19 lutego
poniedziałek
Arnolda, Konrada, Marcelego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

NATO patrzy na Zapad

Ocena: 0
190

Od 14 do 20 września na Białorusi i w Rosji odbędą się wspólne manewry wojskowe Zapad 2017. Są wyraźnie wymierzone przeciw krajom Zachodu

fot. PAP/EPA/WU HONG

Kraje graniczące z Rosją poważnie obawiają się tych ćwiczeń. Minister spraw zagranicznych Łotwy Edgars Rinkevičs mówił niedawno, że podczas Zapadu mogą zostać podjęte próby „wybadania” systemu obrony jego kraju. Ryga będzie więc przygotowana do ewentualnych prowokacji. Z kolei na terytorium Litwy, właśnie w związku z rosyjsko-białoruskimi manewrami, wylądowało siedem amerykańskich myśliwców F-15C Eagle. Wcześniej wspomniała o tym prezydent Dalia Grybauskait?. Państwa bałtyckie nie mają własnego lotnictwa bojowego i zazwyczaj na jednym z ich lotnisk stacjonują cztery samoloty któregoś z krajów NATO (np. z Polski).

Wielkie obawy wyraża białoruska opozycja. Jeden z liderów opozycyjnego Białoruskiego Kongresu Narodowego (BNK) w Witebsku Uładzimir Kijko mówił niedawno, że w mieście tym pojawiły się ciężarówki wojskowe i żołnierze w mundurach bez oznaczeń.

– Jak pamiętamy, tak zaczynała się okupacja Krymu – wskazywał.

Niedawno na Placu Październikowym w Mińsku zorganizowano pikietę z transparentem „Rosyjski żołnierzu, idź do domu”. A teraz opozycja wzywała na wiec zapowiedziany na 8 września. Tego dnia, w 1514 r., wielki hetman litewski Konstanty Ostrogski odniósł historyczne zwycięstwo nad wojskami rosyjskimi. Ostrogski posługiwał się językiem staroruskim i był wyznania prawosławnego, przez opozycję białoruską uznawany jest więc za ważny symbol niezależności Białorusi, którą opozycja uznaje za spadkobiercę Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Rada BKN oświadczyła, że niepokoją informacje, iż „po ćwiczeniach rosyjskie wojska mogą pozostać na Białorusi, że w naszych rejonach przygranicznych pozostanie rosyjskie uzbrojenie na wypadek wojny Rosji z NATO czy z Ukrainą”. Rada podkreśliła, że „rozmieszczenie obcych wojsk na naszej ziemi będzie traktować jako akt agresji przeciw Białorusi”.

Z kolei w sieciach społecznościowych, w tym na Facebooku, mnożą się posty mówiące, że opozycjoniści są w razie potrzeby gotowi wystąpić przeciwko Rosjanom zbrojnie. Wspomina się nawet o jakiejś partyzantce, ale czy są to realne zapowiedzi, czy prowokacje – nie wiadomo.

 

Rosjanie uspokajają

Wiceminister obrony Rosji Aleksander Fomin uspokaja. Mówił niedawno dziennikarzom, że „strategiczne ćwiczenia Zapad 2017 noszą charakter obronny, będzie na nich opracowywana walka z terrorystami”. – Już kilka miesięcy wielkie światowe media i w ślad za nimi politycy bulwersują opinię społeczną, rozpowszechniając mity o „rosyjskim zagrożeniu”. Przedstawiają niewiarygodne scenariusze rozwoju wydarzeń. Niektóre dochodzą do tego, że podczas ćwiczeń Zapad 2017 szykuje się „wtargnięcie” i „okupacja” Litwy, Polski albo Ukrainy. Żadna z tych paradoksalnych wersji nie ma nic wspólnego z rzeczywistością – podkreślił Fomin. I poinformował, że w manewrach weźmie udział ok. 12 700 żołnierzy – z Białorusi 7200 i z Rosji 5500, a z nich na terytorium Białorusi ok. 3 tys. Użytych zostanie ok. 70 samolotów i śmigłowców, 250 czołgów, do 200 jednostek artyleryjskich, a także dziesięć okrętów wojennych.

Z kolei szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi Oleg Biełokoniew podkreślił, że po zakończeniu ćwiczeń wszystkie uczestniczące w nich wojska powrócą na terytoria swoich państw, do punktów stałej dyslokacji.

Wskazano też punkty, w których przeprowadzane będą manewry – są to w większości działające jeszcze od czasów ZSRR wielkie poligony. Najbliżej Polski położony jest poligon koło Różanej, w obwodzie brzeskim (w miejscowości tej znajdują się ruiny pałacu Sapiehów), ok. 60 km od naszej granicy. Kolejny – w Domanowie niedaleko Mołodeczna, 130 km od Polski. Natomiast najbliżej granicy litewskiej manewry będą przeprowadzane w pobliżu miasta Głębokie, ok. 60 km od granicy.

 

Obrona przed Polską i Litwą?

Jednak sam plan ćwiczeń wydaje się co najmniej dziwny. Generał major Oleg Biełokoniew przedstawił szczegółowe jego założenia. Co ciekawe, manewry odbędą się przy założeniu istniejących granic Białorusi i Rosji, natomiast od zachodu narysowano kraje wymyślone: Wesbaria – na terytorium Litwy i po części też Łotwy, Łubienia – na terytorium Polski. Jest jeszcze Wejsznoria, która zajmuje głównie obszar obwodu grodzieńskiego Białorusi, a więc terytorium, na którym zamieszkuje znaczący procent polskiej mniejszości, w tym miasta z największym jej odsetkiem, jak Lida i Grodno, oraz rejony mające do 95 proc. Polaków, jak werenowski przy granicy litewskiej. Jak z kolei zauważył były opozycyjny kandydat na prezydenta Białorusi Aleksander Milinkiewicz, jest to terytorium z największym odsetkiem katolików. Warto zauważyć, że katolikami są na Białorusi nie tylko tamtejsi Polacy, ale i pewien odsetek Białorusinów.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły