22 września
sobota
Tomasza, Maurycego, Joachima
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ile jest liczebników zbiorowych?

Ocena: 2.35
782

Czy zastanawiali się Państwo kiedyś, ile jest w polszczyźnie liczebników zbiorowych?

fot. Pixabay, CC0

Należę do, jak sądzę, całkiem licznego grona osób, które mają szczególny stosunek do pewnych konkretnych wyrazów lub jakichś ich grup. I chodzi tu tylko nie o to, że jakieś słowa stosujemy częściej i chętniej, a inne rzadziej, że ze zbioru wyrazów bliskoznacznych wybieramy akurat ten jeden konkretny, że niektóre słowa czy ich połączenia nigdy nie przejdą nam przez gardło. Chodzi także o to, że jakieś słowa po prostu nam się podobają – ich brzmienie, ich forma, ich może wyjątkowe znaczenie lub nietypowa łączliwość. Gracze w scrabble szczególnie cenią te wyrazy, które zawierają kombinacje „najdroższych” liter, miłośnicy polskich znaków diakrytycznych z lubością posługują się takimi słowami, jak np. żąć czy żółć, a wielu z nas ma w swoim prywatnym słowniku wyrazy czy wyrażenia, które po prostu przywołują pozytywne wspomnienia – choćby z dzieciństwa. Czasem darzymy naturalną sympatią wyrazy rzadkie i do tego w specyficzny sposób używane. Niewątpliwie należą do nich także liczebniki zbiorowe – moja ulubiona klasa liczebników.

Czy zastanawiali się Państwo kiedyś, ile jest w polszczyźnie liczebników zbiorowych? Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie wcale nie jest oczywista – różnią się w tej kwestii nawet słowniki. Zwykle listę rozpoczyna chyba najczęściej współcześnie używany liczebnik dwoje. Kolejne są, rzecz jasna: troje, czworo, pięcioro, sześcioro, siedmioro, ośmioro i dziewięcioro. Znacznie rzadziej – niemal wyłącznie w kontekstach z rzeczownikiem dziecko – stosujemy kolejną grupkę tych liczebników, czyli: jedenaścioro, dwanaścioro, trzynaścioro, czternaścioro, piętnaścioro, szesnaścioro, siedemnaścioro, osiemnaścioro i dziewiętnaścioro. Ale to przecież nie koniec listy – liczebniki zbiorowe można też utworzyć od liczebników głównych nazywających dziesiątki, a więc: dziesięcioro, dwadzieścioro, trzydzieścioro, czterdzieścioro, pięćdziesięcioro, sześćdziesięcioro, siedemdziesięcioro, osiemdziesięcioro oraz dziewięćdziesięcioro. Rzecz jasna, nie istnieją takie liczebniki odpowiadające wartościom liczbowym typu 100 czy 2 000, można natomiast używać ciągów liczebnikowych, których jeden z członów (zwykle ostatni i przedostatni, czasem tylko ostatni) jest wyrażony liczebnikiem zbiorowym, np. trzysta pięćdziesięcioro czworo (354), siedem tysięcy osiemset sześćdziesięcioro troje (7 863) czy nawet dwa miliony siedmioro (2 000 007).

Do powyższej dwudziestosześcioelementowej listy trzeba dodać jeszcze liczebniki nieokreślone kilkoro, kilkanaścioro, a także znacznie rzadziej spotykany kilkadziesięcioro. Ten ostatni sprawia niemałe problemy normatywne, ponieważ nawet w publikacjach naukowych czy też różnego rodzaju poradnikach bywa niekiedy podawany w postaci niepoprawnej pod względem budowy, czyli *kilkudziesięcioro. Co ciekawe, automatyczne słowniki komputerowe tę właśnie postać uznają za poprawną, być może więc to jest główna przyczyna szerzenia się błędnej formy: liczebnik kilkadziesięcioro jest konsekwentnie podkreślany na czerwono jako niepoprawny…

Współcześnie wyłącznie w odniesieniu do nazw ludzi (dawniej także do innych rzeczowników) używa się jeszcze liczebników oboje i obydwoje, będących synonimami leksemu dwoje. Niektórzy uznają je po prostu za warianty, większość jednak za osobne wyrazy.

W niewielu źródłach odnotowuje się jeszcze wyraz jedne w funkcji liczebnika zbiorowego – wtedy, gdy odnosi się on do niektórych wyrazów mających tylko liczbę mnogą, np. jedne spodnie, jedne gogle, jedne drzwi.

Jak widać, łącznie mamy w polszczyźnie tylko trzydzieści jeden liczebników zbiorowych, a duża ich część praktycznie nie występuje we współczesnym uzusie.

Idziemy nr 28 (666), 15 lipca 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI