22 stycznia
sobota
Anastazego, Wincentego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Moda na wolontariat?

Ocena: 4.6
551

Kiedy inni wiecznie narzekają na brak czasu, oni szukają kolejnych miejsc, żeby pomagać. Już po raz 26. obchodzimy 5 grudnia Międzynarodowy Dzień Wolontariusza. W czym tkwi tajemnica wolontariatu, w którym nadzieję upatrują też duże firmy i korporacje?

fot. arch. ZHR

Aleksandra Szoć w tym tygodniu po pracy pomagała jako wolontariuszka na Festiwalu Eufonie, który odbywał się w warszawskim Teatrze Palladium. – Czuję dużą satysfakcję, kiedy dzięki mojej małej pomocy coś może się odbyć – mówi. Festiwal muzyczny odwołujący się do tradycji wspólnoty regionalnej krajów Europy Środkowo-Wschodniej zorganizowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Narodowym Centrum Kultury. W niedziele Aleksandra Szoć udaje się do Ośrodka dla Cudzoziemców w Lininie koło Warszawy. Tu wolontariusze pomagają uchodźcom z Afganistanu i Czeczenii przygotować się do osiedlenia się w Polsce.

Jej przygoda z wolontariatem trwa już niemal dziesięć lat. – Wcześniej pomagałam akcyjnie 1 sierpnia podczas obchodów rocznicy powstania warszawskiego, a potem zostałam na stałe wolontariuszką Muzeum Powstania Warszawskiego – opowiada. – Organizacja wydarzeń kulturalnych, koncertów na Święto Niepodległości, spotkań z powstańcami to jednocześnie wspaniałe kontakty z ludźmi kierującymi się wartościami, o które trudno na co dzień – mówi Aleksandra. – Ci ludzie wiele mi dali, okazali się wspaniałymi przyjaciółmi. Po pewnym czasie tworzy się sieć wartościowych relacji – zaczynamy bywać na podobnych wydarzeniach, poznajemy kolejnych ludzi myślących podobnie – mówi o zaletach wolontariatu Aleksandra Szoć.

Według ubiegłorocznych danych CBOS w Polsce w wolontariat zaangażowanych jest 100 tys. osób. Zdecydowana większość, bo aż 90 tys., działa w diecezjalnych zespołach Caritas, a 3 tys. – w wolontariacie misyjnym. Potrzebę pomagania innym częściej zauważają kobiety (75 proc.) niż mężczyźni (65 proc. ankietowanych). Najczęściej wolontariusze pochodzą z miast powyżej pół miliona mieszkańców (83 proc.), mają wykształcenie co najmniej średnie (75 proc. zaangażowanych w wolontariat).

 


BAZA CARITAS

Największa organizacja charytatywna w Polsce, jaką jest Caritas Polska, pomoc opiera głównie na wolontariacie. – Nie bylibyśmy w stanie realizować naszych inicjatyw, a jest ich wiele, bez pomocy wolontariuszy – mówi Marta Dobrzyńska, koordynator wolontariatu Caritas Polska.

W Polsce działa ponad 3,2 tys. Parafialnych Zespołów Caritas, 2,6 tys. Szkolnych Kół Caritas, 38 Centrów Wolontariatu. Rozbudowana sieć Caritas przekłada się na dobre rozpoznanie potrzeb w terenie i docieranie do osób potrzebujących wsparcia.

– Wolontariuszy w diecezji łomżyńskiej mamy około 8 tys. Stale ich przybywa. Nie ograniczyliśmy działalności w czasie pandemii, wręcz przeciwnie – działania były bardziej natężone. Dostarczaliśmy pomoc seniorom, osobom potrzebującym, niepełnosprawnym. Na wolontariuszy zgłaszają się osoby różnych zawodów, m.in. lekarze, strażacy – mówi Katarzyna Szklarz, kierownik Ośrodka Wsparcia Rodziny im. św. Faustyny Kowalskiej w Łomży.

W diecezji włocławskiej jest podobnie, nawet w czasie pandemicznym nie zabrakło osób, które chciały pomagać. Uczestniczyły w akcji „Paczka dla seniora”, rozdysponowywaniu produktów z Banku Żywności oraz żywności, którą włocławska Caritas pozyskuje w sklepach i dużych marketach. – Nie było sytuacji, żeby zabrakło rąk do pracy. W trudniejszych momentach zgłaszali się licealiści z miejscowych szkół. Zawsze kiedy dzwoniłem do rejonowych koordynatorów, znajdowali się chętni. Odzywali się do nas księża z rejonów i oferowali pomoc – mówi ks. Artur Kosierb, koordynator wolontariatu Caritas Włocławskiej. We Włocławku na stałe działa dwudziestu wolontariuszy, obok tego rotacyjnie przychodzą zainteresowani pomaganiem, głównie młodzież ze szkół średnich. – Jaki jest odzew na wolontariat, pokaże nam też najbliższy z przygotowywanych projektów „Podaj rękę ociemniałym” – mówi ks. Kosierb.

Marta Dobrzyńska z Caritas Polska wskazuje na zainteresowanie wolontariatem wynikające z głębokich potrzeb człowieka. – W wolontariat angażują się osoby z różnych grup społecznych, w tym czynne zawodowo. Pomagają, ponieważ mają potrzebę nadania sensu działaniom pozazawodowym, bycia w kontakcie z drugim człowiekiem, w przestrzeni zgodnej z ich wartościami – mówi.

 


WYCHOWANI DO SŁUŻBY

 Jakub Nowak jest laureatem pierwszego miejsca w konkursie Koordynator Wolontariatu Roku 2020. Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu doceniło go w ten sposób za koordynację w województwie mazowieckim Pogotowia Harcerek i Harcerzy ZHR. Blisko pięćset pełnoletnich osób w czasie pandemii codziennie niosło pomoc potrzebującym, którzy musieli pozostawać w domach. Robiły zakupy, dostarczały posiłki. Pomagały też w izolatoriach, szyły maseczki.

– Każdy ma w sobie chęć pomagania innym – trzeba to tylko odkryć. To także kwestia wychowania ku otwartości na drugiego człowieka i jego potrzeby – ocenia Jakub Nowak.

Jako jedenastolatek rozpoczął swoją przygodę z harcerstwem. – Fundacje, organizacje pozarządowe, harcerskie wychowują w duchu służby. W wychowaniu harcerskim zwracamy szczególną uwagę, by pomagać drugiemu człowiekowi, mówi o tym nasze przyrzeczenie: by służyć Bogu i Polsce, nieść pomoc bliźnim. Harcerze podwijają rękawy i służą tak, jak w danej chwili potrzeba – ocenia Jakub Nowak. Pół roku przed Światowymi Dniami Młodzieży harcerze ZHR polecieli do Panamy, by tam dzielić się swoim doświadczeniem i pomóc Panamczykom przygotować bazę dla pielgrzymów.

Przed siedmioma laty Jakub Nowak założył Fundację Action Life, zajmującą się promocją wolontariatu i organizacją wydarzeń sportowych. Nie ukrywa, że pomaganie pozytywnie uzależnia. – Wiele osób wraca do nas systematycznie. Są w różnym wieku: młodzi, starsi, seniorzy. Współpracują z nami szkoły, chętnie włączają się w wydarzenia, coraz bardziej widzą pożytek w promowaniu służby drugiemu człowiekowi – mówi Jakub Nowak.

 


WOLONTARIAT PRACOWNICZY

Coraz bardziej wartość wolontariatu doceniają firmy i korporacje. Modny w zachodniej Europie od lat 70. ubiegłego stulecia wolontariat pracowniczy przywędrował do Polski pod koniec lat 90. wraz z międzynarodowymi korporacjami. Według badań CBOS obecnie w Polsce 16 proc. dużych firm prowadzi wolontariat pracowniczy.

Półkolonie dla dzieci Fundacji SuperDrob, organizowane z udziałem wolontariuszy

Pracownicy-wolontariusze świadczą różnego rodzaju prace, wykorzystując swoje umiejętności i zdolności, co umożliwia im pracodawca, wliczając ten czas w dni pracy zarobkowej. Badania pokazują, że wolontariusze zaangażowani w firmowy program wolontariatu pracowniczego podnoszą swoje kompetencje dokładnie w tych obszarach, na których firmom zależy najbardziej, jak komunikowanie się, współpraca, zarządzanie projektem, podejmowanie decyzji. Coraz więcej firm docenia, że wolontariat buduje ich markę i podnosi prestiż na rynku.

 – Każdy pracownik może jeden dzień pracy w roku przeznaczyć na cel społeczny – mówi Randa Ombach, prezes Fundacji SuperDrob „Uskrzydlamy”, działającej przy firmie SuperDrob. – Zachęcamy, by wspierać działania naszej fundacji, ale można też wybrać wolontariat w Domu Dziecka czy w schronisku dla zwierząt. Wolontariusze najczęściej pomagają w organizacji półkolonii dla dzieci pracowników, zajęć plastycznych, sportowych – opowiada Randa Ombach, która ma za sobą doświadczenia wolontariatu. Udzielała się w Warszawskim Hospicjum dla Dzieci czy na misjach w Indiach i w Kenii. – Dobrze jest zrobić coś bezinteresownie na rzecz innych, ale jest to także korzyść dla osoby, która pomaga. Uwrażliwia na drugiego człowieka, zmienia sposób patrzenia na innych, pokazuje, że praca na rzecz innych daje satysfakcję, po prostu nas ubogaca – podkreśla Randa Ombach.

To, że wolontariat jest wymianą, korzyścią dwustronną, widać w regionalnych centrach wolontariatu w Polsce. – Zajmujemy się profesjonalnym przygotowywaniem kandydatów na wolontariuszy lub koordynatorów wolontariatu; także kierowaniem wolontariuszy do podmiotów, w których mogą działać społecznie na wielu polach – mówi Mariusz Kołodziejski, kierownik Regionalnego Wolontariatu „Centerko” w Łodzi. Jak zauważa, zainteresowanie wolontariatem na przestrzeni ostatnich lat utrzymuje się na podobnym poziomie, ale zmieniła się motywacja.

– Wcześniej najczęściej zgłaszali się do nas studenci psychologii czy pedagogiki. Teraz osoby na emeryturze – zauważa Mariusz Kołodziejski. Zmiany wynikają z przemian społecznych. Studentom zależało na zdobyciu nowych umiejętności, wolontariat traktowali jako rodzaj warsztatów i praktyk. Możliwość wpisania w CV wolontariatu podnosiła prestiż przyszłego pracownika. – Teraz studenci korzystają np. z Erasmusa czy innych projektów rozwijania umiejętności – mówi Mariusz Kołodziejski. – Wolontariat doceniają obecnie osoby na emeryturze, którym wcześniej kojarzył się on z pracami społecznymi jak w okresie PRL.

Według badań CBOS z roku na rok rośnie liczba osób chętnych pomagać innym. Czy w epoce, kiedy czas i pieniądz stały się jednym z najcenniejszych dóbr, wraca moda na bezinteresowne pomaganie?

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 stycznia

Sobota, II Tydzień zwykły
Dzień Powszedni/ wsp. Najświętszej Maryi Panny w sobotę/ wsp. św. Wincentego, diakona i męczennika/ wsp.  św. Wincentego Pallottiego
Bogu zaufam, nie będę się lękał.
+ Czytania liturgiczne (rok C, :II): Mk 3,20-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter