23 stycznia
czwartek
Ildefonsa, Rajmunda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Tusk: Celem jedność i zaufanie

Ocena: 0
170

– Rozumiem powody dyskusji o Unii wielu prędkości, ale celem Wspólnoty 27 państw bez Wielkiej Brytanii powinno być przede wszystkim wzmocnienie jedności i zaufania – powiedział w środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

copyright European Union 2015 - source: EP / fot. Sebastien Bozon

Tusk złożył europosłom sprawozdanie ze szczytu UE z ubiegłego czwartku oraz z piątkowego spotkania przywódców 27 państw unijnych, bez Brytyjczyków, na temat przyszłości UE i deklaracji, która zostanie przyjęta na jubileuszowym szczycie w Rzymie 25 marca.

Według Tuska z wypowiedzi wszystkich szefów państw i rządów wynikało, że "jedność 27 krajów będzie naszym najcenniejszym dobrem". Dodał, że przed szczytem rzymskim będzie jednak prowadzona dyskusja o tzw. Unii wielu prędkości, gdzie niektóre kraje mogą integrować się szybciej, a inne wolniej.

– Rozumiem powody tej dyskusji. Niektórzy oczekują zmian systemowych, które rozluźnią więzi między krajami i powrócą do idei Europy państw narodowych. Inni spodziewają się czegoś wręcz przeciwnego. Szukają głębszych powodów integracji, nawet jeśli miałyby one obowiązywać tylko wobec niektórych krajów członkowskich – powiedział Tusk. Wskazał, że unijny traktat już obecnie pozwala na takie zróżnicowanie tempa integracji w UE.

– Jednakże, biorąc pod uwagę interesy wspólnoty 27 krajów, w kontekście Brexitu będę zachęcał wszystkich, by utrzymać jedność polityczną 27 krajów – podkreślił. – Naszym celem musi być wzmocnienie zaufania i jedności – powiedział Tusk. Jego zdaniem wszyscy przywódcy 27 państw zgadzają się z tym celem, i po dyskusji na ten temat Tusk powiedział, że jest "względnym optymistą". Dodał, że po piątkowym szczycie oświadczył pozostałym: "Jeśli chce się iść szybko, należy iść samemu, a jeśli chce się zajść daleko, trzeba iść razem".

Koncepcja Unii wielu prędkości zakłada zróżnicowanie tempa integracji i umożliwianie zacieśniania współpracy w różnych dziedzinach chętnym do tego krajom UE. Jest to jedna z opcji przedstawionych przez Komisję Europejską w tzw. białej księdze dotyczącej przyszłości Unii. Zyskuje ona poparcie w zachodnioeuropejskich państwach członkowskich. W ubiegłym tygodniu na spotkaniu w Wersalu poparcie dla takiego rozwiązania wyrazili przywódcy Francji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii.

Dyskusja ta niepokoi jednak młodsze państwa członkowskie, w tym Polskę. Po piątkowym szczycie w Brukseli premier Beata Szydło oświadczyła, że Polska nie zgodzi się na Europę kilku prędkości, różnicowanie tempa integracji i budowanie "elitarnych klubów" wewnątrz UE, bo to będzie prowadzić do rozbicia Unii.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podkreślił, że w koncepcji wielu prędkości integracji "nie chodzi o to, by powstała nowa żelazna kurtyna między Zachodem a Wschodem w Europie". – Chodzi o to, by pokazać, że nie wszyscy chcą pogłębiać integrację europejską – powiedział szef KE. Wskazał, że już obecnie w niektórych dziedzinach dochodzi do tzw. wzmocnionej współpracy, nawiązywanej przez grupy państw unijnych. – Tzw. nowe państwa UE także biorą udział w inicjatywach wzmocnionej współpracy, a w niektórych przypadkach nie włączają się w to starsi członkowie UE – dodał.

Zdaniem Junckera zastanawiając się nad przyszłością UE należy przedyskutować wszystkie scenariusze, także Unię wielu prędkości. – Komisja nie chce nikomu czegokolwiek narzucać (...) Ale uważam, że UE to więcej niż rynek wewnętrzny, pieniądze i handel. To Europa ludzi. Nie zgadzam się ze scenariuszem, że Unia jest tylko wspólnym rynkiem – oświadczył Juncker.

W debacie PE wziął też udział premier Włoch Paolo Gentiloni, który będzie gospodarzem szczytu w Wiecznym Mieście z okazji 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich, które dały początek integracji europejskiej. Ocenił on, że obecnie sytuacja w Europie nieco przypomina tę sprzed podpisania Traktatów Rzymskich w 1957 roku, kiedy Europa zmagała się z trudnościami i skutkami wojny. – Niektórzy mówią nawet, że grozi nam powtórka z 1989 roku, ale w odwrotnym kierunku, bo znów powstają mury w Europie – przyznał.

Podkreślił, że przygotowywana Deklaracja Rzymska ma być "przesłaniem zaufania do UE na najbliższe lata". – Rząd włoski chce ożywić ideę integracji europejskiej – powiedział. Odnosząc się do debaty o wielu prędkościach integracji, Gentiloni ocenił, że nawiązywanie wzmocnionej współpracy przez grupy krajów "nigdy nie doprowadzi do podziału na Unię kategorii pierwszej i kategorii drugiej". – To nie doprowadzi do powstania Unii dużych państw i Unii małych państw, podziału na Wschód i Zachód. Ale każdy ma jakieś ambicje, może dokonać wyboru, czy teraz czy w przyszłości chce uczestniczyć w formach wzmocnionej współpracy. Wszyscy będą włączeni do wspólnego projektu. Ale Europa nie może dreptać w miejscu – ocenił szef włoskiego rządu.

Ze Strasburga Anna Widzyk (PAP)

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 stycznia

Bogu zaufam, nie będę się lękał
Dziś w Kościele: czwartek, II tydzień zwykły, dzień powszedni
Czytania liturgiczne (rok A, II): 1Sm 18,6-9.19,1-7; Ps 56 (55),2-3.9-10.12-13; Mk 3,7-12
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -