22 listopada
środa
Cecylii, Wszemily, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Królowa Orawy

Ocena: 0
603

Przez prawie półtora roku była torturowana przez gestapo. Nie wydała nikogo. Przebaczyła zdrajcom i oprawcom. Właśnie minęło 75 lat od śmierci Józefy Mikowej

fot. archiwum

Józefa z Machayów Mikowa urodziła się 13 listopada 1897 r. w Jabłonce na Orawie. Była najmłodszą z siedmiorga dzieci Andrzeja Machaya i Marii ze Zwolińskich. – Ukształtował ją dom rodzinny oraz region, w którym się wychowała – mówi dr Barbara Zgama, autorka książki „Orawska męczennica”. – Na Orawie trzeba było ciężko pracować, mieć mocny charakter, zaciskać zęby – zaznacza. – Siła tkwiła też w tej rodzinie. Dzięki swoim starszym braciom Józefa wyrastała w atmosferze polskości i za tę polskość i wiarę potem zginęła.

 

Do tańca i do różańca

Józefa kończy szkołę powszechną, później uczy się w średniej szkole rolniczej z  językiem wykładowym węgierskim. Edukację przerywa jej I wojna światowa. Po śmierci ojca dziewczyna zamieszkuje z matką w Lipnicy Wielkiej u swojego brata, ks. Karola Machaya. Plebania staje się ośrodkiem działalności narodowej. Józefa angażuje się w organizację plebiscytu na Spiszu. Jest inwigilowana i czterokrotnie aresztowana. W wolnej Polsce będzie odznaczona w 1924 r. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 1937 r. Krzyżem Niepodległości.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 46 (632), 12 listopada 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 24 listopada 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa, etnologii i teologii. Od 2012 roku związana z tygodnikiem „Idziemy”. Należy do Wspólnoty Sant’Egidio.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły