21 października
środa
Urszuli, Hilarego, Jakuba
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie praworządności w Polsce

Ocena: 0
286

Parlament Europejski przyjął w czwartek kolejną rezolucję, zgodnie z którą w Polsce dochodzi do ciągłego pogarszanie się stanu praworządności w Polsce. Rezolucja nie ma żadnych prawnych konsekwencji, a jej celem jest jedynie dokuczanie Polsce pod rządami PiS i budowane na świecie obrazu Polski jako kraju niepraworządnego, który należy karać za prawicowe wybory i poglądy większości polskich obywateli. Za rezolucją opowiedziała sie część polskich europosłów Platformy Obywatelskiej.

Fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET; Sprawozdawca rezolucji, hiszpański europoseł Juan Fernando Lopez Aguilar

Dzisiejsza rezolucja jest już dziesiątą, dotyczącą stanu praworządności w Polsce od 2016 r.

W dokumencie, który ma charakter niewiążący, Parlament Europejski wyraża obawy dotyczące systemu legislacyjnego i wyborczego, niezależności sądownictwa i praw podstawowych w Polsce.

Posłowie są głęboko zaniepokojeni, że sytuacja w Polsce uległa znacznemu pogorszeniu od czasu wszczęcia przez Komisję postępowania na mocy art. 7 przeciwko Polsce, w 2017 roku.

Wzywają oni Radę i Komisję Europejską, aby nie stosowały wąskiej interpretacji zasady praworządności i w pełni wykorzystały potencjał procedury przewidzianej w art. 7 ust. 1 TUE, w odniesieniu do wszystkich zasad zapisanych w art. 2 unijnego traktatu. Podkreślając, że ostatnie wysłuchanie odbyło się w grudniu 2018, co jest terminem bardzo już odległym. Europosłowie wzywają Radę do niezwłocznego działania, "w świetle przytłaczających dowodów na pogarszanie się sytuacji".

Parlament w rezolucji głęboko ubolewa także z powodu "masowych aresztowań, których ofiarą padło 48 działaczy LGBTI" 7 sierpnia 2020 r., jak i z powodu oficjalnego stanowiska Episkopatu Polski, "w którym apeluje się o terapię nawrócenia dla osób LGBTI".

Rezolucję poparło w głosowaniu 513 europosłów, przeciw było 148, a wstrzymało się od głosu 33. Za jej przyjęciem opowiedzieli sie europosłowie PO i Lewicy, przeciwko głosowali natomiast parlamentarzyści PiS. PSL wstrzymał się od głosu.

W szczegółach: rezolucję poparli:
- europosłowie PO: Magdalena Adamowicz, Bartosz Arłukowicz, Jerzy Buzek, Jarosław Duda, Tomasz Frankowski, Andrzej Halicki, Danuta Hübner, Ewa Kopacz, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Janina Ochojska, Jan Olbrycht i Radosław Sikorski.
- europosłowie Lewicy: Marek Belka, Marek Balt, Robert Biedroń, Włodzimierz Cimoszewicz, Łukasz Kohut, Bogusław Liberadzki, Leszek Miller.

Przeciwko rezolucji zagłosowali europosłowie PiS: Adam Bielan, Joachim Brudziński, Ryszard Czarnecki, Anna Fotyga, Patryk Jaki, Krzysztof Jurgiel, Karol Karski, Beata Kempa, Izabela Kloc, Joanna Kopcińska, Zdzisław Krasnodębski, Elżbieta Kruk, Zbigniew Kuźmiuk, Ryszard Legutko, Beata Mazurek, Andżelika Możdżanowska, Tomasz Poręba, Elżbieta Rafalska, Bogdan Rzońca, Jacek Saryusz-Wolski, Beata Szydło, Dominik Tarczyński, Grzegorz Tobiszowski, Witold Waszczykowski, Jadwiga Wiśniewska, Anna Zalewska i Kosma Złotowski.

Europosłowie PSL Krzysztof Hetman, Adam Jarubas, Jarosław Kalinowski z kolei wstrzymali się od głosu.

++++++++++++++

Sprawozdawca rezolucji, hiszpański europoseł Juan Fernando López Aguilar (socjaliści i demokraci) poinformował po głosowaniu, że "szerokie poparcie dla tego raportu jest najlepszą odpowiedzią na zarzuty o lewicowy spisek".

Polski rząd zapomniał, że w demokracji nie chodzi o rządy większości, ale o poszanowanie prawa unijnego, pluralizm, prawo do sprzeciwu i ochronę mniejszości. Parlament wydał kilka rezolucji w tej sprawie, a Komisja wszczęła cztery postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, jednak władze polskie nadal odmawiają poszanowania wartości europejskich i nadal działają wbrew europejskiemu porządkowi prawnemu. Najwyższy czas, aby Rada zakończyła postępowanie na mocy art. 7 w sposób nadający mu znaczenie

- powiedział.

Przed głosowaniem europosłanka Beata Kempa (PiS) powiedziała PAP, że rezolucja jest przykładem liberalno-lewicowego trendu, którzy zmierza w stronę ingerencji w suwerenność państw.

Polski rząd ma prawo do reform. Unia rzuca nam kłody pod nogi i traktuje nas w nierówny sposób. To seans nienawiści, który wzniecają polscy europosłowie opozycji wśród swoich kolegów, prosząc wręcz, żeby przyszli im z odsieczą. Rozpaczliwie starają się powrócić do władzy

- stwierdziła.

Wiceszefowa KE Viera Jourova zapowiedziała podczas poniedziałkowej debaty w PE, że KE wkrótce zdecyduje o kolejnych krokach w procedurze przeciw Polsce dot. sądownictwa. Europosłowie centrolewicy wskazywali, że w Polsce trwa kryzys praworządności. Europosłowie PiS i części innych frakcji bronili reform polskiego rządu.

+++++++++++++

W sprawie rezolucji wypowiedział się także polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nazywając ją "próbą zakwestionowania istoty demokracji".

Nie zgadzając się z rozstrzygnięciami demokratycznymi polskiego społeczeństwa, Unia Europejska wytacza tak naprawdę najmocniejsze działa, prowadząc taką podjazdową wojenkę wobec Polski, stawiając cały szereg absurdalnych, niedorzecznych zarzutów polskiemu rządowi, prezydentowi, polskim władzom

- powiedział szef MS na konferencji prasowej.

Minister przypomniał, że już jakiś czas temu wskazywał, że Unia Europejska chce uwarunkować wypłatę środków z budżetu europejskiego od praworządności po to, "by blokować wydawanie środków europejskich na rzecz Polski, motywując to względami ideologicznym, m.in. rzekomą homofobią i nieprzestrzeganiem wartości europejskich".

Jego zdaniem potwierdzają to teraz wypowiedzi urzędników unijnych, a odbieranie "ogromnych środków europejskich" to element szantażu wymuszający wprowadzenie zmian w obszarze społecznym i obyczajowym.

To jest uderzenie w istotę demokracji, to jest zaprzeczenie demokracji, to jest nawet zamach na demokrację w wykonaniu elit unijnych

- mówił.

Minister ponowił apel o to, by nie zgodzić się na powiązanie przestrzegania zasad praworządności z wypłatą środków.

Naszym obowiązkiem jest sprzeciwić się takim mechanizmom i ufam, że tak właśnie się stanie

- powiedział.

Ziobro podkreślił przy tym, że rezolucja PE pokazuje "w sposób dobitny, jak szeroko organy Unii Europejskiej interpretują pojęcie tzw. praworządności". Jak mówił, nie chodzi tylko o sądownictwo, a także media, kulturę czy edukację.

To oznacza, że mechanizm praworządności miałby być taką maczugą, która miałaby służyć do straszenia Polski

- powiedział minister.

Z kolei wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik podkreślił, że "to jest także nasza Europa, a jeżeli tak, to praworządność polega na tym, by szanować to, co społeczności lokalne mają do powiedzenia, czy chcą czegoś na swoim terytorium, czy nie".

Inny z wiceministrów sprawiedliwości, Sebastian Kaleta, odnosząc się do rezolucji PE ocenił, że nie jest ona walką o praworządność.

To jest walka z praworządnością, walka z demokracją i cyniczna gra polityczna ukierunkowana wyłącznie na to, aby spowodować obniżenie wsparcia finansowego dla Polski z pieniędzy, które Polsce się należą, jako pełnoprawnemu członkowi UE

- mówił.

Według Kalety, rezolucja PE to także "polityczna gra również na to, aby realizować skrajnie lewicową agendę, a myśl konserwatywną i polityków konserwatywnych sprowadzić do swoistego rezerwatu".

Kolejny w wiceministrów sprawiedliwości Marcin Warchoł powiedział, że rezolucja ta wyraża "zaniepokojenie kwitnięciem demokracji w Polsce".

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 października

Środa, XXIX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
«Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie».
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 3,2-12; Ps (Iz 12,2.3 i 4bcd-6); Łk 12,39-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter