26 maja
wtorek
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Małgorzata Kidawa-Błońska: zawieszam swoją kampanię

Ocena: 0
323

Będę zajmowała się tylko tym, co dotąd, czyli będę realizowała zadania, którą stoją przed posłem Rzeczypospolitej - zadeklarowała w niedzielę kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska ogłaszając, że całkowicie zawiesza swoją kampanię wyborczą. Zaapelowała także o bojkot wyborów, gdyby miały się 10 maja odbyć.

Fot. PAP/Leszek Szymański

Jeszcze dwa miesiące temu czy miesiąc temu nie wiedzieliśmy, że Polska, nasz kraj, my wszyscy, znajdziemy się w tak trudnej sytuacji. Dzisiaj Polacy myślą tylko o jednym, myślą o swoim zdrowiu, życiu, myślą o tym, jak zabezpieczą swoją sytuację materialną

- mówiła podczas konferencji przed Sejmem Kidawa-Błońska.

Czas jest naprawdę bardzo, bardzo poważny, dlatego mówienie, że wybory mogą odbyć się 10 maja, jest po prostu niegodziwe. Te wybory w tym czasie nie mogą się odbyć - do wyborów potrzebni są wybory

- dodała.

Podkreśliła, że jeżeli przed Polską jest jeszcze to, co najtrudniejsze, to tym bardziej Polacy powinni zostać w domu.

Apeluje po raz kolejny do rządu, żeby te wybory muszą być przeniesione. Nie wolno tych wyborów robić w tym czasie. Nie wolno lekceważyć życia Polek i Polaków" - mówiła. "Jeżeli tego nie zrobią, to apeluje do wszystkich Polaków: dbajcie o swoje rodziny, dbajcie o swoich najbliższych i zostańcie w domu, bo wasze zdrowie i wasze życie jest najważniejsze. Wybory powinny się odbyć w innych czasie, w którym będziecie mogli skorzystać ze wszystkich waszych praw obywatelskich

- powiedziała. Zaapelowała także do swoich kontrkandydatów, by także zadeklarowali głośno, że 10 maja wybory nie mogą się odbyć.

Wierzę, że wybory odbędą się w normalnym czasie to znaczy w takim czasie, że wszyscy będą mogli brać w nich udział, że obywatele będą korzystali ze swoich praw, a kandydaci będą mogli robić kampanię

- przyznała.

Pytana przez dziennikarzy, czy zawieszenie przez nią kampanii wyborczej oznacza, że wycofuje się ona z kandydowania na prezydenta, kandydatka KO zadeklarowała, że "nie wycofuje się z kandydowania, ale żeby wziąć udział w wyborach, wybory muszą się odbyć w terminie, w którym Polacy będą mogli także aktywnie uczestniczyć". Tymczasem wg Kidawy-Błońskiej dzisiaj mamy w Polsce stan zagrożenia.

Rząd apeluje, żeby wszyscy zostawali w domu, zamyka się szkoły, przedszkola, zamyka miejsca pracy. Minister zdrowia mówi, że przed nami najtrudniejszy czas, i co mówi prezes (PiS Jarosław - PAP) Kaczyński? Idźmy na wybory. To jest nieodpowiedzialność

- stwierdziła dodając, że to na szefa PiS spadnie odpowiedzialność "jeżeli osoby będą się zarażać i będą chorować".

Ponadto zdaniem Kidawy-Błońskiej samorządy nie są w stanie wyborów 10 maja zorganizować.

Pytana przez dziennikarzy, czy kontaktowała się z innymi kontrkandydatami prezydenta w sprawie bojkotu terminu wyborów, Kidawa-Błońska odparła:

Kontaktowałam się z moimi kontrkandydatami, ale rzeczywiście podejmowanie tej decyzji trwa trochę długo, a ja uważam, że to jest najwyższy czas żeby powiedzieć głośno: wybory 10 maja nie mogą się odbyć. Przeprowadzanie wyborów w tym terminie odbiera nam nasze prawa obywatelskie

W czasie swojej konferencji prasowej kandydatka KO na prezydenta RP zaapelowała do Polaków, by - jeśli rządowi "przyjdzie do głowy, że będzie te wybory robił w tym terminie" - te wybory zbojkotowali.

W końcu Kidawa-Błońska zapytana przez dziennikarzy, czy jej decyzja wiąże sie z sondażami, w których nie ma ona szans wygrać z obecnie urzędującym prezydentem, odparła, że we wszystkich sondażach z ostatnich miesięcy jest na drugim miejscu. Jak dodała, sondaże dla wszystkich kandydatów nie są najlepsze, bo "nie robimy kampanii, nie możemy się z państwem komunikować, nie możemy jeździć i spotykać się z wyborcami".

Trudno więc oceniać, jak będzie wyglądało to w dniu wyborów

- uważa.

+++++

Jak decyzje Małgorzaty Kidawy Błońskiej przyjęli inni kontrkandydaci Andrzeja Dudy?

Krzysztof Bosak uznał apel o wycofania się z kampanii i bojkot wyborów za "niemądry i tylko pogłębiający konflikt polityczny".

To przykre, że Małgorzata Kidawa-Błońska pozwoliła się złamać Jarosławowi Kaczyńskiemu, tracąc nadzieję na możliwość przesunięcia daty wyborów i na to, że jej kandydatura ma sens

- ocenił Szymon Hołownia.

Platforma Obywatelska zmienia narrację, apel Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, by za wszelką cenę 10 maja zbojkotować wybory ma wyłącznie polityczny charakter

- ocenił Marek Jakubiak dodając, że zmiana narracji PO wynika m.in. z dostrzeżenia przez polityków tej partii liczby zarejestrowanych przez PKW kandydatów na urząd prezydenta. W ocenie Jakubiaka, plan zbojkotowania wyborów prezydenckich powstał wyłącznie w PO oraz w środowisku mediów zbliżonych do PO i - jak mówił były poseł - nie wyszedł poza to grono. Zasugerował też, by w Polsce wprowadzić e-głosowanie.

Wycofanie się z aktywności jako kandydatka i skupienie na mandacie poselskim to jest jak polityczna emerytura, symboliczny zjazd do Sulejówka

- ocenił decyzję Małgorzaty Kidawy-Błońskiej Tomasz Trela, szef sztabu kandydata Lewicy na prezydenta Roberta Biedronia.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 maja, Dzień Matki

Wtorek, VII Tydzień Wielkanocny
+ wspomnienie św. Filipa Nereusza, prezbitera
Objawiłem imię Twoje ludziom,
których Mi dałeś ze świata

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 20,17-27; Ps 68,10-11.20-21; J 17,1-11a
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter