29 stycznia
sobota
Zdzisława, Franciszka, Józefa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Między życiem a śmiercią

Ocena: 0
583

Do hospicjów perinatalnych zgłaszają się nie tylko ludzie wierzący. Placówki dają szansę poznania i godnego pożegnania maleństwa wszystkim rodzicom, którzy tego pragną.

fot. ks. Paweł Kłys

W ostatnich dniach stycznia opublikowano wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r., uznający aborcję eugeniczną za niekonstytucyjną. To początek walki o godne życie dla dzieci z podejrzeniem choroby, a kluczową rolę odgrywają w niej hospicja perinatalne. Choć funkcjonują u nas od kilkunastu lat, to wie o nich zaledwie co dziesiąty Polak.

 


LEKARZ MOŻE WIELE

Kiedy na ekranie ultrasonografu ginekolog położnik dostrzega u dziecka ciężką wadę i musi o niej poinformować pacjentkę, jest to wyzwanie nie tylko dla jego umiejętności medycznych, ale także dla jego empatii. – Na lekarza wykonującego badanie kobieta patrzy w napięciu, znaczenie dla niej ma każdy jego gest, mina, słowo. Od naszego sposobu reagowania zależy jej myślenie o sytuacji – mówi prof. ginekologii i położnictwa Bogdan Chazan. Jak twierdzi profesor, informacje najlepiej ogłosić ojcu i matce, przebywającym wspólnie w gabinecie. – Kiedyś urodzenie dziecka z ciężką wadą było szokiem – nie tylko dla kobiety, ale i dla personelu – mówi. – W dobie badań prenatalnych wszyscy mają więcej czasu na oswojenie się z tą myślą. Rodzice powinni usłyszeć prognozę, jak dziecko będzie wyglądało po urodzeniu, jakie są szanse leczenia jego schorzenia. To rozumiem przez humanitarne traktowanie.

– Jedna z moich podopiecznych mam podczas USG połówkowego usłyszała od ginekologa: „Czegoś takiego nie chciałaby pani zobaczyć nawet po drugiej stronie ulicy” – mówi Tisa Żawrocka-Kwiatkowska, prezes zarządu łódzkiej fundacji Gajusz, pomagającej dzieciom przewlekle i nieuleczalnie chorym. – Inna pacjentka, zaraz po terminacji ciąży, usłyszała z kolei: „Jest problem, bo pani poronienie żyje”. Dziecko żyło dwa dni. Niezależnie od decyzji podjętej przez matkę chorego dziecka obojgu należy się szacunek. Słowa mają moc, a rodzice będą je pamiętali do końca życia.

Uczucia ogarniające kobietę na wieść o chorobie dziecka są takie same jak przy wiadomości o chorobie żyjących bliskich: szok, niedowierzanie, rozpacz. – Idąc na badanie połówkowe, kobieta ciekawa jest płci, myśli o wyprawce, kolorze wózka. Kiedy dostaje tragiczną diagnozę, w szoku nie zapamiętuje wszystkich informacji. Lekarz powinien to uwzględnić – mówi Tisa Żawrocka-Kwiatkowska. – I znów wracamy do kwestii przeszkolenia personelu z komunikacji z pacjentem, by minimalizować u niego skutki tragedii.

– W Polsce nie funkcjonuje system pomocy kobiecie, u której dziecka stwierdzono wadę letalną – stwierdza Tisa Żawrocka-Kwiatkowska. – Większość naszych pacjentek w przypadku takiej diagnozy nie otrzymuje od lekarza ani skierowania do hospicjum perinatalnego, ani nawet informacji o nim. Jako administratorka Facebooka fundacji Gajusz otrzymuję listy: „Ratuj, bo jestem w tragicznej sytuacji”. Ja, obca osoba. Kobieta, która dowiaduje się, że jej rozwiązanie nie będzie szczęśliwe, powinna otrzymać konkretną pomoc, najczęściej jednak słyszy: „I co zamierza pani z tym zrobić?”. Jeśli planuje urodzić, w gabinecie spotka się często z drwiną: „Chyba pani żartuje?”.

– Lekarz może wiele – twierdzi pediatra Grażyna Rybak. – Po złej diagnozie ginekolog powinien skierować matkę do kolejnych specjalistów, którzy zajmą się i nią, i dzieckiem. Rodzina potrzebuje pomocy psychologicznej, ale i logistyczno-materialnej, bo chore dziecko, nawet jeśli ma żyć kilka dni, tygodni czy miesięcy, będzie potrzebować w mieszkaniu odpowiednich warunków. Pracownicy hospicjum perinatalnego uczą, jak opiekować się dzieckiem, jak na jego narodziny i śmierć przygotować jego rodzeństwo.

Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z 2019 r. o zapewnieniu opieki paliatywnej i hospicyjnej tak zdefiniowała opiekę perinatalną: „Polega na zapewnieniu wszechstronnej opieki kobiecie ciężarnej po prenatalnym rozpoznaniu wady letalnej płodu. Przed porodem opieka perinatalna obejmuje całościową opiekę nad rodzicami: medyczną, psychologiczną i duchową, jak również wsparcie w żałobie niezależnie od okresu straty dziecka. Po porodzie obejmuje paliatywną opiekę neonatologiczną, domową opiekę paliatywną oraz opiekę długoterminową i w tym względzie stanowi alternatywę wobec eugenicznej aborcji oraz uporczywej terapii”.

 


SZPITAL RAZEM Z HOSPICJUM

Jako pierwsze perinatologię z pediatryczną opieką paliatywną połączyło Warszawskie Hospicjum dla Dzieci, założone w 2006 r. przez małżeństwo dr. Tomasza Dangla i prof. Joanny Szymkiewicz-Dangel. Dziś funkcjonuje w Polsce szesnaście hospicjów perinatalnych; wcześniej utrzymywały się z darowizn, od 2018 r. są finansowane przez NFZ.

Zwolennicy aborcji twierdzą, że odmawianie jej jest okrucieństwem. – Chore dziecko nie cierpi w łonie matki, ale w trakcie aborcji już tak – tłumaczy prof. Bogdan Chazan. – Dziecko odczuwa ból już w dwunastym tygodniu ciąży. Chirurdzy przeprowadzający operacje wewnątrzmaciczne znieczulają je do nich. Dziecko poddawane aborcji nie dostaje żadnego znieczulenia. Większość dzieci abortowanych rodzi się martwo, co jest wynikiem niedotlenienia podczas przechodzenia przez drogi rodne, pępowina nie pozwala dziecku zaczerpnąć powietrza. To niewyobrażalne cierpienie.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 stycznia

Sobota, III Tydzień zwykły
Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste
+ Czytania liturgiczne (rok C, :II): Mk 4, 35-41
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter