Pastor prezydentem Niemiec?
Były szef urzędu ds. akt Stasi, duchowny luterański Joachim Gauck jest kandydatem na nowego prezydenta Niemiec. 19 lutego wieczorem kanclerz Angela Merkel poinformowała, że ma on poparcie rządzącej koalicji chadecko-liberalnej, socjaldemokratów i Zielonych.
72-letni ks. Gauck zajmie miejsce Christiana Wulffa, który 17 lutego ustąpił z prezydenckiego fotelu w atmosferze korupcyjnego skandalu. Jest doskonale znany niemieckiej opinii publicznej i uważany za „państwowca”. Po przekroczeniu wieku 65 lat przeszedł na emeryturę i nie jest już czynnym duchownym.
"Kandydat serc"
Według doniesień mediów, wybór dokonany w niedzielę wieczorem nie był łatwy. Kandydaturze sympatyzującego z Partią Zielonych ks. Gaucka sprzeciwiała się chadecja z Angelą Merkel. Pani kanclerz ostatecznie zaakceptowała go na stanowisko prezydenta Niemiec jako „kandydata serc“.
Oficjalny wybór ks. Gaucka na stanowisko prezydenta przez połączone izby niemieckiego parlamentu Bundestag i Bundesrat będzie tylko formalnością, gdyż jego kandydaturę popierają największe partie: obok CDU/CSU, również FDP, SPD i Zieloni. Za kandydaturą nie będzie tylko głosowała „Die Linke“. Tak więc będzie on pierwszym wspólnym kandydatem koalicji rządowej i opozycji. Dotychczas tylko Richard von Weizsäcker nie miał kontrkandydata, gdy wybierano go na drugą kadencję.
Pastor Gauck był już kandydatem na prezydenta Niemiec w 2010 r. (przegrał wtedy z Wulffem). Nie kryje co prawda swojej sympatii do socjaldemokratycznej SPD, ale, jak podkreślają niemieccy komentatorzy, daje gwarancję, że przyszły prezydent Niemiec stanie ponad partyjnymi podziałami.
Opozycyjna biografia
Joachim Gauck urodził się 24 stycznia 1940 r. w Rostocku. Był synem marynarza. W 1951 r. jego ojciec został aresztowany i zesłany na Syberię, skąd - po ułaskawieniu - powrócił w 1956 r. do Rostocku. W latach 1958-1965 ks. Gauck studiował teologię w Rostocku. Tam też pracował aż do 1990 r. w Ewangelicko-Luterańskim Kościele Meklemburgii i dodatkowo był też duszpasterzem młodzieży w Rostocku.
W byłej NRD wspierał dysydentów. Na przełomie lat 1989/1990 był współorganizatorem kościelnego i obywatelskiego ruchu protestu w Meklemburgii. Prowadził cotygodniowe nabożeństwa w Rostocku, które kończyły się wielką manifestacją. Został też członkiem i rzecznikiem „Nowego Forum” - świeckiej organizacji opozycyjnej w NRD. Wraz z rozpoczęciem kariery politycznej w 1989 r. ks. Gauck został urlopowany jako duchowny.
"Przeszłości nie wolno zostawić w spokoju"
Od marca do października 1990 r. z ramienia „Nowego Forum” był posłem do Izby Ludowej. Pełniąc tę funkcję objął kierownictwo specjalnej komisji ds. kontroli nad rozwiązywaniem NRD-owskiego ministerstwa bezpieczeństwa publicznego (MfS). Był też współautorem ustawy o opracowaniu akt tajnych służb Stasi i ich opracowania „politycznego, prawnego i historycznego”.
2 października tegoż roku Izba Ludowa wybrała go niemal jednogłośnie specjalnym wysłannikiem ds. dokumentów osobowych, zebranych przez byłe służby bezpieczeństwa państwowego NRD. Następnego dnia ówczesny prezydent Niemiec Richard von Weizsäcker i kanclerz Helmut Kohl mianowali Gaucka "specjalnym przedstawicielem rządu federalnego ds. dokumentów osobowych, zebranych przez byłe służby bezpieczeństwa państwowego". Gdy w 1991 r. Bundestag uchwalił ustawę o aktach Stasi w byłej NRD, Gauck został delegatem ds. akt. Wkrótce potem opublikował dokument "Akta Stasi". Kolejną pracę "O godności uciskanych" ogłosił w 1993 r., a w rok później - "Strata i arogancja. Rzecz o poddanych jako obywatelach współczesności".
W 1995 r. Bundestag przedłużył na kolejnych pięć lat kadencję Gaucka jako „federalnego pełnomocnika ds. akt służb bezpieczeństwa w byłej NRD”, powszechnie znanego jako "urząd Gaucka". Za swoje osiągnięcia otrzymał Federalny Krzyż Zasługi Pierwszej Klasy. W licznych wywiadach zawsze twierdził, że „przeszłości nie wolno zostawić w spokoju”, gdyż zaprzestanie zajmowania się przeszłością NRD może zaowocować „zmową milczenia”.
W 1997 r. Gauck przedstawił wyniki prac kierowanego przez siebie urzędu. Do czerwca 1997 r. do urzędu wpłynęło ponad 1,3 mln prywatnych wniosków o wgląd w akta Stasi oraz 2,3 mln wniosków ze strony władz, urzędów i administracji publicznej.
W dwa lata później ujawnił, że na terenie Republiki Federalnej działało do 1989 r. ok. 20-30 tys. funkcjonariuszy NRD-owskiej Stasi. Jednocześnie podkreślił, że nie wolno kończyć rozliczeń z przeszłością NRD, gdyż ciągle do jego urzędu napływają nowe wnioski o wgląd w akta.
Uwieńczeniem pracy jako "federalnego pełnomocnika ds. akt służb bezpieczeństwa w byłej NRD" było wystąpienie na forum Bundestagu w 10. rocznicę upadku muru berlińskiego w 1999 r. oraz doktoraty honoris causa Uniwersytetów w Augsburgu i Rostocku.
Od 11 października 2000 r. "urzędem Gaucka" kieruje Marianne Birthler, działaczka praw człowieka z b. NRD.
20120220 14:37
mz/Idziemy, gp, ts/KAI
fot. PAP/EPA/ROBERT SCHLESINGER
Wstecz...
"Kandydat serc"
Według doniesień mediów, wybór dokonany w niedzielę wieczorem nie był łatwy. Kandydaturze sympatyzującego z Partią Zielonych ks. Gaucka sprzeciwiała się chadecja z Angelą Merkel. Pani kanclerz ostatecznie zaakceptowała go na stanowisko prezydenta Niemiec jako „kandydata serc“.
Oficjalny wybór ks. Gaucka na stanowisko prezydenta przez połączone izby niemieckiego parlamentu Bundestag i Bundesrat będzie tylko formalnością, gdyż jego kandydaturę popierają największe partie: obok CDU/CSU, również FDP, SPD i Zieloni. Za kandydaturą nie będzie tylko głosowała „Die Linke“. Tak więc będzie on pierwszym wspólnym kandydatem koalicji rządowej i opozycji. Dotychczas tylko Richard von Weizsäcker nie miał kontrkandydata, gdy wybierano go na drugą kadencję.
Pastor Gauck był już kandydatem na prezydenta Niemiec w 2010 r. (przegrał wtedy z Wulffem). Nie kryje co prawda swojej sympatii do socjaldemokratycznej SPD, ale, jak podkreślają niemieccy komentatorzy, daje gwarancję, że przyszły prezydent Niemiec stanie ponad partyjnymi podziałami.
Opozycyjna biografia
Joachim Gauck urodził się 24 stycznia 1940 r. w Rostocku. Był synem marynarza. W 1951 r. jego ojciec został aresztowany i zesłany na Syberię, skąd - po ułaskawieniu - powrócił w 1956 r. do Rostocku. W latach 1958-1965 ks. Gauck studiował teologię w Rostocku. Tam też pracował aż do 1990 r. w Ewangelicko-Luterańskim Kościele Meklemburgii i dodatkowo był też duszpasterzem młodzieży w Rostocku.
W byłej NRD wspierał dysydentów. Na przełomie lat 1989/1990 był współorganizatorem kościelnego i obywatelskiego ruchu protestu w Meklemburgii. Prowadził cotygodniowe nabożeństwa w Rostocku, które kończyły się wielką manifestacją. Został też członkiem i rzecznikiem „Nowego Forum” - świeckiej organizacji opozycyjnej w NRD. Wraz z rozpoczęciem kariery politycznej w 1989 r. ks. Gauck został urlopowany jako duchowny.
"Przeszłości nie wolno zostawić w spokoju"
Od marca do października 1990 r. z ramienia „Nowego Forum” był posłem do Izby Ludowej. Pełniąc tę funkcję objął kierownictwo specjalnej komisji ds. kontroli nad rozwiązywaniem NRD-owskiego ministerstwa bezpieczeństwa publicznego (MfS). Był też współautorem ustawy o opracowaniu akt tajnych służb Stasi i ich opracowania „politycznego, prawnego i historycznego”.
2 października tegoż roku Izba Ludowa wybrała go niemal jednogłośnie specjalnym wysłannikiem ds. dokumentów osobowych, zebranych przez byłe służby bezpieczeństwa państwowego NRD. Następnego dnia ówczesny prezydent Niemiec Richard von Weizsäcker i kanclerz Helmut Kohl mianowali Gaucka "specjalnym przedstawicielem rządu federalnego ds. dokumentów osobowych, zebranych przez byłe służby bezpieczeństwa państwowego". Gdy w 1991 r. Bundestag uchwalił ustawę o aktach Stasi w byłej NRD, Gauck został delegatem ds. akt. Wkrótce potem opublikował dokument "Akta Stasi". Kolejną pracę "O godności uciskanych" ogłosił w 1993 r., a w rok później - "Strata i arogancja. Rzecz o poddanych jako obywatelach współczesności".
W 1995 r. Bundestag przedłużył na kolejnych pięć lat kadencję Gaucka jako „federalnego pełnomocnika ds. akt służb bezpieczeństwa w byłej NRD”, powszechnie znanego jako "urząd Gaucka". Za swoje osiągnięcia otrzymał Federalny Krzyż Zasługi Pierwszej Klasy. W licznych wywiadach zawsze twierdził, że „przeszłości nie wolno zostawić w spokoju”, gdyż zaprzestanie zajmowania się przeszłością NRD może zaowocować „zmową milczenia”.
W 1997 r. Gauck przedstawił wyniki prac kierowanego przez siebie urzędu. Do czerwca 1997 r. do urzędu wpłynęło ponad 1,3 mln prywatnych wniosków o wgląd w akta Stasi oraz 2,3 mln wniosków ze strony władz, urzędów i administracji publicznej.
W dwa lata później ujawnił, że na terenie Republiki Federalnej działało do 1989 r. ok. 20-30 tys. funkcjonariuszy NRD-owskiej Stasi. Jednocześnie podkreślił, że nie wolno kończyć rozliczeń z przeszłością NRD, gdyż ciągle do jego urzędu napływają nowe wnioski o wgląd w akta.
Uwieńczeniem pracy jako "federalnego pełnomocnika ds. akt służb bezpieczeństwa w byłej NRD" było wystąpienie na forum Bundestagu w 10. rocznicę upadku muru berlińskiego w 1999 r. oraz doktoraty honoris causa Uniwersytetów w Augsburgu i Rostocku.
Od 11 października 2000 r. "urzędem Gaucka" kieruje Marianne Birthler, działaczka praw człowieka z b. NRD.
20120220 14:37
mz/Idziemy, gp, ts/KAI
fot. PAP/EPA/ROBERT SCHLESINGER
Wstecz...
wtorek, 22 maja 2012
- PODZWONNE DLA EUROPY? - ks. H. Zieliński
- ZAKONNICE XXI WIEKU - wywiad M. Glabisz-Pniewskiej z m. Jolantą Olech SJK
- KOCHANI MOI - I. Świerdzewska
- LEFEBRYŚCI: TRUDNY DIALOG - K. Gołębiowski (KAI)
- SERCE POWINNO WIDZIEĆ - wywiad o. S. Tasiemskiego OP (KAI) z kard. Robertem Sarahem
- ACH, JAKI BĘDZIE ŚLUB - E. Steczkowska
- WOBEC CHRYSTIANOFOBII - D. Kowalczyk SJ
- CZEKA NAS NOWE ROZDANIE? - K. Ziemiec
- ŚWIAT PANA STEFANA - J. Karnowski
- NARODOWE CAŁKIEM NOWE - I. Świerżewska
- PISARZ NAJBARDZIEJ WARSZAWSKI - L. Molak
- PATRONKA BAWARII - S. Meetschen
KOMENTARZE
Podzwonne dla Europy?
Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...
Wobec chrystianofobii
Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...
Czeka nas nowe rozdanie?
Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...
Świat pana Stefana
Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...
Patronka Bawarii
Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...



