27 stycznia
piątek
Przybysława, Anieli, Jerzego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Całe życie się uczę

Ocena: 5
862

 

W pandemii wielu aktorów próbowało się w innych branżach. Co dla Pana jest dziś największym zawodowym wyzwaniem?

Ja w czasie pandemii dużo czytałem i sprzątałem miejsca w domu, do których nie zaglądaliśmy przez całe lata, a tylko dorzucaliśmy kolejne rzeczy. Teraz np. w komórce, do której nie można było wejść, można tańczyć. Tak myślę, że jeśli musiałbym się przebranżowić, to może poszedłbym w handel, może otworzyłbym… lombard? (śmiech). A tak zupełnie serio, parafrazując pewną wypowiedź, „ja się całe życie uczę”. Chciałbym na pewno wrócić na teatralne deski. Chciałbym też zagrać rycerza, który strzela z łuku i jeździ konno. I to by było wyzwanie, bo jestem w takim wieku, że teoretycznie mógłbym sobie nie poradzić, ale wiem, że dałbym radę. I marzy mi się zagranie lotnika – w hołdzie mojemu tacie, który był pilotem. Żałuję też, że nie nauczyłem się nigdy grać na gitarze, ale może wtedy nie byłbym aktorem, tylko muzykiem z własnym zespołem?

 

W jaki sposób Pana dzieciństwo bez taty wpłynęło na wychowywanie własnych dzieci?

Mój tata zginął w katastrofie lotniczej pod Tuszynem w listopadzie 1951 r. Zawsze zazdrościłem kolegom, że mogą się bawić ze swoimi ojcami. Ta tęsknota za nim nigdy nie minęła. Może właśnie dlatego, że wychowałem się bez ojca, zawsze myślałem, że kiedy już nim zostanę, potraktuję tę rolę poważnie i będę całe życie dbać o moje dzieci. I chyba się to udało. Postanowiłem też, że muszę nauczyć moje dzieci umiejętności, które dadzą im poczucie bezpieczeństwa, np. pływania, żeby się nigdy nie utopiły, gdyby mnie zabrakło. Nauczyłem. Żona mi mówi, że jestem nadopiekuńczy. Śmieje się, że ciągle dzwonię do nich i pytam, co słychać.

 

Jaka wobec tego jest recepta na szczęśliwe życie małżeńskie?

Może znaleźć odpowiednią osobę? Z natury jestem uczuciowy, umiem dostrzec ładne kobiety, ale nie jestem i nigdy nie byłem typem bawidamka, który skacze z kwiatka na kwiatek, a w każdym porcie ma inną dziewczynę. Kiedy osiągnąłem wiek, w którym bycie singlem stało się podejrzane – tak to kiedyś było – zacząłem się rozglądać za ewentualną kandydatką na żonę. Wcześniej nie myślałem o założeniu rodziny, tylko o kolejnych rolach.

Pamiętam, jak znajoma mi powiedziała, żebym poszukał takiej, która nie zrobi awantury, jak przyjdę do domu „po kielichu”, tylko jeszcze pomoże i da klina. Pomyślałem, że takich kobiet nie ma, a później poznałem swoją przyszłą żonę i bam, było pozamiatane.

 

Czego uczy się Pan od wnuków?

Radości życia. Nasze ukochane wnuki dają mi poczucie, że mamy z żoną dla kogo żyć! Uwielbiamy spędzać czas z nimi. Bardzo lubimy, gdy nas odwiedzają, choć po ich wizycie dom wygląda, jakby przeleciał huragan.

 

Jak to jest, że pański lombard ciągle funkcjonuje?

Mój (śmiech) filmowy lombard ciągle funkcjonuje i ma się świetnie, bo to jest najlepszy lombard w mieście i w Polsce, gdzie się dobrze traktuje klientów i pracowników. Ja po prostu jestem dobrym szefem i mam wspaniałych pracowników. Mam też szczęście do klientów i przedmiotów, które przynoszą, bo możemy – obie strony – na tym dobrze zarobić.

 

Jak najbardziej lubi Pan odpoczywać?

W podróży. W ruchu. Zawsze byłem bardzo aktywny – trenowałem boks, jestem mistrzem Europy aktorów w pływaniu. Ogólnie nie mam problemów z formą, choć przyznaję, że z wiekiem jest gorsza. Bardzo lubię jeździć na rowerze i od lat pokonuję naprawdę duże odległości. Kiedy byliśmy zamknięci w pandemii, jeździłem na rowerku stacjonarnym. Wiele razy się przekonałem, że w moim zawodzie dobra kondycja jest niezbędna. Na przykład kręcąc kiedyś film „Lawstorant”, musiałem kilka razy wbiegać i zbiegać ze schodów. Koleżanka z planu była w szoku, że ja się w ogóle nie zmęczyłem po czymś, po czym, jak sama stwierdziła, „niejeden by umarł”. Staram się też robić codziennie minimum 5 tysięcy kroków. Zabawy i gry z wnuczkami też pomagają utrzymać kondycję.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 27 stycznia

Piątek, III tydzień zwykły
Powierz Panu swą drogę, *
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 4, 26-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter