22 lipca
poniedziałek
Marii, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Młodzi chętni

Ocena: 0
588

Nie chcą mieć typowych wakacji, leniuchować czy imprezować. Wybierają pomoc innym, w krajach, w których pracują misjonarze. Pallotyńscy wolontariusze misyjni po raz kolejny wyruszają w świat.

fot. arch. Fundacji Salvatti.pl

Dwóch studentów budownictwa wybiera się do Etiopii, by tam nadzorować budowę Centrum Duszpasterskiego w diecezji Addis Abeba. Angelika Braun, Stefan Lizak i Honorata Szczęsna już wyjechali do Indii, by tam, w wiosce Vutukur, na południu kraju, niedaleko Hajdarabadu, pomagać w sierocińcu prowadzonym przez miejscowych księży pallotynów. Stefan i Angelika ukończyli liceum. W Indiach spędzą dwa miesiące. Postanowili wykorzystać czas przed rozpoczęciem kolejnego etapu w życiu na to, by służyć innym. Honorata w Polsce pracuje w branży dekoratorskiej. W Vutukur spędzi osiem miesięcy, zajmując się dziećmi, które straciły rodziców.

Wolontariat organizuje Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl. Zgłaszają się do niego osoby w różnym wieku i różnych profesji. Ewa Witt, studentka fizjoterapii, w Rwandzie będzie uczyć personel medyczny, jak poprzez masaż i gimnastykę korygować wady postawy. – Specjalizuje się w fizjoterapii noworodków, więc bardzo się przyda. Tego typu pomoc jest u nas zupełnym novum – mówi s. Dorothea, pallotynka z Kigali.

Marysia Miłek, świeżo upieczona absolwentka położnictwa na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, będzie wspierać wiedzą i doświadczeniem oddział położniczy. Planuje edukować przyszłe mamy, jak dbać o zdrowie w czasie ciąży, i zorganizować szkołę rodzenia. Najmłodsze wolontariuszki, uczennice liceum, Ola Moskal, Michalina Stefańska i Ola Szemraj, przeprowadzą akcję edukacyjną dotyczącą bezpieczeństwa na drodze i konieczności noszenia odblasków. – W Afryce Środkowej zmrok zapada już o godz. 18, a właśnie wtedy dzieci wracają ze szkoły albo przynoszą wodę ze studni dla całej rodziny. Wzdłuż nieoświetlonych dróg zupełnie ich nie wdać, więc często ulegają wypadkom. Chcemy to zmienić, dlatego zawieziemy im odblaski w różnej formie, o które prosimy darczyńców – mówią.

Mieszkańcy ubogich krajów chcą stawać na własnych nogach
i brać odpowiedzialność za swoje życie

Działania wolontariuszy są bardzo potrzebne, bo mieszkańcy ubogich krajów chcą stawać na własnych nogach i brać odpowiedzialność za swoje życie. – Tego uczą ich misjonarze, ale przykład osób świeckich często jest bardziej wymowny – podkreśla ks. Jerzy Limanówka SAC, prezes Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl i organizator pallotyńskiego wolontariatu misyjnego.

Tomasz poprowadzi zajęcia wyrównawcze z matematyki i fizyki. Andrzej będzie czuwał nad konserwacją pomieszczeń, a także uczył miejscowych, jak wykonywać proste naprawy. Wolontariusze przygotowywali się wyjazdu przez cały rok. Podczas comiesięcznych spotkań weekendowych w podwarszawskim Ołtarzewie poznawali ideę misji katolickich, mogli zagłębić się w pallotyńską duchowość, poznawali różne kultury, spotykali się z misjonarzami. Uczestniczyli w warsztatach psychologicznych i fundraisingowych, a także w kursie pierwszej pomocy.

Dla wolontariuszy taki kurs to poszerzanie horyzontów, pogłębienie chrześcijańskiego życia duchowego, nauka życia wspólnotowego. Sam wyjazd to kształtowanie charakteru i – co nie do pogardzenia – także wspaniała przygoda.

– Nie oczekujemy od naszych wolontariuszy samej tylko górnolotnej deklaracji typu: „chcę pomagać bliźnim”. Wszystkie motywacje, włącznie z chęcią poznania nowej kultury i zwiedzania świata, gdzieś się spotykają i nadają wolontariatowi misyjnemu smaku. Co więcej, pomagają dostrzec u siebie talenty i umiejętności, które wcześniej nie były potrzebne – mówi ks. Limanówka.

Fundacja Salvatti.pl wspiera ośrodki dożywiania dla dzieci, pomaga w wyposażeniu ośrodków zdrowia i szkół, ale przede wszystkim chce nauczyć mieszkańców krajów ubogich, nazywanych krajami Globalnego Południa, że mogą wziąć swój los we własne ręce. Nawet jeśli ich działania są ograniczone przez skorumpowany system polityczny czy brak infrastruktury, warto to robić. Właśnie dlatego od kilku lat Fundacja regularnie wysyła wolontariuszy, by wspierali działania misjonarzy, szkolili miejscową ludność, uczyli rzemiosła, pomagali im organizować system szkolnictwa, uczyli, jak obsługiwać urządzenia medyczne i jak zarabiać na utrzymanie, tworząc rękodzieło i sztukę. Ta wiedza w krajach Afryki wciąż jest deficytowa.

Każdy wyjazd wolontariuszy przynosi konkretne owoce. W zeszłym roku Edyta Dziurman, psycholog z Wrocławia, opracowała dla szkoły w Masace w Rwandzie system oceniania zachowania uczniów. Stworzyła również zalążek poradni psychologicznej – udzielała wsparcia dzieciom, które straciły rodziców. Honorata wyhodowała piękny warzywniak wokół szkoły prowadzonej przez siostry pallotynki. Nauczyła dzieci, że jeśli odpowiednio pielęgnować ogród, warzywa rosną nawet w porze suchej. Bo jeśli tylko się chce, można zdziałać cuda.

Pallotyński wolontariat misyjny można wesprzeć dobrowolną ofiarą na konto:
Bank Pekao SA 44 1240 1095 1111 0010 3468 8020,
Tytuł: wolontariat 2017
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 lipca



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

PATRONUJEMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -