Niedawno miałem okazję uczestniczyć w kolejnym Kongresie Efektywnej Komunikacji zorganizowanym przez Fundację Języka Polskiego, od kilkunastu lat działającą na Uniwersytecie Warszawskim.
fot.freepik
Fundacja, której niegdyś miałem zaszczyt być współzałożycielem, tak opisuje trzy najważniejsze obszary swoich działań:
„1. Dbamy o to, aby polszczyzna zachwycała, inspirowała i rozwijała ludzi. Tworzymy projekty edukacyjne poświęcone językowi polskiemu. Prowadzimy zajęcia i wykłady dla miłośników polszczyzny. Organizujemy dyktanda, konkursy językowe i plebiscyty na słowo roku.
2. Stoimy u boku tych, którzy chcą porozumiewać się naprawdę dobrze. Nie pokazujemy jedynej słusznej językowej prawdy. Z wachlarza polszczyzny wybieramy rozwiązania najlepsze w danej sytuacji. Zaczynamy od celu komunikacji, bo tylko wtedy, gdy wiemy DLACZEGO i PO CO, możemy dobrze określić, JAK i CO. Szkolimy, doradzamy, audytujemy, redagujemy i robimy inne rzeczy, które czynią komunikację lepszą. Tych, którzy dbają o wysoką jakość języka, nagradzamy naszym certyfikatem «Językowy znak jakości».
3. Łączymy urodę języka polskiego z prostotą i efektywnością komunikacji. Uczymy, jak mówić oraz pisać prosto, skutecznie i pięknie, a przede wszystkim: do człowieka.
Wiemy, że prosty język nie wystarczy. Liczy się wszystko, co składa się na akt komunikacji – i my pokazujemy, jak o to zadbać”.
Jak widać, ważnym aspektem działalności fundacji jest propagowanie idei prostego języka, o której już niegdyś na tych łamach pisałem. Wracam jednak do tego wątku, ponieważ kongres pokazał, jak wiele instytucji, organizacji i środowisk już wprowadza tę ideę w życie, ale też jak wiele to przynosi pozytywnych efektów i zarazem jak wiele jest jeszcze w tej materii do zrobienia.
Przypomnę, że idea prostego języka dotyczy języka oficjalnego, przede wszystkim urzędowego. Nie chodzi zatem o to – jak czasem zarzucają krytycy – by dążyć do prostoty językowej za wszelką cenę, by upraszczać język we wszystkich sytuacjach komunikacyjnych, lecz o to, by dostosować go do masowego odbiorcy tam, gdzie to konieczne. Dlaczego jest to tak ważne? Na to pytanie łatwo może sobie odpowiedzieć każdy, kto nie ma prawniczego wykształcenia, a choć raz wziął do ręki umowę, instrukcję czy choćby zawiadomienie z urzędu. Zwykle teksty takie sprawiają odbiorcom ogromne problemy, tymczasem komunikacja między instytucją a obywatelem powinna być zrozumiała, ponieważ jest bardzo istotna dla naszego funkcjonowania w społeczeństwie. Prosty język może zatem nie tylko ułatwić nam wszystkim życie, lecz także poprawić efektywność komunikacji prowadzonej przez instytucje.