21 kwietnia
środa
Anzelma, Bartosza, Feliksa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

CBOS: życie religijne w czasie pandemii koronawirusa

Ocena: 0
443

Pół roku od początku pandemii CBOS zapytał respondentów, czy koronawirus ogólnie zmienił religijność Polaków. Zdecydowana większość (83 proc. - w sumie praktykujących i niepraktykujących) twierdzi, że ich życie religijne nie uległo zmianie. Ponad trzy piąte badanych uważa, że obecnie tyle samo czasu poświęca na modlitwę, medytację i inne praktyki religijne - wynika z najnowszych badań religijności Polaków.

Fot. pixabay.com/CCO

 Większość Polaków twierdzi, że ich zaangażowanie religijne we wrześniu było takie samo jak w momencie największych ograniczeń spowodowanych pandemią. Spośród tych, którzy zauważyli jakąś zmianę, większy jest udział deklarujących, że obecnie mniej się modlą, niż osób uważających, że więcej czasu poświęcają na modlitwę i inne praktyki religijne.

Zdecydowana większość badanych deklaruje też, że ich zaangażowanie religijne nie uległo zmianie pod wpływem pandemii i jest obecnie takie samo jak przed pojawieniem się koronawirusa. Wśród tych, którzy obserwują jakąś zmianę, częściej występuje spadek zaangażowania religijnego niż jego wzrost. Zwiększoną aktywność religijną obserwują u siebie przede wszystkim respondenci praktykujący na ogół kilka razy w tygodniu, co potwierdza naszą czerwcową hipotezę, że to głównie osoby ponadprzeciętnie zaangażowane w życie religijne podejmują w czasie pandemii najwięcej aktywności z obszaru wiary i w związku z tym jeszcze pogłębiły swoją religijność.

W okresie relatywnie niskiego przyrostu zachorowań na koronawirusa i obowiązywania jedynie nakazu zakrywania ust i nosa oraz zachowania dystansu między wiernymi w kościołach (z wyjątkiem tzw. czerwonej strefy, w której wprowadzono większe obostrzenia) zdecydowana większość praktykujących na ogół raz w tygodniu (86 proc) chodziła do kościoła z taką samą częstotliwością jak zwykle, a 13 proc. z nich uczestniczyło w mszach i nabożeństwach w kościele rzadziej niż zazwyczaj. Wśród praktykujących nieregularnie odsetek osób, które zmniejszyły swoją dotychczasową częstotliwość praktyk religijnych, wyniósł już 21 proc. Warto jednak dodać, że wśród badanych deklarujących brak powrotu do praktyk w kościele prawie jedna trzecia (31 proc.) uczestniczyła w mszach za pośrednictwem mediów lub modliła się indywidualnie, a więc można przypuszczać, że nie chodziła do kościoła z troski o własne zdrowie.

W porównaniu z okresem największych ograniczeń przypadających na marzec i kwiecień zaangażowanie religijne większości Polaków nie uległo zmianie – przynajmniej według ich własnych deklaracji. Ponad połowa badanych (56 proc.) odpowiada, że tyle samo czasu poświęca na modlitwę, medytację i inne praktyki religijne, a prawie jedna czwarta (23 proc.), że w ogóle nie uczestniczy w praktykach religijnych. Spośród tych, których zaangażowanie się zmieniło między kwietniem a wrześniem, częściej wskazywaną odpowiedzią jest „obecnie mniej czasu poświęcam na modlitwę...” (13 proc.) niż „obecnie więcej czasu poświęcam na modlitwę...” (6 proc.).

- Można więc powiedzieć, że jeśli zniesienie ograniczeń dotyczących modlitwy wspólnotowej w kościele spowodowało jakieś zmiany w życiu religijnym, to raczej negatywne niż pozytywne, choć u większości Polaków pozostało to bez wpływu na zaangażowanie religijne - komentują badacze.

Większą aktywność w życiu religijnym obserwujemy zwłaszcza u osób z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym (13 proc.), o relatywnie najniższych dochodach na członka gospodarstwa domowego ? poniżej 1000 zł (12 proc.) oraz badanych oceniających własne warunki materialne jako złe (12 proc.). Spośród grup zawodowych częściej niż pozostali wzrost zaangażowania religijnego deklarują robotnicy niewykwalifikowani oraz rolnicy (po 12 proc.), a także emeryci (10 proc.). Największy jednak odsetek odpowiedzi „obecnie więcej czasu poświęcam na modlitwę...” jest wśród osób, które na ogół praktykują religijnie kilka razy w tygodniu (17 proc.). Z kolei spadek własnego zaangażowania religijnego częściej niż pozostali obserwują w porównaniu z okresem największych ograniczeń bezrobotni (25 proc.) i respondenci praktykujący na ogół 1-2 razy w miesiącu (26 proc.) lub kilka razy w roku (24 proc.).

W ostatnim miesiącu prawie połowa Polaków (48 proc.) była przynajmniej raz w kościele na mszy św. Więcej niż co trzeci badany przyznał, że zdarzyło mu się oglądać transmisję mszy św. w telewizji (36 proc.). To znacznie mniej niż w na przełomie maja i czerwca, kiedy trzy piąte respondentów uczestniczyło w mszy zapośrednictwem telewizji (60 proc.), a tylko 9 proc. w budynku kościoła.

O ponad połowę mniej osób niż na przełomie maja i czerwca deklaruje obecnie, że brakowało im w ostatnim czasie wspólnotowej modlitwy w kościele – ten odsetek spadł z 40 proc. do 18 proc. Ma to uzasadnienie w znaczącym wzroście uczestnictwa w mszy św. w kościele. Podobny spadek dotyczy modlitwy, np. różańcem, w łączności z innymi przez internet lub radio. Na przełomie maja i czerwca praktykę tę podejmowała co piąta osoba (20 proc.), a we wrześniu 8 proc. ankietowanych. Największy spadek dotyczy oglądania transmisji mszy św. w internecie – przeszło co piąta osoba deklarowała taką aktywność na przełomie maja i czerwca (21 proc.), a w ostatnim miesiącu wskazywało na nią jedynie 7 proc. Najbardziej stabilne w czasie okazuje się słuchanie mszy św. w radiu – we wrześniu mówiło o nim 14 proc. Polaków i jest to wynik niższy tylko o 3 punkty procentowe wstosunku do przełomu maja i czerwca. Udział badanych, którzy nie wskazali żadnej zwymienionych aktywności, wynosi około jednej trzeciej: obecnie sięga 36 proc.

We wrześniu średnia liczba podejmowanych działań związanych z życiem religijnym wynosi 1,52, a najczęściej (21 proc.) wskazywano tylko jedno zachowanie spośród uwzględnionych w badaniu. Niewiele mniejszy odsetek osób (19 proc.) deklarował, że w ciągu ostatniego miesiąca zdarzyło im się podjąć dwa działania, a 13 proc. - trzy. To wyniki zbliżone do uzyskanych na przełomie maja i czerwca, co może potwierdzać odczucia badanych, że ich zaangażowanie religijne nie zmieniło się znacznie w porównaniu z wiosennym lockdownem.

Liczba wskazanych zachowań z życia religijnego różni się wśród osób, które deklarują, że obecnie więcej czasu poświęcają na modlitwę i inne praktyki, oraz pozostałych grup. Ci, którzy uważają, że ich zaangażowanie religijne jest ostatnio większe niż w czasie największych ograniczeń spowodowanych pandemią, wskazują średnio 2,91 odpowiedzi. Osoby, które deklarują, że mniej czasu poświęcają ostatnio na modlitwę i inne praktyki, wskazały średnio 1,60, natomiast badani, których zaangażowanie religijne nie zmieniło się w tym okresie, wskazywali średnio 1,94 odpowiedzi. Badani deklarujący, że w ogóle nie uczestniczą w praktykach religijnych, bardzo rzadko wskazywali jakąkolwiek aktywność z życia religijnego (średnia wynosi 0,10).

Z badań wynika, że głównie osoby ponadprzeciętnie zaangażowane w życie religijne podejmują w czasie pandemii najwięcej aktywności z obszaru wiary i w związku z tym jeszcze pogłębiły swoją religijność. Podobnych wniosków dostarczyło nam badanie przeprowadzone na przełomie maja i czerwca.

Po upływie pół roku od początku pandemii zapytano, czy koronawirus ogólnie zmienił religijność Polaków. Poproszono respondentów o porównanie swojego obecnego zaangażowania z tym sprzed wybuchu pandemii. Zdecydowana większość (83 proc. - w sumie praktykujących i niepraktykujących) twierdzi, że ich życie religijne nie uległo zmianie. Ponad trzy piąte (61 proc.) badanych uważa, że obecnie tyle samo czasu poświęca na modlitwę, medytację i inne praktyki religijne, a 22 proc. - że nie uczestniczy w praktykach (ta deklaracja dotyczy okresu zarówno po wybuchu pandemii, jak i wcześniejszego). Wśród tych, którzy obserwują zmianę, częściej występuje spadek zaangażowania religijnego (11 proc.) niż wzrost (4 proc.).

Szczególnie wysoki odsetek odpowiedzi potwierdzających wzrost ilości czasu poświęcanego na modlitwę i inne praktyki religijne jest wśród osób uczestniczących w mszach i nabożeństwach kilka razy w tygodniu (18 proc.). Z kolei spadek religijności pod wpływem pandemii koronawirusa deklarują częściej niż pozostali pracownicy administracyjno-biurowi (21 proc.), bezrobotni (19 proc.), uczniowie i studenci (15 proc.), a zwłaszcza osoby deklarujące udział w mszach, nabożeństwach lub spotkaniach religijnych 1-2 razy w miesiącu (20 proc.) oraz kilka razy w roku (19 proc.).

Wrześniowe badanie odbywało się w czasie, kiedy dzienna liczba zachorowań nie przekraczała 1000 i oprócz obowiązku zakrywania ust i nosa oraz zachowania dystansu między wiernymi w kościele nie obowiązywały dodatkowe obostrzenia dotyczące życia religijnego. Tylko w nielicznych wówczas powiatach znajdujących się w tzw. czerwonej strefie obowiązywało ograniczenie liczby wiernych w kościołach do 50 proc. miejsc. Wówczas 31 proc. deklarowało, że uczestniczy w mszach i nabożeństwach w kościele dokładnie raz w tygodniu, a kolejne 4 proc. - częściej. Co ósmy badany chodził do kościoła mniej więcej 1-2 razy w miesiącu (12 proc.) i podobny odsetek – rzadziej (13 proc.).

Co istotne, aż dwie piąte Polaków (40 proc.) deklarowało, że w ogóle nie uczestniczyło w mszach w kościele po zniesieniu ograniczenia liczby osób w kościele. spośród 450 badanych, którzy na pytanie o uczestnictwo w mszy św. w kościele odpowiedzieli „w ogóle nie uczestniczę”, co czwarty oglądał transmisję mszy św. w telewizji (25 proc.), 7 proc. respondentów z tej grupy słuchało mszy św. w radiu, a 4 proc. oglądało transmisje mszy św. w internecie. Co dziewiątej osobie brakowało wspólnotowej modlitwy w kościele (11 proc.), 5 proc. modliło się, np. różańcem, w łączności z innymi (za pomocą radia lub internetu), a dwie na sto osób chodziły do kościoła na modlitwę indywidualną (2 proc.). Odsetek respondentów, którzy nie wskazali żadnej aktywności, wynosi 69 proc. Można więc wnioskować, że przynajmniej część osób deklarujących, że nie uczestniczy w mszach w kościele (fizycznie), unika w ten sposób ryzyka zarażenia i praktykuje w inny sposób (za pomocą transmisji online, modlitwy indywidualnej itp.).

Do praktyk w kościołach wrócili po zniesieniu ograniczenia liczby osób przede wszystkim respondenci uczestniczący w mszach raz w tygodniu – 86 proc. z nich praktykowało w kościele z taką samą częstotliwością jak na ogół. Spośród chodzących na mszę lub nabożeństwa mniej regularnie (1-2 razy w miesiącu) również większość powróciła do praktyk w kościele z niezmienioną częstością (75 proc.). Choć 21 proc. tej grupy w ostatnim czasie praktykowało rzadziej niż na ogół lub wcale. W grupie badanych, którzy mówią o sobie, że chodzą do kościoła kilka razy w roku, podobny odsetek (46 proc.) po majowym zniesieniu ograniczenia liczby osób w kościele praktykował rzadziej niż raz w miesiącu, co wcale nie uczestniczył w mszach i nabożeństwach w kościele (44 proc.). Można przypuszczać, że są to ankietowani chodzący do kościoła tylko z okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, a w okresie czerwiec-wrzesień takich świąt nie było, więc nie mieli powodu do chodzenia do kościoła. Ale nie można wykluczyć hipotezy, że część osób praktykujących przed pandemią sporadycznie (kilka razy w roku) nie wróci już do kościołów, ponieważ ich związek z religijnością był słaby, a obecna sytuacja spowodowała jego zupełne zerwanie. Na koniec warto zauważyć, że 5 na 100 osób, które na ogół uważają się za niepraktykujące, po zniesieniu ograniczenia liczby osób w kościele kilka razy uczestniczyło w mszy lub nabożeństwie w kościele.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 kwietnia

Środa, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Anzelma, biskupa i doktora Kościoła
Ja jestem chlebem życia.
Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6,35-40
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter