20 czerwca
środa
Diny, Bogny, Florentyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Imigracyjne tsunami (2)

Ocena: 0
771

Kto i dlaczego uruchomił falę migracji do Europy? Kto i jak na niej korzysta?

fot. ks. Marcin Iżycki

Wobec braku entuzjazmu do relokacji imigrantów zarówno wśród nich samych, jak i wśród zobowiązanych do tego krajów, Komisja Europejska w maju 2016 r. zaproponowała reformę prawa azylowego. Zobowiązywałoby ono wszystkie państwa Unii Europejskiej do proporcjonalnego udziału w przyjmowaniu migrantów. Imigranci nie mieliby wyboru, w którym kraju będą osiedleni. Za każdego nieprzyjętego w ramach przydziału imigranta kraj miałby płacić grzywnę w wysokości 250 tys. euro.

Kierująca dalszymi pracami nad tym projektem szwedzka europosłanka Cecilia Wikström woli nie mówić o grzywnie. Proponuje uzależnić wypłatę funduszy unijnych od przyjęcia wymaganego limitu migrantów i nie ukrywa, że projekt ma na celu zdyscyplinowanie krajów Grupy Wyszehradzkiej. W podobnym tonie wypowiadał się unijny komisarz ds. migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa, Grek, Dimitris Avramopoulos, twierdząc, że unijna solidarność w podejściu do imigrantów nie podlega interpretacji państw. Zgodnie z jego zapowiedzią przeciwko Polsce i Węgrom za odmowę udziału w relokacji została właśnie wszczęta procedura o naruszenie unijnego prawa.

Jak jednak zmusić do osiedlenia się w Polsce imigrantów, którzy chcą się dostać do Niemiec? Nawet ci Syryjczycy, których w 2015 r. do Polski sprowadziła Fundacja Estera, prawie wszyscy uciekli już do Niemiec lub Szwecji. Część wróciła do… Syrii. Niektórzy zaś oskarżają przed sądem Polskę o nadanie im podstępem statusu uchodźców w Polsce.

Na początku czerwca 2017 r., jak informowała „Rzeczpospolita”, na deportację do Polski, głównie z Niemiec, czekało ponad 16 tys. Czeczenów, którzy otrzymali u nas status uchodźców i uciekli dalej. Czy powinniśmy zatrzymywać ich siłą?

 

Imigrant jak nauczyciel

Wpływowi niemieccy politycy znaleźli na to dwojakie rozwiązanie. Po pierwsze, każde państwo miałoby być odpowiedzialne za zatrzymanie u siebie przydzielonych mu imigrantów. Po drugie zaś świadczenia dla imigrantów we wszystkich krajach Unii należy zrównać z tymi, jakie mają w Niemczech. Wtedy będzie im wszystko jedno, gdzie zostaną osiedleni. Za takim rozwiązaniem opowiada się m.in. Manfred Weber, przewodniczący frakcji Europejskiej Patrii Ludowej w Parlamencie Europejskim (w tej frakcji jest także PO), zwany najbardziej wpływowym Niemcem w Brukseli.

Tyle tylko, że wysokość świadczeń na jednego imigranta w Niemczech jest na tym samym poziomie, ile w Polsce zarabia dyplomowany nauczyciel, komisarz policji czy żołnierz w stopniu porucznika! Większość pracujących Polaków zarabia połowę tego. Wypłacanie tak wysokich świadczeń dla imigrantów w Polsce, choćby i na koszt Unii, doprowadziłoby do buntu Polaków, którzy w Lidlu i innych niemieckich firmach w Polsce nie mają niemieckich wynagrodzeń. Nie mniej oryginalny pomysł zgłosiła ostatnio niemiecka wiceszefowa frakcji Zielonych w Parlamencie Europejskim Ska Keller. Zaleca ona przesiedlanie do krajów Europy Wschodniej nie pojedynczych osób czy rodzin, lecz całych wiosek muzułmańskich, aby imigranci nie musieli się asymilować w nowym środowisku, tylko czuli się u siebie.

 

Bezpieczeństwo obywateli

Opór polskich władz i obywateli przeciwko takim rozwiązaniom narasta wraz z obserwowanym wzrostem terroryzmu w krajach, które mają znaczną mniejszość islamską. Na związki terroryzmu z migracją wskazują coraz częściej naukowcy i dziennikarze także na Zachodzie. Francuski prokurator Francois Molins przyznał wprost, że jeden z dwóch zidentyfikowanych sprawców zamachu na Stade de France 13 listopada 2015 r. zaledwie miesiąc wcześniej dostał się do Europy przez Grecję jako „uchodźca z Syrii”. Prawdziwa seria aktów terrorystycznych i kryminalnych, nazywanych eufemistycznie „incydentami”, była jednak dziełem migrantów w Niemczech.

Do aktów terroru dochodzi nierzadko już podczas przeprawy do Europy, czego przykładem może być historia zbrodni popełnionej w kwietniu 2015 r. na łodzi z imigrantami, zmierzającej do Włoch. Dwunastu chrześcijan zostało wyrzuconych za burtę na pełnym morzu przez islamistów i utopionych za odmowę modlitwy do Allaha. Znane szczególnie w Niemczech i w Szwecji przypadki przemocy wobec chrześcijan przebywających w ośrodkach dla uchodźców ze strony przebywających tam również muzułmanów też dają wiele do myślenia na temat pokojowego nastawienia tych drugich. Wobec tych faktów, według różnych badań, od 60 do ponad 80 proc. Polaków jest przeciwko przyjmowaniu islamskich migrantów.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły