20 października
wtorek
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Feminizm kontra gender

Ocena: 0
824

Rewolucja pożera swoje dzieci – głosi stare powiedzenie. Nowe, bardziej radykalne i bezkompromisowe wcielenie ideologii wyzwolenia kobiet bezceremonialnie wypiera swojego poprzednika.

fot. pixabay/CC0

W grudniu zeszłego roku J.K. Rowling, autorka słynnej serii książek o Harrym Potterze, wpisem na Twitterze wyraziła poparcie dla Mai Forstater, która została wyrzucona z pracy z powodu poglądu, że płeć jest wrodzona i w związku z tym wpuszczanie mężczyzn, którzy uważają się za kobiety, do damskich przymierzalni w sklepie lekceważy kobiece prawo do prywatności i w istocie rzeczy jest nietolerancyjne, tak samo jak np. zmuszanie wyznawców judaizmu do jedzenia wieprzowiny. Mimo poparcia słynnej pisarki Maya Forstater proces przegrała, natomiast J.K. Rowling została okrzyknięta „transfobem”, osobą nietolerancyjnie nastawioną do osób, które postanowiły zmienić płeć.

Niedługo potem J.K. Rowling powtórzyła swoją „herezję”, zaznaczając „like” na koncie Magdaleny Berns, feministki i lesbijki, która jednak uważała, że przesadą jest uznawanie za „religijne fanatyczki” lesbijek odmawiających randek z mężczyznami, którzy formalnie zmienili płeć, ale którym nie usunięto męskich „precjozów”. Jej konto na Twitterze niezwłocznie zostało zasypane wszelkiego rodzaju obraźliwymi wpisami, na czele ze złowieszczym TERF (Trans-Exclusionary Radical Feminist), znaczącym, że jest ona radykalną feministką „wykluczającą” osoby poczuwające się do innej płci niż ta wrodzona.

W trakcie pandemii słynna pisarka postanowiła opublikować swoją najnowszą książkę dla dzieci darmowo w internecie – i także w tym przypadku została zasypana niesłychanie obraźliwymi wpisami dokonywanymi przez aktywistów, którzy – Rowling nie ma co do tego wątpliwości – uważają się „za dobrych, miłych i postępowych ludzi”. W związku z tym w czerwcu pisarka opublikowała długą wypowiedź, z jednej strony wyjaśniając swoje poglądy, a z drugiej wyrażając sprzeciw wobec skrajnie nietolerancyjnego zachowania środowisk forsujących ideologię gender. Gwoli ścisłości trzeba dodać, że pisarka nie ośmiela się nazywać ideologii gender wprost.

 


WOLNOŚĆ MYŚLI?

J.K. Rowling nie jest jedyną przedstawicielką lewicy wyrażającą sprzeciw wobec szerzącego się braku tolerancji także z lewej strony sceny politycznej. W lipcu 150 lewicowych intelektualistów, na czele ze sztandarową postacią amerykańskiej lewicy prof. MIT Noamem Chomskym, opublikowało na łamach jednego z najstarszych i najbardziej prestiżowych amerykańskich czasopism „Harper’s Magazine” list otwarty krytykujący atmosferę nietolerancji panującą w mediach. Autorzy tego listu podkreślają, że zabójstwo George’a Floyda wywołało nie tylko słuszną falę krytyki wobec istniejących niesprawiedliwości społecznych, ale także zrodziło postawy, które osłabiają dotychczasowe normy w zakresie „nieskrępowanej wymiany myśli i tolerancji wobec różnorodnych poglądów na rzecz ideologicznej jednomyślności”, z czym oni nie mogą się zgodzić. Chomsky, Rowling, Rushdie i pozostali sygnatariusze listu jasno mówią, że demokracja wymaga sprzeciwu wobec klimatu nietolerancji bez względu na to, z której strony on pochodzi, że ten klimat prowadzi do drastycznego ograniczania swobodnej wymiany informacji i idei, a bez tego nie może istnieć liberalne społeczeństwo. W związku z tym potępiają „wezwania do niezwłocznego i ostrego karania” wszelkich wykroczeń w stosunku do obowiązującej ideologii i tendencję do sprowadzania złożonych spraw do „oślepiających moralnych pewników”.

Jedną z sygnatariuszek listu była Bari Weiss, która w kilka dni później wystosowała list otwarty do redaktora naczelnego „biblii” lewicy „The New York Times” A.G. Sulzbergera. W liście tym ogłosiła rezygnację z pracy w tymże dzienniku. Bezpośrednim powodem tego kroku było wyrzucenie z pracy jej szefa, redaktora działu opinii, Jamesa Benneta, po tym jak opublikował on artykuł republikańskiego senatora Toma Cottona. Polityk popierał prezydenta Donalda Trumpa w sprawie wysłania wojska do tłumienia rozruchów po śmierci George’a Floyda, jeśli policja nie będzie w stanie sobie poradzić z przywracaniem porządku. Publikacja ta wywołała rebelię wśród dziennikarzy pracujących w NYT, w wyniku czego naczelny zmienił zdanie, pierwotnie bowiem wziął Benneta w obronę.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest profesorem ekonomii w Hollins University w stanie Wirginia, USA

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 października

Wtorek, XXIX Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Jana Kantego, prezbitera
Bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego Pana...
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 2,12-22; Ps 85,9ab.10-14; Łk 12,35-38
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter