18 czerwca
poniedziałek
Marka, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jestem mamą geja

Ocena: 4.8
1188

Inni rodzice potrafią zaakceptować homoseksualizm swoich dzieci i cieszą się razem z nimi.
Joanna nie

fot. bs, litografia

Rodzice Joanny rozwiedli się wcześnie. Każde z nich było potem w dwóch kolejnych związkach. Dorastała w poczuciu samotności, które kompensowała nadaktywnym życiem towarzyskim. Aby lepiej siebie zrozumieć, poszła na psychologię. Jako psycholog kliniczny prowadziła wiele grup terapii uzależnień. Założyła autorską grupę uzależnień od miłości i akceptacji. Przychodziło na nią wiele kobiet z problemami dotyczącymi tych dwóch postaw. Ona od młodości rzucała się w kolejne związki – nigdy dla seksu, ale dla akceptacji, której szukała u mężczyzn.

 

Spódnice i szminki

Przez długi czas nie rozumiała swoich wyborów. Tak było, gdy do klubu sportowego, w którym się udzielała, przyszedł Andrzej. Byli wtedy na studiach. Spojrzała na niego i pomyślała: „Tylko nie on!”. Wkrótce potem okazało się, że jest z nim w ciąży. Szybki ślub, a potem pasmo nieporozumień. On pracował w służbach, trenował sporty siłowe i był typowym „-holikiem”, stosującym wobec niej przemoc. Ona czuła się dziwnie w tej sytuacji – sama czuła się nie w porządku, że tak „nieuczciwie” za niego wyszła: tylko po to, by nie być samotną. A on myślał, że przyszła pani psycholog pomoże mu w jego problemach – taki deal.

W połowie studiów urodził się Maciek. Wychowywały go dwie matki: Joanna i jej teściowa. To od zawsze były dwie znaczące osoby w jego życiu. Mąż tymczasem wyzywał domowników, rzucał stołkami, był impulsywny. Nie był dla Joanny partnerem. Ani nikim ważnym. Weekendy chłopiec spędzał u babci – i tak przez trzy lata, aż Joanna skończyła studia.

Wtedy synek zaczął przebierać się w sukienki i smarować usta pomadką. Na przedszkolny bal karnawałowy przebrał się za królewnę. Kazał kupować sobie lalki. Kiedy nikt nie widział, przymierzał spódnice i bransoletki. Chodził, kręcąc biodrami jak kobieta. Joanna zaczęła się niepokoić, ale koleżanki po fachu oraz lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka i terapeuci z poradni dla dzieci rodzin uzależnionych uspokajali ją. Do dziś zresztą bałaby się postawić tezę, że każdy chłopiec, który grzebie w maminej szafie, może mieć tendencje homoseksualne. Z pewnością jednak – jak twierdzi – nadal brakuje miejsc, gdzie rodzice takich dzieci mogliby zyskać pomoc i rzetelną, naukową wiedzę.

Geje nie dorastają. Przez całe życie są chłopiętami poszukującymi miłości

Po pięciu latach przeprowadzili się pod miasto. Żyli w bardzo skromnych warunkach, ale już bez męża i ojca – Joanna się rozwiodła. Na kolejne 15 lat związała się z niepijącym alkoholikiem. Syn nigdy go nie zaakceptował, nie szanował go i lekceważył. Nie budowała się między nimi więź, raczej zawarli pakt o nieagresji.

W szkole Maciek nie chciał chodzić na WF. Chłopcy czasem się z niego śmiali, ale miał raczej dobre relacje rówieśnicze – dużo kolegów, a zwłaszcza koleżanek. Mimo to od zawsze się wstydził. Myślał, że wszyscy na niego patrzą. Joanna czuła, że coś go gryzie, ale nigdy o tym nie mówił. Kiedy miał 12 lat, zapytał Joannę, co takiego musiałby zrobić, żeby przestała go akceptować. „Gdybyś umyślnie zabił drugiego człowieka” – odpowiedziała. Co mu chodziło po głowie? Nie chciała go indagować. Któregoś dnia nagle oświadczył: „Dziś narodził się chłopak”. Joanna dotąd nie wie, co o tym myśleć. Starała się tylko mu nie szkodzić.
Jako 14-latek miał dziewczynę. Ale już jako 16-latek był odbiorcą gejowskiej pornografii. Na początku studiów powiedział Joannie: „Chyba wiesz już, że żadnych wnuków nie możesz się spodziewać?”. Tak podejrzewała. Inni rodzice potrafią zaakceptować homoseksualizm swoich dzieci i cieszą się razem z nimi, ona nie.

 

Świat bez tabu

Kiedy Maciek skończył 17 lat, Joanna wyjechała do Niemiec – pomóc bratu przy jego dzieciach. Maciek pomieszkiwał wtedy u babci, wreszcie zamieszkał z nią na stałe. Do dziś to ona mu pierze, prasuje i zawozi jedzenie do pracy. Maciek ma przyjaciela – to mężczyzna w wieku jego ojca, jego mentor.

– Geje nie dorastają. Przez całe życie są chłopiętami poszukującymi miłości – twierdzi Joanna.

Wiele lat czuła, że zawodzi jako matka. Nie umiała synowi pomóc. Wie, że homoseksualizm nie jest wyborem Maćka. Jest pewna, że w jego rozwoju zadziało się coś, co go zdeterminowało.

Niewiele jest literatury poświęconej terapii gejów oraz przyczynom ich orientacji seksualnej. Dr Joseph J. Nicolosi, amerykański psycholog kliniczny i psychoterapeuta, Richard A. Cohen, psychoterapeuta i doradca, oraz garstka innych naukowców i praktyków uważają, że większość gejów doświadczyła odrzucenia przez ojca i przez swoje zachowania seksualne stara się odzyskać utraconą miłość. Z tym poglądem środowiska gejowskie walczą najzajadlej. Joanna też nie jest co do niego przekonana, choć nie wierzy „nowoczesnym” socjolożkom, twierdzącym, że można spać, z kim się chce, a dziecko wychować bez ojca.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły