dyplomata w odpowiedzi oświadczył, że konferencja nie jest wymierzona w Iran, ale przedstawiciel irańskiego MSZ uznał te wyjaśnienia za „niewystarczające” i podkreślił, że strona polska powinna podjąć natychmiastowe działania – „inaczej Republika Islamska nie będzie miała wyboru, lecz zostanie zmuszona do przeciwdziałania”. Jakiego – nie wiadomo.

Z kolei szef irańskiej dyplomacji Dżawad Szarif określił przyszłą konferencję jako „desperacki cyrk”, który będzie fatalnie świadczył o jej uczestnikach. W wiadomości zamieszczonej na Twitterze napisał, że „ci, którzy uczestniczyli w poprzednim amerykańskim show antyirańskim, są albo martwi, albo okryci hańbą, albo zmarginalizowani”. Dodatkowo Szarif podkreślił, że Iran „ratował Polaków podczas II wojny światowej”, a teraz Polska tak się jego krajowi za to rewanżuje.

W istocie, dawna Persja była jednym z dwóch państw (obok Imperium Osmańskiego, czyli Turcji), które nie uznały rozbiorów Polski. W okresie międzywojennym, w 1927 r., nasze kraje zawarły traktat o przyjaźni, a w Warszawie czterokrotnie gościli perscy ministrowie. Podczas ewakuacji armii Andersa z ZSRR w obozach dla wojskowych i ich rodzin w Persji znalazło się 116 tys. Polaków, w tym 13 tys. dzieci. Część dzieci trafiła do sierocińców w Teheranie i Isfahanie, gdzie były wspaniale traktowane. W Isfahanie ok. 3 tys. sierot rozlokowano w 21 zakładach opiekuńczych, po wojnie w większości wyjechały one do Nowej Zelandii.

W ostatnich latach stosunki polsko-irańskie były dobre. W Teheranie gościł w 2003 r. premier Leszek Miller, a w 2015 r. wicepremier Janusz Piechociński, do tego zaś kilkakrotnie szefowie polskiej dyplomacji. W 2016 r. gościł w Polsce wiceprezydent Ali Akbar Salehi, który rozmawiał m.in. z prezydentem Andrzejem Dudą. Tak naprawdę nie ma żadnego powodu, byśmy doprowadzali do pogorszenia stosunków z Iranem; przeciwnie, porozumienie atomowe dawało szansę na rozwój współpracy gospodarczej, przedtem dość skromnej. Po zniesieniu sankcji polski eksport rósł w błyskawicznym tempie.

W Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju polski rząd uznał Iran za jeden z perspektywicznych rynków dla polskiej gospodarki. Umowy z Iranem mają podpisane Ursus i Narodowe Centrum Badań Jądrowych, a polskie słodycze są na tyle chętnie kupowane, że firma Wawel zdobyła certyfikat, iż jej czekolady są halal, czyli zgodne z religijnym prawem islamskim. Spodziewano się kolejnych intratnych kontraktów. To wszystko może teraz przepaść.

 

Krok naprzód i krok wstecz

Nie jest jasne, co się właściwie stało i dlaczego Amerykanie spowodowali, że wokół warszawskiej konferencji jest tak wielkie zamieszanie.

– Administracja Trumpa ma na swoim sumieniu pewne niezręczności. Ten typ tak po prostu ma. Warto przejść już nad tym do porządku dziennego, trudno, stało się. Weszliśmy w tę inicjatywę – mówił portalowi Gazeta.pl były szef MSZ Witold Waszczykowski.

Amerykanie najwyraźniej usiłują załagodzić sytuację. Cytowany przez media anonimowy, wysokiej rangi przedstawiciel administracji amerykańskiej zapewniał, że warszawskie wydarzenie nie jest skierowane przeciwko Teheranowi. – Trzeba podkreślić, że nie jest to spotkanie antyirańskie ani próba budowania jakiejś [wrogiej Iranowi – przyp. red.] koalicji – stwierdził, dodając, że spotkanie ma się skoncentrować na „badaniu kwestii ważnych dla bezpieczeństwa i dobrobytu w regionie”. Choć dodał przy tym, że kwestia Iranu zostanie podniesiona, bo „trudno mówić o wyzwaniach dla regionu bez odniesienia” do tego kraju. A pełniący obowiązki stałego przedstawiciela USA przy ONZ Jonathan Cohen przedstawił swoją wizję planowanego wydarzenia. Ma to być okazja do podzielenia się doświadczeniami, przemyśleniami oraz ocenami dla wspólnego wzmocnienia działań na rzecz pokojowego i stabilnego Bliskiego Wschodu, swoistą „globalną burzą mózgów”.

Tymczasem „The Times of Israel” już zapowiedział, że premier Izraela Benjamin Netanjahu wygłosi w Warszawie ważne przemówienie. Ma być zresztą „głównym mówcą”. I jego wystąpienie będzie bardzo mocne, antyirańskie. Izraelczycy zapewniają, że na konferencję przyjadą przedstawiciele krajów arabskich, w tym Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kuwejtu i Omanu. Nie będzie reprezentanta Autonomii Palestyńskiej, bo nie została ona zaproszona.

Polska dyplomacja usiłuje zapobiec kryzysowi. Do Teheranu poleciał wiceszef MSZ Maciej Lang, który spotkał się z wiceministrem spraw zagranicznych Abbasem Arakczim. Jak poinformowano w komunikacie po rozmowach, „omówiono cele i oczekiwania” wobec konferencji. Wcześniej w sejmie Maciej Lang podkreślił, że konferencja wzmocni strategiczne partnerstwo Polski i USA. Wyjaśniał również, dlaczego nie zaproszono na nią Iranu. – Trudno wyobrażać sobie taki krok przy obecnym stanie stosunków amerykańsko-irańskich – podkreślił.

W Teheranie Lang złożył kwiaty na Cmentarzu Polskim, gdzie pochowanych zostało ok. 2 tys. zmarłych polskich wychodźców z ZSRR. – Pomoc, której Iran udzielił przybyłym z ZSRR Polakom w okresie II wojny światowej, stanowi wyjątkowy rozdział w naszej wspólnej historii. Polska nigdy nie zapomni o tym wzruszającym akcie współczucia i wsparcia dla jej obywateli, okrutnie doświadczonych przez wojnę – podkreślił. Czy jednak te pojednawcze gesty i słowa uratują długą współpracę polsko-irańską?

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

NIEDZIELNY DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 15 IX



Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -