17 września
piątek
Franciszka, Roberta, Justyna
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czego oczekujemy od kapłanów?

Ocena: 3.06155
1608

Pobożni, wykształceni? A może sprawni administratorzy parafii i budowniczy kościołów? Otwarci i bezpośredni czy zachowujący dystans? Zapytaliśmy osoby znane i zaangażowane w życie Kościoła, czego oczekują od swoich kapłanów i duszpasterzy.

fot. unsplash.com
RAFAŁ PATYRA - SZTURMOWANIE NIEBA


C
zego oczekuję od kapłanów? Odwagi! Żaru! I wbrew pozorom – wiary. Pasterz, który naprawdę dba o powierzone sobie stado, musi być stanowczy i zdecydowany. Miłość to nie sztuka klepania po plecach, by wszystkim było miło i przyjemnie. To przede wszystkim napominanie bliźniego, gdy ten błądzi – w trosce o jego dobro. Nie można uciekać tylko w kapłańską strefę komfortu, unikając jasnych, krytycznych nieraz sądów i opinii. Problem, o którym się nie mówi, sam nie zniknie. Za to wielu ludzi, nie słysząc jednoznacznego głosu z ambony, interpretuje drażliwe kwestie w korzystny dla siebie sposób. O człowieka trzeba walczyć, Królestwo Niebieskie szturmować! Widział kto kiedy szturm bez oręża i bojowych nawoływań? Brakuje mi dziś w Kościele liderów, którzy nie wahają się grzmieć z ambony, gdy zajdzie taka potrzeba. Że kogoś to urazi? Trudno, tylko prawda nas wyzwoli. I ja tej prawdy – głośno wypowiadanej – od pasterzy oczekuję.

 

 

PATRYCJA HURLAK - NIE KALAĆ SWOJEGO GNIAZDA 

Oczekuję tego, co ludzie od 2000 lat: by kapłani byli wierni i wierzący. Żeby byli wierni Chrystusowi, ale i Kościołowi. Bardzo mnie boli, gdy kapłani wypowiadają się przeciwko swoim biskupom lub przeciwko oficjalnemu nauczaniu Kościoła, siejąc ferment i niezgodę. A Jezus mówił: „aby wszyscy stanowili jedno”. 

Bardzo mnie boli, gdy jeden kapłan mówi przeciw drugiemu; gdy kapłan w internecie wypowiada się przeciwko nauczaniu Kościoła i nie jest za to karany, gdyż w ten sposób robi wodę z mózgu wiernym, przez to wprowadza zamęt w Kościele. Było to widać w czasie pandemii, gdy episkopat wypowiadał się na temat form przystępowania do Komunii, a niektórzy kapłani mieli swoje pomysły. Rozumiem, że mogli zgłaszać biskupom: nie zgadzam się z tym, popracujcie nad tym, drodzy ojcowie biskupi; ale nie uderzać publicznie w autorytet Kościoła. I tak obecnie mamy kryzys autorytetów, więc jeśli sami będziemy podważać autorytet Kościoła, to on oczywiście przetrwa, ale zostanie zdziesiątkowany. Jest takie stare powiedzenie: Zły to ptak, co własne gniazdo kala. Trzeba wyjaśniać sprawy między sobą, jeśli jest spór. 

Jeżdżąc po wielu miejscach, spotykam się z prywatną pobożnością księży, którą wcisnęli ludziom, a która jest niezgodna z nauczaniem Kościoła; nawet jeśli jest większa, to jest większa nie na chwałę Bożą, ale na pychę danego człowieka. Bardzo błagałabym kapłanów, by nie uderzali w jedność Kościoła, bo wtedy sprowadzają owce na manowce i owce zagryzają się między sobą. To jest droga do rozłamów i nigdy nic dobrego z tego nie wyniknęło. 

 

MARCIN KWAŚNY - PRZYSZEDŁEM, ABY SŁUŻYĆ 

Oczekuję, by kapłani byli blisko ludzi, by ich rozumieli, znali ich problemy. Zauważyłem, że obecnie to owce nieraz prowadzą pasterzy. Uderzono w pasterzy, jest nagonka i część owiec się rozproszyła, jest dużo aktów apostazji, ale za to inni świeccy zwierają szyki i wspierają zagubionych księży. 

elu kapłanów zaczęło się bać w czasie pandemii. Gdy we Mszy świętej mogło uczestniczyć pięć osób, poprosiłem księdza, by włączył megafon, bo mnóstwo ludzi gromadzi się przed kościołem. Odmówił, tłumacząc, że są donosy na niego, że za głośno, a była godzina 15. Na szczęście są też odważni kapłani, dla których najważniejsze jest odprawienie Mszy świętej i żeby wierni uczestniczyli. Bardzo adekwatne w tej sytuacji są słowa Jezusa: „Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!” (Mt 10, 16). 

Oczekuję także, aby księża byli prawdziwi, bo nie ma nic gorszego od księdza, który udaje, zwodzi, i przez to zraża ludzi do Kościoła. Chociaż mnie razi, gdy ktoś mówi, że odszedł z Kościoła z powodu księży, co oznacza, że nigdy w nim nie był z powodu Jezusa; to jest usprawiedliwienie lenistwa duchowego, zrzucanie winy. Księża też są ludźmi, grzeszą, błądzą. Nie oczekuję, by byli idealni, ale żeby byli oddani, żeby chcieli służyć, na wzór Jezusa, który „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mk 10, 45). Ja na szczęście spotkałem takich kapłanów, choć czasem są oni mało widoczni. 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 września

Piątek, XXIV Tydzień zwykły
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Roberta Bellarmina, biskupa i doktora Kościoła albo wspomnienie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, biskupa
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 8,1-3
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter