27 września
niedziela
Wincentego, Mirabeli, Justyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kobiecość w soczewce

Ocena: 0
571

Weronika Ostrowska w Radiu Warszawa jest sekretarzem programu, prezenterką i autorką audycji „Okiem kobiet”. Do rozgłośni trafiła na praktyki na trzecim roku studiów.

fot. pixabay.com/CC0

Kiedy kończyła pracę magisterską, dostała z Floriańskiej telefon w sprawie pracy. Miała wybór: doktorat na polonistyce albo radio. Wybrała radio.

Zdecydowała się na rozgłośnię katolicką, a nie komercyjną, bo za priorytet uznaje katolicką misję radia i wykonywanie pracy zgodnej z własnym systemem wartości. Zaznacza, że pieniądze nie są dla niej najważniejsze. – Jako dziennikarka katolicka czuję się powołana, żeby iść i głosić Ewangelię. W Radiu Warszawa nie muszę iść na kompromisy. Mam swobodę w doborze tematów i nikt mi nie narzuca, o czym mam rozmawiać z gośćmi lub jak mam prowadzić audycję. W naszym radiu nie ma wyścigu szczurów, każdy każdemu stara się pomagać – podkreśla.

Na studiach zetknęła się z nurtem feministycznym, który jest jej obcy ideowo. Był to jeden z czynników, który wpłynął na to, że w Radiu Warszawa powstała audycja „Okiem kobiet”, w której dziennikarka rozmawia o wizji kobiecości w Kościele katolickim.

– Siła kobiet tkwi nie w tym, co na zewnątrz, ale co w sercu. Dla mnie kobiecość to poszukiwanie miłości w życiu codziennym. Jako kobieta czuję się powołana, żeby przyjmować miłość i potem nieść ją dalej. Nie czuję się przez nikogo ograniczona i nie widzę przeszkód, dla których kobiety w Polsce nie mogłyby realizować własnych marzeń, pragnień czy potrzeb – wyjaśnia.

Kiedy myśli o pięknie, myśli o Bogu, który jest dla Niej najpiękniejszy. Promieniowanie Bożego Piękna – przez wielkie „P” – dostrzega

w stworzeniu, a szczególnie w ludziach. – Dlatego uwielbiam patrzeć w oczy ludzi, które odbijają w pewien sposób ich życie. Można w nich zobaczyć smutek, ale też szczęście. To są oczy różnych ludzi: spotkanych w tramwaju, na ulicy, czasem osób w kryzysie bezdomności. Kiedy spojrzy się w oczy kobiety, widać, czy ona siebie kocha – zauważa Weronika Ostrowska.

Dziennikarka podkreśla, że miłość jest dla niej najważniejszą wartością, zarówno w wymiarze społecznym, jak i w relacjach oraz codziennej służbie w pracy. Wskazuje na Hymn o miłości św. Pawła jako wzór realizacji miłości w życiu codziennym. Pochodzi z wierzącej i praktykującej rodziny, dorastała w atmosferze, w której Stwórca był na pierwszym miejscu. Mimo to wspomina, że jako nastolatka przeżyła kryzys wiary, z którego udało jej się wyjść.

– Zostałam zapisana przez rodziców na rekolekcje oazowe, gdzie nikogo nie znałam, dzięki czemu mogłam bardziej skupić się na tym, co najważniejsze. Wtedy przyjęłam Jezusa jako mojego Pana i Zbawiciela. Bliska jest mi mała droga św. Teresy od Dzieciątka Jezus. To znaczy – żeby przeżywać każdy dzień, postępując choć jeden krok na drodze ku świętości, poprzez zwykłe zajęcia, jak zmywanie naczyń, dobre wykonywanie pracy, aby wszystko było na większą chwałę Pana, jak mówił św. Ignacy z Loyoli – dzieli się świadectwem.

Pytana, w jaki sposób się modli, odpowiada, że poza Mszą Świętą najbardziej lubi w cichości adorować Pana Jezusa. – Adoracja jest dla mnie jak spotkanie z Przyjacielem, który mówi mi prawdę w oczy. To jest tak, jakbym poszła z Nim na kawę. Modlę się także Różańcem, bo Matka Boża jest dla mnie ważną Kobietą, którą staram się naśladować. Maryja ma piękne serce, w którym można się przeglądać – tłumaczy. Pytanie, co znaczy być kobietą, nurtowało ją od najmłodszych lat. Jako nastolatka czytała artykuły w różnych gazetach o kobietach spełnionych, i taką też chciała zostać.

Wolny czas lubi spędzać aktywnie, spacerując lub biegając. Czyta literaturę piękną, a jej ulubionymi autorami są Zbigniew Herbert i Ernest Hemingway. Czasami chodzi na wyścigi konne, jej sercu bliska jest również jazda konna. Lubi spotkania w mniejszym gronie, szczególnie w cztery oczy, oraz odpoczynek na łonie natury. – Jestem wytrwała w dążeniu do celu, staram się być wierna temu, w co wierzę, czasem uparta jak osioł – śmieje się. – Staram się być odważna i prostolinijna, nie lubię komplikować spraw. Mam specyficzne poczucie humoru – mówi o sobie.

Życie pełnią to dla niej odkrycie potencjału złożonego we własnym sercu i codzienne pytanie Boga, co jest jej drogą na dany dzień. Jest pewna, że Stwórca ma najlepszy plan dla każdego człowieka.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 27 września

Niedziela, XXVI Tydzień zwykły
Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.

+ czytania liturgiczne (rok A, II): Ez 18,25-28; Ps 25,4-9; Flp 2,1-11; Mt 21,28-32
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ "tak" albo "nie", od którego zależy wszystko - komentarz tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter