10 grudnia
poniedziałek
Julii, Danieli, Bogdana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polisemia i homonimia

Ocena: 0
16263
W poprzednim odcinku pisałem o tym, że z nieco starszymi dziećmi możemy się bawić już w bardziej zaawansowane gry językowe, wymagające głębszego namysłu, a więc w konsekwencji – bardziej rozwijające dziecięcą kompetencję językową. Proponowałem wówczas m.in. szukanie różnego rodzaju przeciwieństw. Można też uwrażliwiać dzieci na niejednoznaczność semantyczną. W tym celu warto najpierw zwracać ich uwagę na polisemy i homonimy, a następnie prosić o ich podawanie.

Rzecz jasna, nie będziemy wymagali od dzieci rozróżniania polisemii i homonimii, z czym zresztą problemy miałoby większość dorosłych i co jest wcale nieoczywistym problemem naukowym (by się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć pod tym kątem na współczesne słowniki: te same wyrazy często są w nich opisywane w różny sposób). Chodzi raczej o to, by uzmysławiać dzieciom, że jeden wyraz może mieć kilka różnych znaczeń (wtedy mówimy o polisemii, czyli wieloznaczności) oraz że bywają wyrazy identyczne formalnie, które mają bardzo odległe, niepowiązane ze sobą znaczenia (wówczas mamy do czynienia z homonimią). Można to robić przy każdej okazji, kiedy na takie słowo natrafiamy – podczas swobodnej rozmowy, głośnej lektury, wspólnego oglądania filmów czy słuchania piosenek. Później dzieci będą miały dobrą zabawę, kiedy będą w pamięci szukały takich słów, a następnie po swojemu wyjaśniały ich znaczenia. Wbrew pozorom nie jest to aż tak trudne: kilkanaście przykładów wyrazów wieloznacznych bez większych problemów może podać już cztero- czy pięciolatek. Na przykład: zamek (‘budowla obronna’, ‘w drzwiach’, ‘suwak’), głowa (‘część ciała’, ‘ktoś najważniejszy, np. głowa rodziny’), góra (‘szczyt’, ‘górna część czegoś’), babka (‘rodzaj ciasta’, ‘gatunek rośliny’), muł (‘gatunek zwierzęcia’, ‘rodzaj osadu’), przerwa (‘wolny czas między lekcjami lub innymi zajęciami’, ‘szpara, luka w czymś’), żuraw (‘gatunek ptaka’, ‘rodzaj dźwigu’), kowalik (’gatunek ptaka’, ‘gatunek owada’) itp. W języku potocznym dzieci mogą się też spotykać z wyrazami, które w jednym ze znaczeń są kolokwializmami, np. wyć (‘o wilkach: wydawać odgłos’, ‘brzydko śpiewać‘, ‘głośno płakać’), drzeć się (‘rozdzierać się’, ‘głośno krzyczeć’) czy bąbel (‘pęcherzyk powietrza’, ‘pieszczotliwie: małe dziecko’).

Podobnie jest z homonimami: dzieci bardzo łatwo wyłapują je w słyszanych wokół wypowiedziach. Z chęcią też same szukają takich wyrazów, jak np.: bal I (‘kłoda drewna’) i bal II (‘zabawa taneczna’), ranny I (‘zraniony’) i ranny II (‘poranny’), które są tzw. homonimami całkowitymi, a także takich zbieżnych form gramatycznych, jak np.: damy (‘eleganckie kobiety’ – forma od rzeczownika dama // ‘podarujemy’ – forma od czasownika dać), szop (‘gatunek zwierzęcia’ – forma mianownika liczby pojedynczej // ‘budynków gospodarczych’ – forma dopełniacza liczby mnogiej od rzeczownika szopa), piątkowy (‘związany z piątkiem’ // ‘związany z piątką’), płytka (’mała płyta’ – forma mianownika liczby pojedynczej // ‘niegłęboka’ – forma rodzaju żeńskiego przymiotnika płytki), które są tzw. homonimami częściowymi.

dr Tomasz Korpysz
Idziemy nr 33 (465), 15-17 sierpnia 2014 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -