21 sierpnia
wtorek
Joanny, Kazimiery, Piusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Trump-Putin: świat w szoku

Ocena: 0
757

Po spotkaniu prezydentów USA i Rosji w Helsinkach i ich wspólnej konferencji prasowej komentowano przede wszystkim zachowanie i wypowiedzi Donalda Trumpa, a zwłaszcza jego wyraźną przychylność wobec Rosji i krytykę własnych agencji wywiadu.

fot. PAP/EPA/ANATOLY MALTSEV

– Nasze stosunki nigdy nie były gorsze niż dzisiaj. Ale to się zmieniło po naszym czterogodzinnym spotkaniu. Nie będzie to łatwe, ale jest to lepsze niż odrzucenie możliwości spotkania. Lepiej podjąć ryzyko polityczne, aby osiągnąć pokój i stabilność – mówił amerykański prezydent.

Kluczowe okazało się pytanie dziennikarza, czy Rosja – jak twierdzi wywiad USA oraz Robert Mueller, specjalnie powołany prokurator badający tę sprawę – usiłowała wpływać na przebieg ostatnich wyborów prezydenckich w Stanach.

– Prezydent Putin mówi, że nie. Nie widzę powodu, dla którego Rosja miałaby to robić – odpowiedział Trump. Rosyjski prezydent również zaprzeczył i zaproponował, by Amerykanie wystąpili o ekstradycję 12 obywateli Rosji, którzy zostali przez nich obwinieni o nielegalne wpływanie na proces wyborczy.

Putin zaprzeczył też, jakoby Moskwa miała jakieś materiały kompromitujące Trumpa, ale nie uczynił tego wprost. – Proszę, zostawcie tę sprawę i więcej o niej nie mówcie – powiedział. Chodzi zwłaszcza o wizyty obecnego amerykańskiego prezydenta w Rosji; po raz pierwszy gościł w niej jeszcze 1987 r., a więc za czasów ZSRR – i robił z Rosjanami zakrojone na dużą skalę interesy.

Podczas konferencji prasowej Trump ani słowem nie wspomniał o Ukrainie. Putin mówił o niej dwukrotnie: o tym, że Waszyngton powinien naciskać na władze w Kijowie w sprawie wcielenia w życie porozumień z Mińska, a także, iż Rosja może dalej przesyłać gaz tranzytem przez ten kraj. Już po konferencji prezydent Rosji przyznał, że stanowiska USA i Rosji w sprawie Krymu zasadniczo się różnią. Obaj przywódcy rozmawiali też o sytuacji na Bliskim Wschodzie, w tym o Syrii i Iranie.

Po helsińskim spotkaniu Trumpa zaatakowali republikanie, stanowiący jego zaplecze polityczne. Bardzo ostro skrytykował go wpływowy senator John McCain. – Nie tylko prezydent Trump zawiódł, nie mówiąc prawdy o naszym przeciwniku. Ale też mówiąc do świata w imieniu Ameryki, nasz prezydent nie bronił tego, co czyni nas tym, kim jesteśmy: republiką ludzi wolnych – stwierdził. W podobnym tonie wypowiedział się szef republikanów w Senacie Paul Ryan, który podkreślił, że „prezydent musi uznać, iż Rosja nie jest naszym sojusznikiem”. A były gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger oświadczył: „Stał pan tam jak tuman. Niczym młodociany fan. Czekałem tylko, kiedy poprosi pan o autograf albo selfie...”.

Były dyrektor CIA John Brennan uznał, że „nie tylko komentarze Trumpa były idiotyczne, ale on cały siedzi w kieszeni Putina”. Krytykowali prezydenta także demokraci. Bronił go natomiast wiceprezydent Mike Pence: „Świat ujrzał, amerykański naród ujrzał, że prezydent Donald Trump na pierwszym miejscu zawsze stawia dobrobyt i bezpieczeństwo Ameryki”. Pence był jednak odosobniony w swoim zdaniu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI