22 września
wtorek
Tomasza, Maurycego, Joachima
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Imperium nad Bosforem

Ocena: 0
619

Powtórna islamizacja świątyni Hagia Sophia jest kolejnym etapem w drodze do celu, do którego zdąża Turcja pod wodzą Recepa Tayyipa Erdogana.

Kiedy Erdo?an w marcu 2003 r., po raz pierwszy doszedł do władzy, byłem akurat w Istambule. Na ulicach dawało się wyczuć napięcie. Wielu spodziewało się wojskowego zamachu stanu, tak jak w latach: 1960, 1971, 1980, a ostatnio w 1997, kiedy stojąca na straży konstytucji armia uznawała, że zagrożone są zasady kemalizmu, który od 1937 r. wpisany był w turecką konstytucję.

 


KEMALIZM

Twórcą kemalizmu jest Mustafa Pasza. Zwany od 1934 r. Atatürkiem, czyli ojcem wszystkich Turków. Urodził się w 1893 r. w Salonikach. Zmarł w 1938 r. w Istambule. Pochowano go w majestatycznym mauzoleum wybudowanym dla niego w Ankarze. Przydomek „Kemal” – czyli „doskonały” nadał mu ze względu na wybitne zdolności i pracowitość nauczyciel z dzieciństwa. W młodości Mustafa ukończył Akademię Wojskową w Stambule i dał się poznać jako wybitny dowódca. Gdy po I wojnie światowej zwycięscy alianci narzucili sprzymierzonej z Niemcami Turcji niekorzystny dla niej układ z Sèvres, odbierając jej kontrolę nad strategicznymi cieśninami i portami, Mustafa Kemal Pasza rozpoczął wojnę o pełną niepodległość kraju. Jej efektem było podpisanie w 1923 r. bardziej korzystnego dla Turcji traktatu w Lozannie. Skutkiem tego było przesiedlenie około półtora miliona Greków z Turcji do Grecji i pół miliona Turków z Grecji do Turcji. W tym samym roku proklamowano powstanie Republiki Turcji z Mustafą Paszą jako pierwszym prezydentem. Ostatni sułtan, Mehmed VI, opuścił Turcję rok wcześniej. Stolica kraju została symbolicznie i strategicznie przeniesiona ze Stambułu do Ankary.

Mustafa Kemal Pasza rozpoczął przebudowę Turcji na wzór państw zachodnich, a szczególnie Francji. Powstały wówczas zasady kemalizmu, przedstawiane jako sześć strzał: republikanizm, populizm, sekularyzm, rewolucjonizm, nacjonalizm i etatyzm. Zlikwidowano wszelkie bractwa religijne i skonfiskowano ich majątki. Zniesiono znane w islamie wielożeństwo, wprowadzono małżeństwa cywilne. Sądy i prawo islamskie zastąpiono prawem i sądownictwem świeckim. Wprowadzono nakaz ubierania się po europejsku najpierw w urzędach, a potem również na ulicach. Zabroniono kobietom używania chust zasłaniających twarze, mężczyznom noszenia turbanów i fezów. Pismo arabskie zastąpiono nieznanym dla większości alfabetem łacińskim. Wprowadzono dziesiętny system miar i wag. Każdy Turek musiał przyjąć nazwisko. Mustafa Kemal Pasza zastrzegł dla siebie nazwisko Atatürk. Państwo przejęło kontrolę nad szkolnictwem. Rewolucją było wprowadzenie kalendarza gregoriańskiego, wskutek czego dniem wolnym odz pracy zamiast muzułmańskiego piątku stała się niedziela. Zabroniono modlitw poza meczetami i świątyniami. Większość chrześcijańskich świątyń została zamknięta. Zamienioną przez Turków na meczet (po zdobyciu w 1453 r. Konstantynopola) prawosławną świątynię Hagia Sophia dekret Atatürka z 1934 r. przekształcał w muzeum.

 


OD NIEDZIELI DO PIĄTKU

Wymuszona świeckość uwierała coraz bardziej, zwłaszcza mieszkańców tureckiego interioru. Czasem wręcz oburzała. Do jednej z winiarni nauczycielka przyprowadziła na degustację produktów całą klasę uczniów. Dopiero ktoś, gdy zobaczył nasze zdziwienie, zwrócił jej uwagę, że sytuacja jest gorsząca. Ci, którzy mieszkali na wybrzeżu Morza Śródziemnego, laicyzowali się łatwiej. Może również pod wpływem turystów? Byli też wyraźnie lepiej sytuowani niż mieszkańcy Kapadocji czy Anatolii. Turcja jeszcze przed kilkunastu laty była bardzo biednym krajem, znanym głównie z kożuchów, dywanów i tureckich sweterków. Wiele dróg pozbawionych było twardej nawierzchni, inne były wąskie i wyboiste. Podróż autokarem z Izmiru (dawna Smyrna) do Stambułu (dawny Konstantynopol) zajmowała kilkanaście godzin!

Do Stambułu przyleciałem w piątek przed wieczorem. Tym, co od razu rzucało się w oczy, były tłumy mężczyzn i chłopców śpieszących do meczetów. Wielu z nich udawało się tam prosto po pracy czy szkole. Trudno było im nie współczuć, bo to tak, jakby ktoś w czasach PRL-u odebrał nam niedzielę, a kazał świętować wtorek. Wróciłem do Stambułu po kilkunastu dniach – w niedzielę. W wiosenny dzień tysiące rodzin z dziećmi i starców włóczyło się bez celu po ulicach miasta, wylegiwało się na kocach w parkach, siedziało nad Złotym Rogiem. Dla nich niedziela była dniem tak samo pustym w treści, jak dla nas 1 maja, tylko że oni mieli tak co tydzień. Sytuacja coraz bardziej dojrzewała do zmiany.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 września

Wtorek, XXV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Błogosławieni ci, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je wiernie.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Prz 21,1-6,10-13; Ps 119,1.27.30.34.35.44; Łk 8,19-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter