W pediatrii profilaktyka jest podstawową formą troski o zdrowie dziecka, by było w przyszłości zdrowym dorosłym.
fot. freepik
Temu służą szczepienia chroniące przed chorobami zakaźnymi, które mogą być śmiertelne: gruźlicą, polio, tężcem, zapaleniem opon mózgowych. Testy przesiewowe w trzeciej dobie życia dziecka pozwalają wykryć wrodzone schorzenia: zaburzenia metaboliczne, niedoczynność tarczycy, fenyloketonurię, rdzeniowy zanik mięśni (SMA), mukowiscydozę, które można skutecznie leczyć. Dzięki wczesnemu wykryciu tych genetycznie uwarunkowanych chorób, niewidocznych jeszcze przy badaniu noworodka, można zapobiec śmiertelnym powikłaniom patologii rozwijających się skrycie od dnia porodu. Choroby te, nierozpoznane i nieleczone, szybko po porodzie prowadzą do trwałej niepełnosprawności fizycznej i intelektualnej.
Niektórym chorobom można i trzeba zapobiegać jeszcze przed poczęciem. Podając kwas foliowy nastolatkom – przyszłym matkom – zapobiegamy wadom cewy nerwowej, rozszczepowi kręgosłupa i wodogłowiu, które powstają u płodu w trzecim tygodniu po poczęciu w ramach rozwoju mózgu, a mają związek z niedoborem tej witaminy. Brak tej profilaktyki może skutkować nieodwracalnym ciężkim kalectwem dziecka.
Aktualny priorytet to zapobieganie otyłości, która jest źródłem wielu chorób. Badania potwierdzają, że właściwa dieta i aktywność fizyczna to brak otyłości – oraz o 93 proc. mniej cukrzycy, 50 proc. mniej zawałów i nowotworów. To zależy od stylu życia i naszych wyborów. Młodzież przesiaduje w internecie, ignorując fakt, że to generuje otyłość i zaburzenia depresyjne. A leki psychiatryczne często nasilają otyłość, bo wiele skutecznych terapii daje przyrost masy ciała i rozwój zespołów metabolicznych. Otyłość ma wiele przyczyn – zła dieta, niedobór witaminy D3, niedoczynność tarczycy, brak ruchu – ale skutek jest jeden: otyli żyją o 15–20 lat krócej z powodu powikłań sercowo-naczyniowych. U osób, których wskaźnik masy ciała (BMI) przekracza 30 kg/m2, występuje zespół hipowentylacji. Towarzyszy temu zwiększone stężenie dwutlenku węgla we krwi tętniczej w dzień oraz zaburzenia oddychania w czasie snu, pod postacią epizodów obturacyjnego bezdechu sennego lub hipowentylacji. To powoduje przewlekłe niedotlenienie tkanek mózgu i serca. Otyłość zaburza więc utlenowanie organizmu i zwiększa ryzyko cukrzycy oraz zaburzeń snu. Te z kolei są czynnikiem ryzyka jeszcze większej otyłości. Lepiej zapobiegać niż leczyć, by nie wejść w błędne koło powikłań.