18 kwietnia
czwartek
Boguslawy, Apoloniusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Krzyż od zarazy

Ocena: 0
663

Krzyż ledwo stoi, próchno się sypie, nawet dwie obejmy na betonowym słupie go nie ochronią.

fot. Renata Zaborska

– A jaki tu napis wyryty: „Boże Ojcze od wszelkiej zarazy zachowaj nas, 1887”, aż ciarki chodzą po plecach – dyskutują młodzi rowerzyści. – Ciekawe, co tu się działo?

Krzyż przy ulicy Borowieckiej na Pradze – osada Zagóźdź w parafii Radość – wymaga natychmiastowej pomocy. To już zabytek! Wyróżnia się intencją do Boga Ojca o ochronę od zarazy. Jaki musiał być wtedy dramat tych ludzi! Krzyż był może jedynym sposobem na ratowanie wsi. Czy długo jeszcze wytrzyma?

 

Ludzie stamtąd

Józef Komorowski, najstarszy we wsi, już 95-latek, wspomina, że przed wojną mieszkało we wsi Zagóźdź czterech Jarosiewiczów, a tam, gdzie stoi krzyż, było ich pole. – Najstarszy Kazimierz już nie żyje, on i jego synowie postawili krzyż i go wzmocnili, żeby się nie przewrócił – opowiada. – Był też ksiądz z Radości, co chodził i odprawiał majówki pod krzyżem. Kiedyś nasz ksiądz święcił przy krzyżu święconki.

– Pewna pani – wspomina pani Eugenia – opowiadała mi pod krzyżem historię o trzech niemieckich żołnierzach w zestrzelonym w czasie wojny samolocie, tu nad Wisłą. Dwóch Niemców zastrzelili Rosjanie, i są tu gdzieś zakopani przez miejscowych, a jednego zabrali do obozu. Pewien historyk opowiadał, że tu jest jeszcze jeden mały krzyż, gdzieś na łąkach, może to ich wojenny grób?

Mówią, że krzyż przy drodze to replika krzyża z 1887 r. W XIX w. cholera szalała w całej Warszawie.
 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 15 (704), 14 kwietniaa 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 28 kwietnia 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 

Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -