19 grudnia
środa
Gabrieli, Dariusza, Eleonory
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wigilia w Portugalii

Ocena: 0
2439

W Portugalii, tak jak w Polsce, zasiada się do wigilijnej wieczerzy

– Święta w Portugalii pachną pomarańczami. Jeszcze bardziej, niż w Polsce – mówi Aleksandra Gałka. Kilka miesięcy spędziła na wymianie studenckiej w Coimbrze, gdzie mieści się najstarszy uniwersytet w kraju. – Rośnie tam mnóstwo drzew pomarańczowych, a w grudniu akurat jest sezon na owoce. Pomarańcze – niektóre jadalne, inne tylko ozdobne – opadają na ziemię, czasem pękają, czasem nawet ludzie je rozdeptują. Dla nas to niezrozumiały i nawet smutny widok. Ale na ulicach unosi się dzięki temu bardzo intensywny pomarańczowy aromat – opowiada Ola.

– Tak naprawdę nie wiem jednak, jak wyglądają portugalskie święta, bo spędziłam je wtedy bardzo międzynarodowo. Oprócz naszych rodzin i znajomych z Polski, którzy też przyjechali na Erasmusa, byli również inni studenci zagraniczni – z Włoch czy Brazylii, a nawet... dozorca z lokalnego ogrodu botanicznego – relacjonuje.

W Portugalii, tak jak w Polsce, zasiada się do wigilijnej wieczerzy, która nazwa się tam conosada. Nie ma jednak dwunastu potraw. Je się za to dużo słodkości, na przykład ryżowy pudding arroz doce czy grzanki z cynamonem rabanadas. – Dla nich to świąteczny rarytas. A u mnie w domu takie grzanki w mleku i jajku robi się, żeby wykorzystać czerstwy chleb – mówi Ola.

Najsłynniejsze jest jednak bolo rei. – To okrągłe ciasto drożdżowe z kandyzowanymi owocami, które ma symbolizować koronę. Legenda opowiada, że trzej królowie spierali się między sobą, który pierwszy ofiaruje swój dar Jezusowi. Napotkany piekarz dał im bolo rei z ukrytym w środku ziarnem bobu. Ten, który dostał kawałek z ziarnem, mógł pierwszy obdarować Jezusa. Dziś osoba, której trafi się ziarnko, kupuje świąteczne ciasto w kolejnym roku.

Daniem głównym jest dorsz wigilijny bacalhau da consoada. – Portugalczycy jedzą dorsza przez okrągły rok. Nawet mówią, że mają 365 sposobów na jego przygotowanie. Ten jest jednak wyjątkowy – zaznacza Ola. Można spróbować zrobić tę potrawę i na naszą Wigilię. Aczkolwiek w oryginalnym przepisie dorsz jest suszony i mocno solony, trzeba więc go moczyć wcześniej przez 24 godziny. Nie dostaniemy też u nas regionalnego produktu, jakim jest kapusta galicyjska, ale można zastąpić ją np. brokułami.

– Portugalczycy następnego dnia przyjmują gości resztkami z tego dorsza – opowiada Ola. Miesza się ziemniaki, pozostałości ryby i kapusty, zalewa oliwą z oliwek, doprawia czosnkiem i zasmaża. Powstaje niezbyt kolorowa, ale przepyszna potrawa. Nazywa się roupa velha, czyli stare ubranie. Nikt się jednak nie obraża. Taka jest tradycja. Ale też sposób na walkę ze świątecznym marnotrawieniem jedzenia.

WIGILIJNY DORSZ PO PORTUGALSKU

(porcja dla 4 osób)

Składniki: ½ kg filetów z dorsza, 1 kg ziemniaków, 1 średni brokuł, 8 jajek, 6 ząbków czosnku, kilka łyżek oliwy z oliwek, 1 łyżeczka octu winnego, sól

Sposób przygotowania: Ziemniaki obrać, przekroić na pół i ugotować. Dorsza pokroić na kawałki, wrzucić bądź do gotującej się osolonej wody, bądź do ziemniaków – obie opcje są dobre. Po kilku minutach dodać brokuły. Poczekać, aż wszystkie składniki będą miękkie; nie mogą się rozgotować, bo powstanie breja. Odcedzić wodę. Rozdrobniony czosnek podrumienić na oliwie – koniecznie prawdziwej, z oliwek! – i dodać odrobinę octu winnego. Danie podawać z tak przygotowanym sosem i jajkami ugotowanymi na twardo.

Idziemy nr 50 (636), 10 grudnia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa, etnologii i teologii. Od 2012 roku związana z tygodnikiem „Idziemy”. Należy do Wspólnoty Sant’Egidio.

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -