21 kwietnia
niedziela
Anzelma, Bartosza, Feliksa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kraina uchodźców powracających

Ocena: 5
863

Półwysep Iberyjski nie stał się ziemią obiecaną dla setek tysięcy ukraińskich uciekinierów wojennych pomimo szumnych deklaracji wielu polityków, którzy w Portugalii i Hiszpanii obiecywali im lepsze życie. Realia okazały się trudniejsze i zmusiły wielu do powrotu do swojej ogarniętej wojną ojczyzny.

fot. xhz

Widok na hiszpański kurort Marbella gdzie gang nielegalnie zatrudniał ukraińskich uchodźców

Dla licznych w Portugalii Ukraińców, którzy trafili na Półwysep Iberyjski w dekadzie lat 90., emigracja była dobrym rozwiązaniem. W większości przypadków znaleźli tam oni stabilną pracę, głównie w usługach oraz na budowach, licznych wówczas na południowo-zachodnim krańcu Europy. Z biegiem czasu poznawali nową kulturę i język, niełatwy dla Słowian. Dziś mieszkający tam Ukraińcy dzielą się na dwie grupy: tzw. starą emigrację oraz uchodźców wojennych, którzy po 24 lutego 2022 r. zaczęli masowo opuszczać swój zaatakowany przez Rosję kraj. To w dużej mierze dzięki tej kilkudziesięciotysięcznej grupie „starych Ukraińców” udało się w pierwszych tygodniach wojny sfinansować transporty pomocy humanitarnej na Ukrainę, a także zorganizować pierwsze czartery do Portugalii dla uciekinierów z terenów okupowanych.

 


TRUDNOŚCI Z ZATRUDNIENIEM

Nikt dziś dokładnie nie wie, ilu Ukraińców żyje na Półwyspie Iberyjskim. To, jak sobie radzą i skąd czerpią środki do życia, też pozostaje zagadką. Łatwo w każdym razie nie jest. Od kilku miesięcy w mediach krążą przestrogi dla uciekinierek wojennych. Zarówno w Hiszpanii, jak i Portugalii panuje obawa, że biedne i nieznające lokalnego języka imigrantki mogą paść ofiarą sutenerów i gangów zajmujących się handlem żywym towarem. Potwierdzeniem wplątywania ukraińskich uciekinierów wojennych w przestępcze procedery może być rozbita w styczniu w Hiszpanii mafijna siatka, która na masową skalę produkowała i dystrybuowała papierosy. Przybyszów z Ukrainy gang rezydujący w andaluzyjskim kurorcie Marbella, na południu Półwyspu Iberyjskiego, zatrudniał do wyrobu i pakowania papierosów, które trafiały do kilku dużych miast Hiszpanii. W trakcie obławy funkcjonariuszom żandarmerii (Guardia
Civil) udało się przejąć ponad 3,5 mln paczek papierosów oraz 10 ton tytoniu, których wartość szacowana jest na łączną kwotę 37,5 mln euro. „Pracodawcy” zazwyczaj umieszczali uchodźców w nielegalnie działających zakładach wyrobu i pakowania papierosów, z których nie mogli wychodzić, aby nie zostać zauważeni. Gang nie przestrzegał też limitów godzinowych, zatrudnieni tam uchodźcy pracowali ponad dozwolone normy. W trakcie policyjnego dochodzenia potwierdzono, że wykorzystująca uciekinierów wojennych grupa mafijna była prężną organizacją, posiadającą także kilka plantacji marihuany.

W ocenie polityków i ekspertów ds. migracji znalezienie pracy jest jednym z największych wyzwań dla ukraińskich uchodźców, szczególnie w Portugalii, dokąd przybyło po wybuchu wojny około 60 tys. osób. Według socjalistycznego rządu premiera Antónia Costy do tego kraju wciąż przybywa średnio 25 uchodźców ukraińskich każdego dnia. Stabilne zatrudnienie, które – jak wynika ze statystyk urzędów pracy – podjęło dotychczas około 8 tys. uciekinierów wojennych z Ukrainy, jest – obok znalezienia taniego lokum – głównym wyzwaniem przybyszów.

 


POMOC NA KRÓTKĄ METĘ

Wsparcie portugalskich gmin, rządu premiera Antónia Costy i podległych mu instytucji jest niewystarczające. Opinię tę podzielają zarówno organizacje świeckie, jak i kościelne. W ocenie dyrekcji Jezuickiego Urzędu ds. Uchodźców (JSR), instytucji prowadzonej przez Towarzystwo Jezusowe w Portugalii, szczególnie niewielką pomoc przekazano w pierwszych, „najważniejszych miesiącach po rosyjskiej inwazji na Ukrainę”. – To wsparcie było przekazywane zbyt wolno, a także nie zawsze tak, jak oczekiwaliby tego uciekinierzy wojenni. Zdecydowanie lepiej swoje wsparcie okazywali im zwyczajni obywatele Portugalii, którzy samodzielnie mobilizowali się, aby organizować pomoc – zauważył przewodniczący JSR André Costa Jorge.

W ciągu pierwszego roku wojny niezadowolenie z działań na rzecz ukraińskich uciekinierów wojennych wielokrotnie już wyrażały władze Stowarzyszenia Ukraińców w Portugalii (AUP), wskazując, że tylko nieliczni uchodźcy otrzymali od władz tego kraju świadczenia społeczne. Szef tej organizacji Pavlo Sadokha potwierdził, że większość znanych mu uchodźców z Ukrainy przybyłych po wybuchu wojny do Portugalii nie otrzymała należnej pomocy i wsparcia od władz państwowych. Dodał, że w niektórych portugalskich gminach organizowane są tymczasem zbiórki pieniędzy na autokary dla uchodźców chcących powrócić na Ukrainę. Fenomen ten potwierdzają m.in. władze diecezji Beja na południowym wschodzie Portugalii. Spośród przyjętych tam od marca 2022 r. ponad 100 uciekinierów wojennych zdecydowana większość wolała wrócić do swojej ogarniętej konfliktem zbrojnym ojczyzny.

 


POLSKA JAKO WZÓR

Od ponad roku portugalskie media nie przestają donosić o szerokiej pomocy udzielanej uciekinierom wojennym w Polsce. Wskazują, że „egzamin z człowieczeństwa” zdają tam nie tylko obywatele, Kościół i organizacje społeczne, ale również państwo polskie oraz liczne gminy. „Od pierwszej godziny rosyjskiej inwazji na Ukrainę Polska stała się ogromnym wsparciem dla kraju sąsiada, przyjmując u siebie 1,5 mln uchodźców z łącznego grona 8 mln ukraińskich uciekinierów wojennych. Niemcy ugościły ich o 400 tys. mniej niż Polacy” – odnotował lewicowo-liberalny tygodnik „Visao” z Lizbony.

Podobne wnioski wyciągają dzisiaj inne portugalskie media, podkreślając, że to szczególnie Polska przyczyniła się do wywarcia presji na Niemcy w kwestii przekazania Ukrainie czołgów Leopard, a także wpłynęła na inne kraje w celu przekazywania myśliwców MiG-29. Telewizja CNN Portugal zauważa, że dla położonej w bezpośrednim sąsiedztwie konfliktu Polski korzyścią jest możliwie jak najszybsze odsunięcie wojny od swoich granic. Odnotowuje, że Warszawa nie tylko koordynowała w ostatnich miesiącach działania koalicji państw zabiegających o czołgi dla Ukrainy, ale również deklarowała, że polscy czołgiści przeszkolą w obsłudze tych maszyn żołnierzy ukraińskich sił zbrojnych. Stołeczna telewizja spodziewa się, że po zapewnieniu sobie Leopardów Kijów może teraz próbować wymusić na władzach USA czołgi Abrams. Oczekuje, że także w tej sprawie Kijów będzie mógł liczyć na przychylność rządu Mateusza Morawieckiego.

 


ZBYT PASYWNI SOCJALIŚCI

Działania rządu Portugalii Antónia Costy nie są zbieżne z oczekiwaniami obywateli tego kraju wobec pomocy Ukrainie. W ich ocenie socjalistyczny gabinet za mało i „zbyt nieśmiało” popiera walkę Ukraińców z rosyjską inwazją. Na poparcie tej tezy lizboński portal Observador przypomina badanie przeprowadzone przez German Marshall Fund, według którego w Portugalii występuje największy wśród państw NATO sprzeciw wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę. Odnotował, że aż 84 proc. Portugalczyków negatywnie ocenia wpływ Rosji na światową politykę. Wskazał, że w Portugalii występuje też największy odsetek poparcia dla ukarania Rosji za zbrodnie wojenne popełnione na Ukrainie oraz poparcia dla sankcji wobec Moskwy – odpowiednio 90 proc. i 88 proc. „Wyniki te dowodzą, że portugalska opinia publiczna jest zgodna w sprawie konieczności potępienia rosyjskiej agresji, podobnie jak co do tego, aby wzmocnić sojusz ze Stanami Zjednoczonymi oraz z europejskim filarem NATO” – napisał lizboński portal, zauważając, że tak jasnego stanowiska Portugalczyków wobec Rosji nie widać niestety w działaniach socjalistycznego rządu Antónia Costy. Wytknął jego gabinetowi „brak ambicji” oraz naśladowanie strategii prezydenta Francji Emmanuela Macrona, charakteryzującej się wahaniem w polityce wobec Rosji, niezależnością wobec USA oraz przeciętnym poparciem udzielanym Ukrainie. Portal Observador zarzucił też premierowi Portugalii regularne wypowiedzi negujące poparcie Lizbony dla kandydatury Ukrainy do Unii Europejskiej, a także mizerne wsparcie militarne dla Kijowa. Póki co portugalska armia zadeklarowała wysłanie jedynie trzech czołgów Leopard. „Jeszcze bardziej martwić może ograniczenie przez portugalski rząd inwestycji w obszarze obronności, a także fakt, że Portugalia od lutego br. pozostaje poza licznymi europejskimi projektami w dziedzinie wojskowości. Taki kierunek portugalskiej polityki zaowocuje w średnim i dłuższym czasie naszą marginalizacją” – podsumował lizboński portal.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 21 kwietnia

Czwarta Niedziela Wielkanocna
Niedziela Dobrego Pasterza
Ja jestem dobrym pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 10, 11-18
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego) 
+ Komentarz "Idziemy" - Powołani do łączenia kropek

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter