14 listopada
czwartek
Rogera, Serafina, Wawrzynca
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Lizbona czeka

Ocena: 0
2015

Pierwsze w Portugalii ŚDM mają już swój teren – sąsiedztwo dworca Oriente, czyli dawną „dzielnicę śmieci”, którą dzięki organizacji Expo udało się przemienić w jedną z najdroższych i najatrakcyjniejszych części Lizbony. Tereny te to dziś nie tylko hale wystawiennicze, ale przede wszystkim kilkukilometrowe nabrzeże z restauracjami, sklepami, instytucjami kultury, a także pięknym widokiem na rozlewisko Tagu i ponad 18-kilometrowy most Vasco da Gama, drugi pod względem długości w Europie. To właśnie w jego sąsiedztwie odbędzie się w 2022 r. spotkanie, które, zdaniem burmistrza Fernanda Mediny, może zgromadzić nawet do 2 mln osób.

– Do tak dużej imprezy dobrze nadają się nieużytki położone koło terenów dawnego Expo. Niezbędne będą jednak prace, aby przygotować te grunty na miejsce, w którym papież spotka się z liczną, jak przewidujemy, młodzieżą – podkreśla Fernando Medina.

 

Konflikty na tle rasowym

Portugalska stolica nie ma dużego doświadczenia w organizacji imprez masowych o charakterze religijnym. Największymi z nich były dotychczas trzykrotne wizyty Jana Pawła II, a także odwiedziny Benedykta XVI. Na przełomie 2004 i 2005 r. w halach wystawowych dawnego Expo odbyło się też Europejskie Spotkanie Młodych zorganizowane przez ekumeniczną wspólnotę Taizé. Nie były to jednak duże wydarzenia, w żadnym z nich nie brało udziału więcej niż 500 tys. osób.

Choć lizbońskie ŚDM powinni zdominować młodzi Europejczycy, to lokalny Kościół oczekuje, że pojawią się na nich również liczni młodzi z byłych portugalskich kolonii, szczególnie afrykańskich. Konieczność ugoszczenia w 2022 r. reprezentantów Czarnego Lądu podkreślają też przedstawiciele władz państwowych. Deklaracje te pojawiają się w momencie, kiedy w Portugalii nasilają się niespotykane od lat niesnaski na tle rasowym. Nie dość, że liczne emocje budzi rozpoczęta w 2018 r. sprawa rzekomych pobić przez policję z Alfragide czarnoskórej młodzieży, to jeszcze w styczniu nasiliły się protesty ludności pochodzenia afrykańskiego przeciwko innym akcjom stróżów prawa.

Trwające trzy dni zamieszki, którym towarzyszyło m.in. palenie samochodów i koszów na śmieci, a nawet ataki na policjantów i posterunki, dowodzą, że liczna w stolicy i na jej obrzeżach młodzież z afrykańskimi korzeniami nie czuje się najlepiej w tym mieście, uważanym za spokojne i tolerancyjne. Oliwy do ognia dolał w ostatnich dniach także Mamadou Ba, parlamentarny doradca partii Blok Lewicy, który publicznie oskarżył portugalską administrację o rasizm. Czarnoskóry działacz twierdzi, że od tego czasu otrzymuje liczne pogróżki.

 

Ucieczka młodzieży

Głównym problemem w okresie przygotowań do ŚDM będzie sama młodzież – a właściwie jej brak. Od kilku lat portugalscy biskupi przyznają, że sukcesywnie maleje liczba młodych praktykujących katolików. Z opublikowanego w 2018 r. przez Episkopat badania wynika, że co drugi młody Portugalczyk określa siebie jako „osobę niereligijną”. Z kolei połowa „wierzących” chodzi do Kościoła okazjonalnie i modli się sporadycznie.

– Nie można wymagać zbyt dużo od portugalskiej młodzieży, która odsuwa się od Kościoła. Nawet w szkołach prowadzonych przez Kościół dominują uczniowie z rodzin, które nie uczestniczą regularnie we Mszach Świętych. Niestety, w wielu tego typu placówkach od rodziców uczniów wymaga się jedynie regularnych opłat za naukę. W stołecznej szkole podstawowej prowadzonej przez franciszkanów, do której chodzą moje dzieci, zajęcia z katechezy są nieobowiązkowe, a inicjatywy o charakterze religijnym sporadyczne – wyjaśnia nam Henriqueta Lalanda.

Stołeczny działacz katolicki 83-letni Jose Mendes wskazuje, że najważniejszym celem przed ŚDM powinno być zachęcenie młodzieży do włączenia się w przygotowania oraz do pozostania w Kościele po zakończeniu międzynarodowego spotkania. Lizbończyk ma nadzieję, że ŚDM będą ożywcze dla lokalnej wspólnoty katolickiej.

Więcej wątpliwości ma Miguel Monteiro z Guardy. Wskazuje, że portugalscy biskupi i duszpasterze powinni mocno wziąć sobie do serca słowa Franciszka o „wychodzeniu na peryferie” oraz o „otwartości na drugiego człowieka”. – Niestety, w Kościele w Portugalii za mało jest otwartości na młodzież – ocenia. – Czy ŚDM coś przyniosą dla naszego Kościoła? Wątpię. Od 1982 r. co osiem, dziewięć lat mamy u nas w kraju papieskie wizyty. Przychodzą na nie tłumy, aby następnie wrócić do własnych spraw… niekoniecznie do Kościoła. Patrzenie na portugalską religijność przez pryzmat masowo odwiedzanego przez pielgrzymów z całego świata sanktuarium w Fatimie jest błędem – stwierdza.

Świadomość niedomagań Kościoła w Portugalii ma sam kard. Clemente. W wywiadzie udzielonym po ogłoszeniu Lizbony kolejnym gospodarzem ŚDM przyznał, że zanim jego diecezja złożyła kandydaturę o organizację imprezy, odbyła wiele rozmów z władzami państwowymi oraz wieloma gminami. W ich trakcie proszono o udzielenie wsparcia Kościołowi. Portugalski hierarcha liczy też na pomoc ze strony głównego bohatera ŚDM – młodzieży. Ma nadzieję, że w Lizbonie uda się „zrobić imprezę zorganizowaną przez młodych dla młodych”.     

       

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 14 listopada

Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.
Dziś w Kościele:
+ czwartek, XXXII tydzień zwykły, wspomnienie dowolne bł. Marii Luizy Merkert, dziewicy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Mdr 7,22-8,1; Ps 119,89-90.91.130.135.175; Łk 17,20-25
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -