25 marca
poniedziałek
Marioli, Wieczyslawa, Ireneusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie chcą pół procenta

Ocena: 0
4091
Kościoły i związki wyznaniowe są bardzo krytyczne wobec projektu ustawy przekształcającej Fundusz Kościelny w dobrowolny odpis podatku na rzecz wspólnot wyznaniowych i nie chcą pół procenta odpisu.
Kwestia wspólnego opodatkowania małżeństw mieszanych wyznaniowo, obawy przed deklarowaniem wyznania w formularzu PIT, ale też sama wysokość odpisu lub wręcz sprzeciw wobec tego rozwiązania – takie wątpliwości wobec projektu ustawy przekształcającej Fundusz Kościelny w dobrowolny odpis podatku na rzecz wspólnot wyznaniowych formułują mniejsze Kościoły i związki wyznaniowe w swoich uwagach skierowanych do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

Od chwili rozpoczęcia konsultacji, a więc od 26 lipca Kościoły i związki wyznaniowe mogły zgłosić swoje uwagi. Miały na to 21 dni od momentu otrzymania pisma. Ministerstwo spodziewa się, że opinie spłyną do MAiC w ostatnim tygodniu sierpnia. Natomiast 28 sierpnia minął termin zgłaszania uwag na publicznie dostępnym portalu społecznym Mamzdanie.org.pl.


TRZY KWESTIE

Swoje uwagi na temat projektu przekazał już rządowi Episkopat Polski. Sekretarz Episkopatu bp Wojciech Polak wyjaśnił KAI, że chodzi o trzy kwestie. Pierwsza dotyczy tzw. kwoty gwarantowanej przez rząd w okresie trzech pierwszych lat obowiązywania ustawy. Rząd przewiduje, że jeśli poszczególne Kościoły nie uzyskają z odpisu podatkowego sumy 94 mln zł, jaką dotąd uzyskiwał Fundusz Kościelny, to w ciągu pierwszych trzech lat ma nastąpić jej wyrównanie. Jednak w związku z tym, że na zobowiązania Funduszu Kościelnego, jakimi było opłacanie części składek ZUS za osoby duchowne, rząd faktycznie wydawał o kilkanaście milionów więcej (109 mln w 2012 r.), to taka suma powinna być traktowana jako gwarantowana podstawa zobowiązań ze strony państwa.

Trzeba by przeprowadzić inwentaryzację, pokazać, komu i ile zabrano, jaki był z tego dochód, i dopiero na tej podstawie rozmawiać
Druga kwestia, do której Episkopat formułuje swe zastrzeżenia, dotyczy nakładanego w projektowanej ustawie obowiązku sporządzenia dokładnego wykazu duchownych ubezpieczonych dotąd w ZUS, gdyż sam ZUS – mimo że pobierał składki za te osoby – takiej listy nie sporządził. Episkopat – podczas dotychczasowych rozmów z rządem na forum Zespołów Roboczych Komisji Konkordatowych – proponował prostszą formę, według której to sam ZUS do obowiązujących swoich wewnętrznych formularzy, jakie dotyczą każdego z ubezpieczonych duchownych, dodałby rubrykę, do jakiego Kościoła on przynależy. Wówczas problem zostałby rozwiązany automatycznie.

Trzecia uwaga Episkopatu dotyczy ubezpieczenia zdrowotnego alumnów Wyższych Seminariów Duchownych, którzy nie są studentami wydziałów teologicznych na państwowych uniwersytetach bądź na KUL, UKSW czy Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II. Projekt ustawy przewiduje, że za wszystkich pozostałych składki zdrowotne powinien płacić teraz Kościół. Bp Polak wyjaśnił, że trudno jest przyjąć taką zasadę, gdyż składki zdrowotne za wszystkich studentów, do momentu ukończenia przez nich 25. roku życia, płacą i tak rodzice. Podkreślił, że proponowane przez rząd rozwiązanie czyniłoby z alumnów „obywateli drugiej kategorii”.


W PRZEWIDYWANIU STRAT

W opinii Kościoła ewangelicko-augsburskiego wprowadzenie nowego systemu finansowego wspierania Kościołów i związków wyznaniowych będzie miało duży wpływ na funkcjonowanie wspólnoty luterańskiej w Polsce.

Największą troskę luteranów budzi przede wszystkim kwestia wspólnego opodatkowania małżeństw mieszanych wyznaniowo, które w Kościele ewangelicko-augsburskim stanowią 50 proc. wszystkich zawieranych małżeństw.

– Uważamy, że małżonkowie powinni mieć możliwość podziału dokonywanego odpisu pomiędzy dwa różne Kościoły, stosownie do swojej przynależności wyznaniowej. Takie rozwiązanie nie stawiałoby małżonków przed koniecznością wyboru jednego Kościoła, na który przekażą swój odpis podatkowy – informuje Kościół ewangelicko-augsburski, zaznaczając, że postulat ten do tej pory nie został uwzględniony przez projektodawcę.

Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny nie zgadza się na odpis w wysokości 0,5 proc., gdyż uważa, że na nowym rozwiązaniu straci. Jego wierni to w większości ubodzy mieszkańcy wsi lub małych miasteczek na ścianie wschodniej, utrzymujący się przeważnie z pracy na roli, w związku z tym rzadko odprowadzający podatek dochodowy. Środki z odpisu byłyby zatem niewielkie. Takie stanowisko Kościół prawosławny przedstawił w pismach do premiera i marszałek Sejmu.

Zdecydowany sprzeciw wobec propozycji odpisu wyrażał również sam abp Sawa. – Nie zgadzamy się na żaden odpis. Nasi wierni w większości mieszkają na wsiach albo w małych miasteczkach, to ludzie ubodzy – tłumaczył zwierzchnik Kościoła prawosławnego w Polsce.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -