21 listopada
wtorek
Alberta, Janusza, Konrada
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kto mieszkał w Gołotach?

Ocena: 0
138

Osobno wyodrębnianą grupę stanowią tzw. nazwy rodowe

Kowale, Rybaki czy Sokolniki, a więc tzw. nazwy służebne, o których pisałem w zakończeniu ubiegłotygodniowego odcinka, to nazwy, którymi pierwotnie określano lokalne społeczności zajmujące się jakąś konkretną profesją czy też pełniące określone funkcje. Później te formuły przeniesiono na miejscowość zamieszkaną przez taką społeczność. Podobny proces zaszedł w przypadku toponimów typu Niemcy, Pomorzany, Prusy czy Zagórzanie. Są to tzw. nazwy etniczne – pierwotnie oznaczały mieszkańców jakiegoś obszaru nazywanych w określony sposób ze względu na szeroko rozumiane pochodzenie. Oprócz określeń rzeczywiście etnicznych i plemiennych (jak przywołane wyżej) do tej grupy zalicza się także nazwy mieszkańców jakiegoś charakterystycznego miejsca (typu Jeziorany – ‘mieszkający wśród jezior / nad jeziorem’, Podlesianie – ‘mieszkający pod lasem’, Topolany – ‘mieszkający tam, gdzie rosną topole’ czy Zagórzanie – ‘mieszkający za górą / za górami’, ale też np. Pobużany – ‘mieszkający nad Bugiem’) czy określenia osób przybyłych z jakieś innego miasta (np. Kaliszany). Wszystkie te wyrazy wtórnie stały się nazwami miejscowymi.

Podobną, choć osobno wyodrębnianą grupę stanowią tzw. nazwy rodowe. Ich podstawami były imiona, nazwiska, przezwiska, nazwy herbów itp., którymi posługiwali się członkowie jakiegoś rodu. Także takie określenia w konsekwencji niekiedy przenoszono na miejscowości, np. Bolesty, Bielasy, Gołoty, Grochy, Koziebrody, Rakojady, Romany, Wszebory.

Odmiennie niż dwie omówione wyżej grupy powstawały tzw. nazwy dzierżawcze, które odzwierciedlają dawne stosunki własnościowe. Otóż nazwy te tworzono od imion, nazwisk, herbów, przydomków itp. osób, które były właścicielami danego terenu. Ta grupa nazw ma kilka charakterystycznych zakończeń, co jest wynikiem tego, że tworzono je według określonych zasad słowotwórczych. Najliczniejsza jest grupa nazw z przyrostkiem „-ów” i „-ew” oraz jego wariantami żeńskimi („-owa” i „-ewa”) i nijakimi „-owo” i „-ewo”): Albertów, Henryków, Jadwigów, Józefów, Piotrków, Wiśniewa, Wielichowo itp. Co ciekawe, gdyby spojrzeć na mapę Polski i wyszukać na niej takich właśnie nazw, to okazałoby się, że nazwy miejscowości z przyrostkiem „-ów” wyraźnie dominują na terenie Małopolski, z kolei nazwy z sufiksem „-owo” najliczniejsze są w Wielkopolsce, co wiąże się z cechami dawnych dialektów polskich. Od tego typu toponimów tworzono niekiedy nazwy wtórne za pomocą przyrostków „-ówka”, „-ówko” „-ówek”, np. Adamówek, Aleksandrówka, Rybakówko. Nazwami dzierżawczymi są też toponimy z przyrostkiem „-in” (np. Anielin, Adolfin). Myślę zresztą, że nawet niespecjaliście nietrudno w tych strukturach dopatrzeć się ich pierwotnego znaczenia ‘należący do’. Zupełnie inaczej jest w przypadku nazw typu Poznań czy Wrocław, zapewne całkowicie nieczytelnych dla przeciętnego współczesnego użytkownika polszczyzny. Otóż także i one są nazwami dzierżawczymi, ale utworzono je za pomocą starego przyrostka *„-j?”, zawierającego jedną z dawnych półsamogłosek, czyli tzw. jer miękki (sufiks ten oznacza się gwiazdką, ponieważ jest to forma rekonstruowana, niepoświadczona w źródłach). Poznań zatem to ‘gród Poznana’, a Wrocław – ‘gród Wrocława / Wrocisława’. Współczesnym śladem tego starego przyrostka jest miękka odmiana takich nazw; porównajmy: Kraków – Krakowa, Parczew – Parczewa, ale: Wrocław – Wrocławia.

Idziemy nr 42 (628), 15 października 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły