22 sierpnia
czwartek
Cezarego, Tymoteusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak on tak mógł

Ocena: 4.6
1764

Problem polega na tym, że sprawiedliwość Boża i ludzka różni się.

Jean-Marc Nattier, Alegoria Sprawiedliwości, która karze Niesprawiedliwość / Fot. wikipedia / Public Domain / Link

Na blogu Księdza przeczytałam o potrzebie sprawiedliwości. Nie będę ukrywać, że bardziej, niż otoczenie, przeżywałam zawsze, i przeżywam wciąż, wszelkie przejawy niesprawiedliwości. Dla mnie to źródło cierpienia, zwłaszcza gdy niesprawiedliwości doświadcza ktoś z mojej rodziny. A ponieważ takich niesprawiedliwości życie przynosi dość, wciąż powracają do mnie trudności z wiarą. Im więcej mają kłopotów moi bliscy, tym trudniej wierzyć mi w Bożą pomoc.

Bóg jest nie tylko miłosierny. Jest pełną miłości i mądrości Sprawiedliwością. Doświadczamy tego indywidualnie. Kto zajmie się sobą, swoim osobistym życiem bez uprzedzeń, bez silnych emocji – tego doświadczy. I to potwierdzi. Drogi Pańskie są prawe i sprawiedliwe. Widać to zwykle z perspektywy wielu lat. To, co nas spotykało, okazuje się potrzebne. To co trudne, nauczyło nas pokory. Dobrze to dla mnie, Panie, żeś mnie upokorzył (por. Ps 119).

Problem polega na tym, że sprawiedliwość Boża i ludzka różni się. Kiedy my jesteśmy niesprawiedliwi, potrafimy się tłumaczyć okolicznościami, racjami, trudnościami. Kiedy nas i naszych bliskich dotyka niesprawiedliwość, bronimy zajadle swoich praw i upominamy się w sprawie krzywd. Wiele bólu nosimy w sobie, gdy uważamy, że zostaliśmy potraktowani niesprawiedliwie. „Jak on mógł mnie tak potraktować?” Znamy ludzi, którzy długie lata potrafią to roztrząsać.

Sprawiedliwość w pojęciu ludzkim – doczesnym – opiera się na pewnych proporcjach i porównaniach. W oparciu o nie wyciągamy wnioski i potrafimy dojść nawet do dwustuprocentowej pewności, że to nam działa się straszna krzywda. Dzieci czasem potrafią niezwykle krytycznie traktować swoich rodziców, jakby ci byli najgorszymi przestępcami. Takie są emocje. Taki dysonans poznawczy.

Tymczasem istnieje Boża sprawiedliwość, synonimiczna ze świętością i miłością. Sprawiedliwość w perspektywie wieloletniej. Uwzględnia wszystkie konsekwencje i skutki. Zna wszystkie powody. I bardzo kocha. Obraz ukrzyżowanego za nas Jezusa to obraz Bożej sprawiedliwości. Jezus płaci sprawiedliwą cenę za nasze grzechy. „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią” – woła Sprawiedliwy na krzyżu. Czy to jest po ludzku sprawiedliwe?

Dopóki człowiek nie odkryje Bożej sprawiedliwości, zawsze czuje się krzywdzony i raniony. Jest smutny. Zwalcza niesprawiedliwość, ale nie jest w stanie jej pokonać. Staje się sceptyczny, zgorzkniały, nawet fatalistyczny. Przez poczucie niesprawiedliwości dochodzi powoli do agnostycyzmu, zwątpienia. Módlmy się o dostrzeganie Bożej sprawiedliwości – czyli o wiarę.

 

Idziemy nr 25 (714), 23 czerwiec 2019 r.  

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 sierpnia



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -