21 października
środa
Urszuli, Hilarego, Jakuba
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Łzy i nadzieja Libanu

Ocena: 0
600

 

Obok tych problemów niewłaściwie prowadzona jest przez władze Libanu polityka gospodarcza. Duży problem stanowi korupcja. W zarządzaniu nie wykorzystuje się atutów kraju ani potencjału ludzi. Liban to piękny kraj, który ma dużo do zaoferowania w dziedzinie turystyki, w tym turystyki religijnej. Ludzie świetnie wykształceni wyjeżdżają, robią kariery w Europie i na innych kontynentach. Na przykład Nassim Nicholas Taleb, ekonomista, twórca teorii czarnego łabędzia – w Stanach Zjednoczonych. Medycyna w Libanie stoi na wysokim poziomie, a najlepsi lekarze pracują w USA, Francji, także w Polsce.

 

Dlaczego doszło do kryzysu ekonomicznego przed kilkoma miesiącami?

Kryzys finansowy był skorelowany z wybuchem zamieszek, co miało miejsce jesienią zeszłego roku. Z powodu małych wpływów do budżetu władze próbowały wprowadzić podatek od używania jednego z bardzo popularnych komunikatorów internetowych. Wiele osób korzystało z tego komunikatora, ponieważ w Libanie bardzo wysokie są opłaty telefoniczne, dużo wyższe niż w Europie. Próba łatania w ten sposób dziury budżetowej rozwścieczyła społeczeństwo. Głównie ludzie młodzi wyszli na ulice, protesty nabrały takich rozmiarów, że dochodziło do blokad dróg, palenia opon na drogach. W skutek tego inni nie mogli dotrzeć do pracy. Protesty spowodowały, że zamarła część ruchu turystycznego i pielgrzymkowego, bo nie można było przemieszczać się po kraju. Początkowo cel protestów był słuszny, a potem zaczęły one blokować gospodarkę, niszczyć kraj. Nie wiadomo, kto stanął za nimi, kto je finansował. Duża część społeczeństwa była przeciwko ich organizowaniu.

 

Liban uważa się za wzór harmonijnego funkcjonowania społeczeństwa wieloreligijnego, także na poziomie najwyższych władz, gdzie prezydent jest maronitą, premier sunnitą, a szef parlamentu szyitą. Czy ten model się wyczerpał?

Chrześcijanie i muzułmanie wciąż żyją w bardzo dobrych relacjach. Wśród moich znajomych wielu jest wyznawcami innych religii, a świetnie się rozumiemy. Moja najlepsza przyjaciółka z czasów szkolnych należy do wspólnoty religijnej Druzów. Ktoś jednak próbuje podsycać nastroje, ustawiać jednych przeciwko drugim, by skłócać, wzniecać sztuczne konflikty. Różnice wyznaniowe w Libanie nie przeszkadzają, by ludzie spotykali się ze sobą, rozmawiali, byli na siebie otwarci. A kiedy dochodzi do sytuacji kryzysowych, jak np. po wybuchu w Bejrucie, idą ręka w rękę, by usuwać zniszczenia na ulicach, w szpitalu, w mieszkaniach innych osób. Pracują razem, niezależnie jaką religię wyznają. Generalnie Libańczycy są ludźmi o bardzo dobrych sercach, otwartymi, życzliwymi, niestety, często są manipulowani przez innych.

Przy podziale najwyższych stanowisk państwowych panuje w Libanie tzw. demokracja konsensualna, uwzględniająca wyznania religijne. Z jednej strony sprzyja porozumiewaniu się, a z drugiej strony może być źródłem konfliktów. Obecny podział stanowisk, uwzględniający liczbę głosów w parlamencie ze względu na wyznanie, stworzony został kilkadziesiąt lat temu, kiedy kończyła się wojna domowa. Podział, którego dokonano wówczas, może powodować konflikty wewnętrzne.

 

Kraj nie nadąża z odbudową skutków kolejnych katastrof. Czy jest jeszcze w Libańczykach nadzieja?

Liban, choć wolny od II wojny światowej, co kilka lat targany jest konfliktami wojennymi, wzniecanymi przez innych na naszej ziemi. Mimo to cały czas istniejemy, a każda katastrofa sprawia, że stajemy się silniejsi. Po każdym kolejnym zniszczeniu podnosimy się z popiołów jak Feniks i rozpoczynamy od nowa. Kiedy byłam dzieckiem, kilka razy z powodu wojny musieliśmy zmienić mieszkania, szkoły. Jesteśmy silnymi ludźmi, cały czas żyjemy nadzieją, że jutro będzie lepiej.

 

Co daje Libańczykom siłę?

Trudne sytuacje hartują nas, a siłę daje nam wiara. Mój mąż ocenia, że wiara Libańczyków jest inna niż ludzi w Polsce. Libańczycy wierzą w nadzwyczajne Boże interwencje w ich życiu, wierzą w cuda. Liban to ziemia świętych. Ludzie uciekają się do św. Szarbela, św. Rafki, a przede wszystkim do Matki Bożej. Wiara oznacza zawierzenie Bogu.

Rodziny są bardzo silne, wielodzietne, wielopokoleniowe. Dzieci opiekują się rodzicami w podeszłym wieku, domy opieki dla starszych należą do rzadkości. W niedziele chrześcijańskie rodziny spotykają się na wspólnym obiedzie. U nas w domu do stołu często zasiada co najmniej 20 osób. Nie ma związków nieformalnych ani aborcji, niezależnie od wyznawanej religii. Widzę, że wsparcie w rodzinie pozwala nam radzić sobie w przetrwaniu najtrudniejszych sytuacji.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 października

Środa, XXIX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
«Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie».
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 3,2-12; Ps (Iz 12,2.3 i 4bcd-6); Łk 12,39-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter