25 października
niedziela
Darii, Wilhelminy, Bonifacego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Leczenie obecnością

Ocena: 0
543

Jak trzeźwiejący alkoholicy mają wspólnotę AA, tak osoby w kryzysie psychicznym, mogą skorzystać z pomocy asystentów zdrowienia, od których dostaną sygnał: „skoro ja z tego wyszedłem, ty też możesz”.

fot. unsplash.com

Kiedy Katarzyna Szczerbowska-Kisielińska była w ciężkim stanie, nie mówiła, rozbierała się i na oddziale zaczepiała pacjentów, kiedy zapinano ją w pasy, rodzina poprosiła, by prócz fachowego personelu, „zaopiekował się” nią jakiś inny pacjent. – Chłopak, który do szpitala trafił z więzienia, miał hopla na punkcie kosmosu. Razem budowaliśmy z gazet konstrukcje do komunikowania się z kosmosem. Na głos, na zmianę czytaliśmy sobie „Mistrza i Małgorzatę”. Pomógł mi obudzić się z psychozy, a przede wszystkim nie bał się jej. Dziś jestem rzeczniczką Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego oraz Fundacji eFkropka, zapobiegającej izolacji osób po kryzysie zdrowia psychicznego – wspomina.

 


HERBATĄ W CHAD

Opiekująca się panią Katarzyną psychiatra, dr Joanna Krzyżanowska-Zbucka, wiedziała, że na Zachodzie są osoby, które przeszedłszy przez kryzys psychiczny, pomagają tym, którzy się w nim znajdują. W najlepszych systemach ochrony zdrowia psychicznego na świecie stanowią one potężną siłę.

– Takie osoby, w roli stażystów, trafiły także na nasz oddział – mówi dr Zbucka, ordynator oddziału zapobiegania nawrotom w Instytucie Psychiatrii i Neurologii (IPiN). – Początkowo zapraszaliśmy je do zespołu z ciekawością, ale i obawami, zarówno ze strony pacjentów, jak i personelu: czy asystenta traktować jako pacjenta, czy jako kolegę? Co z tajemnicą lekarską? Taki zawód nie figuruje na liście płac. Prace nad uregulowaniem tej sytuacji wciąż trwają, ale IPiN był pierwszym szpitalem, który zmienił regulamin, by asystentów umieścić na liście właśnie w tej roli; gdzie indziej bywa, że figurują między terapeutami a sanitariuszami.

Na oddziale dr Krzyżanowskiej-Zbuckiej staże asystentom zdrowienia już się skończyły. – Bardzo nam ich brakuje – mówi. – Mam nadzieję, że do nas wrócą, bo tu, gdzie uczymy pacjentów zarządzania ich kryzysami, są nie do przecenienia. Sama często słyszałam od pacjentów: „Pani może i się wyuczyła o tej czy innej chorobie, ale co pani może wiedzieć o mojej sytuacji?”. Asystenci zdrowienia służą jako łącznicy miedzy lekarzami i pacjentami. Ich rola może spłaszczyć pionowy system w ochronie zdrowia psychicznego. Te osoby autentycznie są przy chorych – kiedy samotna pacjentka musiała odebrać dowód osobisty, poszła z nią właśnie asystentka, a przy okazji wstąpiły na kawę.

Lekarka podkreśla, by jednak nie mylić roli asystenta zdrowienia z rolą psychoterapeuty. – Niewątpliwie ich pomoc ma wymiar terapeutyczny, ale terapią nie jest, bo ta rządzi się innymi prawami – mówi. – Na świecie wielu jest specjalistów z doświadczeniem kryzysu psychicznego, ale się z tym nie ujawniają, choć w oczach pacjentów zyskaliby na wiarygodności. Nam asystenci zdrowienia pomogli inaczej spojrzeć na choroby naszych pacjentów i pomóc im wejść na drogę zdrowienia.

Personel oddziału dr Krzyżanowskiej-Zbuckiej początkowo był zdania, że jako asystenci zdrowienia, nie powinni na nim pracować jego byli pacjenci. Ich wątpliwości rozwiał przykład Ivana Sitsko – właśnie byłego pacjenta, a potem asystenta pacjentów. Dziś, głównie na oddziale zajmującym się osobami z chorobą afektywną dwubiegunową (CHAD) w IPiN, co czwartek odbywa z nimi… ceremonię parzenia herbaty.

– Wspólne doświadczenie pomaga mi nawiązać bliskość z osobą w kryzysie, bezcenną w procesie zdrowienia – mówi Ivan Sitsko. – Osoba, która czuje się odizolowana i niezrozumiana, myśli, że jest sama i nic dobrego jej już nie spotka. Dla mnie codziennym środkiem do budowania bliskości jest spotkanie, a najprzyjemniej spotkać się przy herbacie, której jestem pasjonatem.

Herbata pomaga przełamać barierę – pacjent i jego asystent wspólnie odczuwają jej smak, mogą wymienić się wrażeniami; to wprowadza uważność na to, co tu i teraz. Przy herbacie znika pojęcie czasu, poczucie presji, wyzwań, bycia najlepszym, a wtedy rozmowa przechodzi w głębszy wymiar. Do Ivana na herbatę przychodzi czasem pół oddziału. Jak przyniesie gitarę, zawsze ktoś na niej zagra.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 25 października

Niedziela, XXX Tydzień zwykły
«Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem»
+ czytania liturgiczne (rok A, II): Wj 22,20-26; Ps 18, 2-4.47 i 51ab; 1 Tes 1,5c-10; Mt 22,34-40
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
Prawo miłości - komentarz tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter