24 listopada
piątek
Flory, Emmy, Chryzogona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Głodny jak wilk morski

Ocena: 0
194

Przed rejsem kluczowe jest przygotowanie zapasów

– Podczas rejsu najpopularniejszym daniem wśród moich znajomych jest kisiel. Dobrze smakuje, nie podrażnia żołądka, jest idealny na chorobę morską – mówi Piotr Pokorski, student Politechniki Warszawskiej, członek klubu żeglarskiego Wimpel. Od czterech lat regularnie żegluje, głównie po Bałtyku.

– Gdy dopadają mnie skutki ciągłego kołysania, dbam przede wszystkim o to, żeby być najedzonym. Może się to wydawać absurdalne w momencie, gdy człowiek absolutnie nie ma ochoty nic jeść. Z doświadczenia wiem jednak, że głód połączony z mdłościami tworzy zabójczą mieszankę, która powoduje, że nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Bardzo pomagają mi słodycze, przede wszystkim czekolada. Dobre są też napoje wysokosłodzone. No i ciepły posiłek, który rozgrzewa wymęczony żołądek – opowiada Piotrek.

Przed rejsem kluczowe jest przygotowanie zapasów. – Najczęściej zabiera się żywność, która się szybko nie psuje, czyli jakieś sosy w słoikach czy puszkach. I koniecznie trzeba w porcie pamiętać o uzupełnianiu zbiorników z wodą. Nam kiedyś na środku morza jej zabrakło – wspomina.

– Na jachcie dużą popularnością cieszą się zupy i inne dania instant, do których przygotowania wystarczy kubek i gorąca woda. Możliwe jest jednak również normalne gotowanie, jak na lądzie. Można zrobić zupę, upiec ciasto czy chleb – zapewnia student. Najlepsze są jednak pożywne dania jednogarnkowe. Kuchnia na jachcie nazwana jest kambuzem. Do dyspozycji mamy tam najczęściej zlew, kuchenkę i piekarnik oraz lodówkę. – Kuchenka jest przymocowana na specjalnych zawiasach, które sprawiają, że mimo iż łódka się przechyla, palniki utrzymują poziom – Piotrek zdradza żeglarski sekret. W ten sposób zupa zostaje na swoim miejscu i można nakarmić nawet najgłodniejszych wilków morskich.

JEDNOGARNKOWY CHEESEBURGER

Składniki: 700 g chudej mielonej wołowiny, 2 szklanki bulionu drobiowego, 2 puszki krojonych pomidorów bez skórki, 1 szklanka pasaty pomidorowej, 2 szklanki wody, 500 g makaronu świderki, 2 szklanki rozdrobnionego sera cheddar, ½ dużej cebuli, 4 łyżki keczupu, 2 łyżeczki musztardy dijon, 1 łyżka oliwy z oliwek, sól, pieprz, kilka świeżych pomidorów, szczypiorek, korniszony, sałata lodowa

Sposób przygotowania: Do dużego garnka wlać odrobinę oliwy i na średnim ogniu podsmażyć pół drobno posiekanej cebuli. Następnie zwiększyć ogień i dodać mieloną wołowinę. Mięso doprawić solą i pieprzem. Gdy wołowina się zrumieni, odlać nadmiar tłuszczu. Dodać pomidory krojone, pasatę pomidorową, bulion z kurczaka, wodę, ketchup, musztardę, makaron i dodatkową łyżeczkę soli i doprowadzić do wrzenia. Dusić na wolnym ogniu, dopóki makaron nie zrobi się miękki. Zdjąć z ognia, oddać szklankę cheddara. Posypać resztą rozdrobnionego sera na wierzchu i przykryć pokrywką ponownie. Poczekać, aż ser się roztopi. Podawać z wybranymi dodatkami do cheeseburgera – świeżymi pomidorami, szczypiorkiem, korniszonami lub sałatą.

Idziemy nr 42 (628), 15 października 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa, etnologii i teologii. Od 2012 roku związana z tygodnikiem „Idziemy”. Należy do Wspólnoty Sant’Egidio.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły