22 września
sobota
Tomasza, Maurycego, Joachima
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Widmo bolszewizmu

Ocena: 0
967

Rewolucja bolszewicka miała być początkiem nowej organizacji porządku globalnego. Cel nie został osiągnięty, choć komunizm spustoszył dużą część świata

fot. PAP/EPA/DUMITRU DORU

Sto lat temu Włodzimierz Uljanow, występujący pod pseudonimem Lenin, stanął na czele przewrotu, który miał w sposób nieodwracalny zmienić świat. Nie tylko jeden czy kilka krajów Europy. Celem była przebudowa życia wszystkich mieszkańców globu. Zniszczenie „starego porządku” miało zapewnić nową konstrukcję globalnego społeczeństwa – według recepty wymyślonej w gabinetach ideologów. Również tych, którzy sami siebie mianowali odkrywcami praw rządzących rozwojem społeczeństw, w rzeczywistości propagując rządy terroru i zbrodniczych dyktatur.

 

Przemoc i chaos

Niezależnie od tego, jak rojenia na temat „nieuchronności komunizmu” miały się do rzeczywistości XX wieku, niezależnie od tego, co się komunistom udało, a gdzie musieli ustąpić przed naporem rzeczywistości, jest pewne, że Lenin i jego następcy najbardziej konsekwentnie sięgali po zapowiadaną przez Karola Marksa i Fryderyka Engelsa przemoc. Traktowali ją jako narzędzie osiągania celów w realnie budowanym przez bolszewików państwie totalitarnym. Terror i masowe zbrodnie, ukierunkowane na eliminację nie tylko wrogów, ale też potencjalnych przeciwników politycznych, stały się znakiem firmowym komunizmu.

Już w ciągu dwóch pierwszych lat władzy bolszewików policja polityczna CzeKa zabiła w egzekucjach siedem razy więcej ludzi, niż opresyjne carskie imperium straciło przez wcześniejsze sto lat. I to nie licząc wielokrotnie większej liczby tych, których bolszewicy mordowali w więzieniach, doprowadzali do głodu czy zabijali w krwawych pacyfikacjach powstań, buntów i strajków w tym czasie. Na wiele lat przed niemieckimi KL Dachau i KL Auschwitz, bo już od kwietnia 1919 r., ludzie Lenina tworzyli system obozów koncentracyjnych, który w ciągu kilku lat obejmie sieć ponad trzystu łagrów. Niemcy Hitlera będą potem pełną garścią korzystać z sowieckich doświadczeń w tym względzie.

Paradoksem historii jest, że bolszewicy nie mieli ani sił, ani poparcia, które w normalnych warunkach pozwoliłoby im na samodzielne przejęcie władzy w Rosji. Jednak w 1917 r. skorzystali z kryzysu państwa i anarchizacji różnych form funkcjonowania społeczeństwa. Lenin przejął władzę tylko dzięki zamętowi, jaki zapanował w Rosji na skutek wojennych klęsk, bezładu i rywalizacji różnych ośrodków władzy po rewolucji lutowej – wszystko w atmosferze powszechnego zmęczenia chaosem i kilkuletnim konfliktem wojennym. Dzięki temu bolszewicy uruchomili procesy, które w rezultacie doprowadziły do przekształcenia największego państwa świata w totalitarną machinę śmierci. To w ich przekonaniu był tylko pierwszy krok na drodze do rewolucji światowej, która wkrótce w sposób zasadniczy zmienić miała oblicze społeczne, gospodarcze i kulturalne wszystkich krajów i narodów. Drugim krokiem w tym kierunku miało być opanowanie Europy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest doktorem historii, naczelnikiem Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Krakowie, adiunktem w Akademii Ignatianum w Krakowie



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI