23 listopada
czwartek
Adelii, Klemensa, Felicyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Szczepienia? Tak!

Ocena: 0.1
265

Zawsze lepiej i taniej jest zapobiegać, niż leczyć

Ruchy antyszczepionkowe wmawiają, że dzieci nieszczepione wcale nie chorują więcej. Tymczasem w Polsce, gdzie powyżej 95 proc. dzieci jest szczepionych, dzieci nieszczepione zyskują na tzw. efekcie populacyjnym: że jest znacznie mniej osób, od których mogłyby się zarazić. Rodzice, którzy mówią: „Nie szczepiliśmy dziecka i nic mu się nie stało” – zawdzięczają efekt tym, którzy swoje pociechy zaszczepili. Znakomicie obserwowano to po wprowadzeniu szczepień przeciw pneumokokom zalecanych na bilansie dwulatka przed pobytem w żłobku. Od tego roku minister zdrowia, analizując ogromne korzyści zdrowotne, wprowadził to szczepienie do obowiązkowego kalendarza. Zawsze lepiej i taniej jest zapobiegać, niż leczyć.

Niektóre szczepienia mają działania ochronne bardzo odległe – np. przeciw różyczce. W wieku przedszkolnym jest to lekka choroba z wysypką, ale jeśli matka zaraziłaby się, wchodząc z kilkulatkiem do przedszkola, a była we wczesnej ciąży, istnieje ryzyko zakażenia także płodu, jego poronienia lub upośledzenia. Wczesna śmierć dosięga 35 proc. dzieci z zespołem różyczki wrodzonej, która wywołuje u 90 proc. dzieci poczętych zaćmę, głuchotę, wrodzone wady serca i małogłowie – po zakażeniu matki różyczką w ciąży do 11. tygodnia, oraz wady u 24 proc. dzieci – do 16. tygodnia ciąży. Pandemia różyczki w latach 70. XX w. w USA objęła 10 proc. kobiet w ciąży, a u 30 proc. ich dzieci stwierdzono wady wrodzone. Dlatego, szczepiąc małe dzieci, chronimy dzieci poczęte przez śmiertelnie groźnym zakażeniem!

Wirus różyczki, atakując matkę nieuodpornioną, uszkadza łożysko i przechodzi do krwi dziecka. Utrzymuje się w jego ciele długo po porodzie i wywołuje trwałe zaburzenia neurologiczne: przewlekłe zapalenie opon mózgowych, niedorozwój mózgu, zapalenia naczyń mózgowych, ryzyko schizofrenii i autyzmu. Częste są wady serca i naczyń (48 proc. chorych), wady wzroku (71 proc.): zaćma, jaskra, zapalenie siatkówki i naczyniówki (tzw. retinopatia), małoocze i zez, oraz zaburzenia słuchu (67 proc.) lub głuchota (łącznie te trzy rodzaje wad to tzw. triada różyczkowa Gregga). Inne wady dotyczą narządów płciowych, deformacji kończyn, uszkodzenia zębów mlecznych, wysypki skórne, schorzenia wątroby, płuc, nerek. U starszych dzieci z wrodzoną różyczką wzrasta ryzyko rozwoju cukrzycy insulinozależnej (20 proc.), zaburzeń tarczycy (5 proc.), problemów z widzeniem. Rzadkie, ale bardzo niebezpieczne jest progresywne różyczkowe zapalenie mózgu.

Jednoznaczny związek tak odległych powikłań, jak różyczka wrodzona u dzieci matek niezaszczepionych w dzieciństwie, trudno zauważyć, bo mogą one dotyczyć naszych wnuków. Wyjaśniają to dane statystyczne i epidemiologiczne prowadzone na całym świecie. To one mobilizują państwa do działań profilaktycznych. Dlatego schematy szczepień populacyjnych są proponowane i zalecane rutynowo w większości krajów. Warto na temat zasadności szczepień oraz o swoich wątpliwościach i obawach stymulowanych publikacjami przeciwników szczepień porozmawiać z pediatrą lub lekarzem chorób zakaźnych.

Idziemy nr 41 (627), 8 października 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autorka jest lekarzem pediatrą



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły