3 lipca
niedziela
Jacka, Anatola, Tomasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pomniki do likwidacji

Ocena: 0
690

Obecny proces, zainicjowany apelem IPN, odnosi się wyłącznie do pomników w przestrzeni publicznej.  - mówi prezes IPN dr. Karol Nawrocki w rozmowie z Moniką Odrobińską

fot. Mikołaj Bujak/IPN

Za usuwanie pomników radzieckich „wyzwolicieli” z czasów II wojny światowej współcześni Rosjanie grożą zniszczeniem cmentarza w Katyniu. Na czym polega różnica?

Różnica jest cywilizacyjna – Polacy, przywiązani do kultury łacińskiej, chrześcijańskiej, nie niszczą miejsc pochówku, uznając, że po śmierci tylko Pan Bóg decyduje o rachunku ziemskiego życia. Nie ma natomiast w Polsce miejsca na czczenie w przestrzeni publicznej tych, którzy nas zniewalali; na oddawanie hołdu tym, którzy gwałcili polskie kobiety, mordowali narodowych bohaterów i niewinne dzieci. Odpowiedź, czy raczej próba prowokacji ze strony Rosji była więc dalece nieadekwatna, gdyż są to dwie głęboko różniące się sprawy.

 

Mamy w Polsce blisko 150 ulic i ponad 50 pomników propagujących komunizm. Kto odpowiada za ich usunięcie i czy rzeczywiście wiąże się to z kosztami dla obywateli?

Obecny proces, zainicjowany apelem IPN, odnosi się wyłącznie do pomników w przestrzeni publicznej. Nie obciąża samorządów żadnymi kosztami, które znajdują się po stronie Instytutu. Samorząd musi mieć jedynie dobrą wolę usunięcia symboli totalitarnych ze swojego terenu. Co więcej, IPN jest gotowy w miejscu demontowanych obelisków sowieckich postawić tablice prawdziwych bohaterów wolności.

 

Jaką jeszcze rolę w procesie usuwania pomników i nazw ulic propagujących komunizm odgrywa IPN?

Instytut przede wszystkim realizuje w tym zakresie wolę polskiego parlamentu, ujętą w ustawie z 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. W porozumieniu z samorządem odpowiada więc za cały proces od strony merytorycznej i – choć tego nie ma w ustawie – logistycznej. Wychodzimy więc w sensie praktycznym poza ustawę – po to, by Polska była w końcu wolna od symboli totalitaryzmu w przestrzeni publicznej.

 

Co mogę zrobić, jeśli kłuje mnie w oczy pomnik Armii Czerwonej w mojej okolicy?

W chwili obecnej skupiamy się na symbolach sowieckich – brutalnym memoratywnym upamiętnieniu sprawców zbrodni kosztem szacunku do ofiar. Każdy, kto ma takie upamiętnienia w swojej okolicy, a samorząd nie zamierza ich usunąć, winien zgłosić się do Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa Instytutu Pamięci Narodowej.

 

8 maja świętujemy zwycięstwo nad faszyzmem. Dlaczego także nie nad komunizmem?

Bo komunizm w Polsce się wówczas nie skończył, tylko zaczął konsekwentnie ją kolonizować. Komunizm niesiony był na bagnetach Armii Czerwonej. Na świętowanie końca komunizmu musieliśmy niestety czekać pięć dekad. Aby to się stało, wielu wspaniałych ludzi musiało poświęcić swoje zdrowie, rodziny, życie zawodowe i życie w ogóle. Dlatego oddajemy im hołd, a ich oprawców potępiamy. Żyjemy przecież w wolnej Polsce!

IPN pomaga weryfikować nazwy ulic i placów oraz bohaterów pomników. W niektórych przypadkach służy także wsparciem finansowym w zastępowaniu monumentów sławiących totalitaryzm pomnikami upamiętniającymi osoby autentycznie zasłużone dla Polski.

Ustawa obejmuje pomniki (kopce, obeliski, kolumny, rzeźby, posągi, popiersia, kamienie pamiątkowe, płyty i tablice pamiątkowe, napisy i znaki) poświęcone Amii Czerwonej, Armii/Gwardii Ludowej, działaczom Polskiej Partii Robotniczej, zwalczaniu Polskiego Podziemia Niepodległościowego po 1944 r. Dalej na liście znajdują się monumenty poświęcone funkcjonariuszom Polski Ludowej lub działaczom komunistycznym z innych państw; Komunistycznej Partii Polski czy budowy obiektów z okazji rocznic Polski Ludowej.

Ustawa nie ma zastosowania do pomników wpisanych do rejestru zabytków, niewystawionych na widok publiczny, znajdujących się na cmentarzach lub pokazywanych publicznie w ramach działalności artystycznej czy edukacyjnej – pod warunkiem, że nie służy to propagowaniu systemu komunistycznego.

W rejestrze upublicznionym na stronie IPN wymienione są nazwy do zmiany, jak np. Bohaterów Stalingradu, Teodora Duracza, Edwarda Gierka, Władysława Gomułki, Karola Marksa, Planu Sześcioletniego, PKWN, Przodowników Pracy czy 22 Lipca. Jest też wykaz nazw ku czci osób zasłużonych dla Polski, które błędnie chciano by zlikwidować, jak ul. Bolesława Limanowskiego czy Stefana Okrzei. Jest wreszcie spis nazw kontrowersyjnych – samorząd może je zmienić, ale nie może wówczas powołać się na ustawę o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej z 2016 r. Chodzi np. o nazwy ulic: 1 Maja, Jurija Gagarina czy Komuny Paryskiej.

Zmiana nazwy ulicy nie wymaga wprowadzenia jej w starych dowodach osobistych mieszkańców; w nowych adres nie występuje, nie ma więc mowy o kosztach ponoszonych przez obywateli. Nie ponoszą ich także z tytułu zmian w księgach wieczystych i innych ewidencjach.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 3 lipca

Niedziela, XIV Tydzień zwykły
Ręka Pana da się poznać Jego sługom.
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 10, 1-12. 17-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Robotnicy Pana (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter