21 sierpnia
wtorek
Joanny, Kazimiery, Piusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W hiszpańskim orszaku

Ocena: 5
2692

Hiszpanie 6 stycznia tradycyjnie jedzą roscón de reyes

Przyzwyczailiśmy się już, że 6 stycznia ulicami polskich miast wędrują Orszaki Trzech Króli. Jesteśmy dumni, że nowa tradycja co roku trafia do kolejnych miejscowości. Tymczasem Hiszpanie cieszą się podobnymi widokami już od dziesięcioleci. – Królowie jadą w pięknych karocach. Za nimi idą artyści w bajkowych przebraniach. Na ulicach są wtedy tłumy. Przy barierkach tłoczą się dzieci, które czekają na cukierki, rzucane garściami przez uczestników orszaku – opowiada Jolanta Greber, która od ponad dwudziestu lat mieszka z rodziną w Madrycie. – Główną paradę w stolicy otwiera zawsze król Hiszpanii. W telewizji jest nawet specjalny program poświęcony tym uroczystościom.

Wielką cierpliwością w świątecznym czasie muszą wykazać się najmłodsi. Na prezenty w Hiszpanii czeka się bowiem właśnie do Trzech Króli. – To bezpośrednie nawiązanie do tradycji, która mówi, że mędrcy przynieśli Dzieciątku dary: złoto, kadzidło i mirrę – wyjaśnia Jola. – Moje dzieci są jednak „międzynarodowe” i dostają podarki aż trzy razy: na mikołajki, na Boże Narodzenie i na Trzech Króli. Dla nich to oczywiście bardzo przyjemne, dla mojego portfela już mniej – śmieje się Jola.

Hiszpanie 6 stycznia tradycyjnie jedzą roscón de reyes. To ciasto drożdżowe w kształcie pierścienia, ozdobione kandyzowanymi owocami i migdałami. Podobnie jak portugalskie bolo rei, o którym pisaliśmy w „Idziemy” kilka tygodni temu, nawiązuje kształtem do królewskiej korony. I również w tym cieście kryje się niespodzianka. To niewielka figurka, najczęściej przedstawiająca Dzieciątko Jezus. – Hiszpanie mówią, że ten, komu trafi się kawałek z niespodzianką, będzie miał szczęście przez cały rok – mówi Jola. Stąd jedzeniu roscón de reyes zawsze towarzyszą nie tylko doznania smakowe, ale również spore emocje. Obwarzanek dzieli się na równe części, żeby wszyscy domownicy mieli jednakowe szanse. Ale zdobywca szczęśliwej figurki może być tylko jeden. Na szczęście smak roscón de reyes skutecznie słodzi gorycz porażki.

ROSCÓN DE REYES

Składniki: 3 szklanki mąki, ½ szklanki cukru, 80 g masła, 160 ml mleka, 30 g drożdży, 3 jajka, 1 łyżka brandy lub rumu, skórka z 1 cytryny i z 1 pomarańczy, ½ łyżeczki soli, migdały w płatkach, kandyzowane owoce, ziarnko fasoli, bita śmietana do przełożenia ciasta

Sposób przygotowania: Mleko lekko podgrzać i zalać nim pokruszone drożdże, dodać łyżeczkę cukru i dokładnie wymieszać. Przykryć i odstawić na kilka minut, żeby urosły. W tym czasie ubić dwa jajka z cukrem. Pod koniec ubijania dodać łyżkę alkoholu. Do dużej miski wsypać przesianą mąkę, sól oraz otartą skórkę z cytryny i pomarańczy. Dodać wyrośnięte już drożdże oraz ubite jajka. Ciasto wyrabiać ręką, sukcesywnie dolewając roztopione i lekko przestudzone masło. Na koniec uformować kulę z ciasta i przełożyć do wysmarowanej olejem miski. Odstawić w ciepłe miejsce na 60-90 minut, aż podwoi swoją objętość. Po wyrośnięciu ciasto jeszcze chwilę wyrabiać, a następnie uformować wałek długości ok. 50-60 cm. Wcisnąć do środka ziarnko fasoli, które z powodzeniem zastępuje „szczęśliwą” figurkę. Brzegi ciasta dokładnie połączyć, formując pierścień. Odstawić na kolejne 30 minut do ponownego wyrośnięcia. Przed włożeniem do piekarnika ciasto posmarować roztrzepanym jajkiem i udekorować kandyzowanymi owocami i płatkami migdałów. Piec w temperaturze 180°C przez 30-40 minut. Po ostudzeniu przekroić na dwie części i przełożyć bitą śmietaną.

Idziemy nr 1 (639), 7 stycznia 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa, etnologii i teologii. Od 2012 roku związana z tygodnikiem „Idziemy”. Należy do Wspólnoty Sant’Egidio.



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI