23 stycznia
czwartek
Ildefonsa, Rajmunda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nasza siostra śmierć

Ocena: 5
1058

Nowoczesność nic nie zmieni w ostatecznym losie każdego człowieka.

fot. wikipedia / Domena publiczna / Link

W Rzymie, w dole Via Veneto, krypta kościoła Kapucynów ma nietuzinkowy wystrój. Pięć kaplic jest wyłożonych szczątkami mnichów z minionych wieków. Mury i sklepienia zostały ozdobione kośćmi strzałkowymi, piszczelowymi, ramieniowymi, udowymi. Stosy kości, sterty czaszek, kręgi i żebra w najbardziej wymyślnych układach tworzą surrealistyczne majaki. Zabalsamowani mnisi zastygli w wiecznym odrętwieniu, odziani w habity, naśladują postawy modlitewne. Przy wejściu wywieszka uprzedza zwiedzającego: „Wy, ludzie, pamiętajcie, my byliśmy takimi, jakimi wy jesteście teraz, lecz za jakiś czas każdy z was będzie tym, kim my jesteśmy teraz”.

Czy taki makabryczny przekaz pomaga ludziom XXI wieku? Nasza wrażliwość znacznie się różni od tej, którą mieli budowniczy tych kaplic. Jednak mądrość, jaką czerpiemy z refleksji o własnej śmierci, z biegiem czasu niewiele może się zmienić. W XII w. tak pisał św. Franciszek z Asyżu: „Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą, śmierć cielesną, której żaden człowiek żywy uniknąć nie może. Biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych! Błogosławieni ci, których śmierć zastanie w Twej najświętszej woli, ponieważ śmierć druga nie uczyni im zła”. Dwa wieki później Tomasz à Kempis pisał: „Tak powinieneś zachować się w każdym czynie i w każdej myśli, jak gdybyś dziś miał umrzeć. Jeśli miałbyś czyste sumienie, nie bałbyś się bardzo śmierci. Lepiej unikać grzechu, niż uciekać przed śmiercią. Jeśli dziś nie jesteś gotowy, czy będziesz gotowy jutro?” Nagrobek u wejścia do wspomnianego kościoła pasuje do każdego człowieka: Hic iacet pulvis, cinis et nihil („Tu spoczywa pył, proch i nicość”).

Współczesne pomysły, by „radzić sobie ze śmiercią” nie tylko są smutne, ale często groteskowe. I tak możemy czytać o pochówku w biodegradowalnym jaju. Nad tym jajem następnie sadzi się drzewo. Rozkładające się ciało uwalnia stopniowo minerały potrzebne roślinie do wzrostu. Inni promują „zieloną kremację” za pomocą procesu hydrolizy alkalicznej. W ten sposób ciało rozkłada się na płyn, ale można następnie przekształcić go w prochy, jak przy normalnej kremacji.

Nowoczesność nic nie zmieni w ostatecznym losie każdego człowieka. „A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr 9, 27). Z tej przyczyny Kościół stale wzywa do przygotowania się na tę godzinę: „Od nagłej i niespodziewanej śmierci wybaw nas, Panie”. Tysięcy razy modlimy się do Matki Bożej, by wstawiała się za nami „w godzinę śmierci naszej”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 stycznia

 Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

Dziś w Kościele: środa, II tydzień zwykły, wspomnienie św. Wincentego Pallottiego, prezbitera albo św. Wincentego, diakona i męczennika
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 1Sm 17,32-33.37.40-51; Ps 144 (143),1b-2.9-10; Mk 3,1-6
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -