4 lipca
poniedziałek
Odona, Malwiny, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nasze drogie wakacje

Ocena: 5
485

Po całym roku pracy i dwóch latach pandemii chcemy wyjechać na wakacje. Ale inflacja jest rekordowo wysoka, ceny w sklepach przerażają – co więc zrobić, by możliwie tanio spędzić tydzień czy dwa w jakimś ładnym miejscu?

fot. xhz

Można próbować skorzystać z wyjazdów organizowanych przez parafie czy ruchy funkcjonujące przy Kościele. Usiłują one – nierzadko z powodzeniem – oferować wyjazdy ciekawe i zarazem względnie tanie. Jednak takie propozycje nie pojawiają się wszędzie. Czego więc szukać na własną rękę?

 


MORZE, MAZURY, GÓRY…

Można spróbować tradycyjnie: poszukać czegoś nad morzem, na Mazurach lub w górach. Niestety, jedno jest pewne. Tanio nie będzie!

Szacuje się, że nad Bałtykiem ceny noclegów wzrosły o jedną trzecią w porównaniu z rokiem poprzednim. Co prawda, na różnych stronach zamieszczających oferty noclegów pojawiają się informacje, że ceny wynoszą „od 20 złotych”, ale gdy się dokładniej przyjrzeć, to w sezonie będzie to zdecydowanie więcej, zapewne 50 złotych. Trzeba więc długo i cierpliwie szukać, ze świadomością, że te najtańsze zapewne nie są już dostępne.

Na popularnym portalu Booking najtańsza oferta – domek na kempingu w Mielnie – w chwili pisania tego artykułu kosztowała 550 złotych za tydzień dla dwóch osób. Czyli 40 złotych za noc. Każda kolejna propozycja (pokoje, domki) była już droższa.

Na polu namiotowym będzie oczywiście taniej. I tak np. w Stegnie za osobę trzeba zapłacić 15 złotych za dobę (dziecko do 12 lat 12 zł), za samochód 5 złotych, a za przyczepę od 7 do 20 złotych. Do tego trzeba doliczyć zużycie prądu czy korzystanie z prysznica. W innych miejscach jest nieco drożej.

Oczywiście, same noclegi to nie wszystko. Trzeba coś jeść. W mediach społecznościowych zamieszczano już wiele szokujących wiadomości o dramatycznie wysokich cenach w wakacyjnych barach. Trzeba więc bardzo uważać, by nie wydać przesadnie wysokiej kwoty, ale też jest ogromna konkurencja, więc można będzie zjeść obiad za 20–25 złotych od osoby.

Dość podobnie jest na Mazurach. Wydaje się, że tam może być nawet nieco taniej niż nad Bałtykiem. Na Podhalu ceny nie są inne. Można natomiast szukać takich miejsc w Polsce, które będą nieco mniej oblegane. Taniej jest na Roztoczu, zwłaszcza w mniej znanych miejscowościach i w gospodarstwach agroturystycznych. Podobnie na Podkarpaciu, z wyłączeniem oblężonych miejscowości w Bieszczadach.

 


ZA GRANICĄ

A jeśli chcemy podróżować za granicę? Wtedy trzeba szukać krajów możliwie jak najtańszych. Dobra byłaby Ukraina, ale tam toczy się wojna, więc ryzyko jest zdecydowanie zbyt duże. W Europie pozostanie więc Rumunia, choć raczej nie najbardziej znane kurorty nadmorskie. Niedrogie są Węgry, ale tam też wypada omijać szczególnie uczęszczane miejsca; podobnie w przypadku Bułgarii. Podstawowy problem polega na tym, że trzeba do tych krajów dotrzeć, a benzyna jest droga. Nie wszędzie latają „tanie linie”, które zresztą są tanie tylko wówczas, gdy zabieramy niewiele bagażu. Dojazd autokarem może być kłopotliwy i w przypadku krajów dalej położonych po prostu długotrwały.

Można więc spróbować wybrać się na wycieczkę z biurem podróży. Tu z kolei godna polecenia może być Albania; tydzień na osobę ze śniadaniami i obiadokolacjami kosztuje w lipcu co najmniej 2–2,5 tys. zł. Podobnie jest w przypadku Bułgarii. Owszem, bywają tańsze wczasy, ale z samymi tylko śniadaniami lub nawet w ogóle bez żadnego wyżywienia – pamiętajmy jednak, że czasami all inclusive bywa w sumie tańszą opcją niż samodzielne stołowanie się i kupowanie napojów w sklepach. Warto natomiast skorzystać z oferty last minute, czyli z ostatniej chwili – wówczas można trafić na naprawdę niedrogi wyjazd. No i zdecydowanie bardziej przystępne ceny są poza sezonem, a więc do końca czerwca czy od września, ale jeśli chcemy jechać z dziećmi szkolnymi, ta opcja po prostu odpada.

 


SZUKAJMY, A ZNAJDZIEMY

Można oczywiście próbować znaleźć nietypowe rozwiązanie. Zapakować plecak, wziąć śpiwór i namiot, a potem wyruszyć autostopem. Tyle że nie wszędzie autostopowicze są mile widziani, a szukanie noclegu po przyjeździe w nieznane miejsce może być trudne…

Tak naprawdę więc powinniśmy się do wyjazdu dobrze przygotować. Musimy po prostu uzbroić się w cierpliwość i szukać. Przeglądanie kolejnych stron internetowych może być męczące, ale to najprostszy sposób na znalezienie dobrej oferty. Im wcześniej się do tego zabierzemy, tym lepiej – ciekawsze propozycje znikają z dnia na dzień.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 lipca

Poniedziałek, XIV Tydzień zwykły - Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Elżbiety Portugalskiej
Poślubię cię sobie przez wierność.
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 9, 18-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter