25 lipca
czwartek
Walentyny, Krzysztofa, Jakuba
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nietoperze zatrzymały szczury

Ocena: 0
919

Czy w wyścigu szczurów mamy do czynienia z czymś, co nazwalibyśmy pychą?

fot. pixabay.com/CC0

Żyliśmy w świecie, w którym przycisk szybkiego przewijania – za wszelką cenę w mniejszym czasie większe osiągnięcia – nagle się zaciął. Każda chwila dnia stała się zmaganiem z zegarkiem. To pędzenie, ta wielozadaniowość, rozpraszanie uwagi, niecierpliwość wyrządziły w naszym życiu ogromne spustoszenie. Uszczerbek na zdrowiu, w relacjach rodzinach, życiu duchowym. Szkody w zdolności do pracy, innowacji, tworzenia, myślenia, refleksji.

Byung-Chul Han (ur. 1959), koreański filozof wykładający w Niemczech, zanalizował to zjawisko. Społeczeństwo dyscyplinarne przekształciło się w społeczeństwo osiągnięć. Pierwsze zdominowane było zakazem „nie wolno”. Natomiast społeczeństwo osiągnięć wyzbyło się tej negatywności, proponując deregulację. Pozytywną frazą społeczeństwa osiągnięć jest nieograniczone „móc”. Pierwsza osoba liczby mnogiej jego afirmacji – Yes, we can – wyraża właśnie pozytywny charakter takiego społeczeństwa. W miejsce zakazu, nakazu czy reguły wchodzą projekt, inicjatywa i motywacja. Społeczeństwo dyscyplinarne jest jeszcze opanowane przez „nie”, a jego negatywność generuje szaleńców i przestępców. Społeczeństwo osiągnięć produkuje za to ludzi z depresją i nieudaczników.

Zmiana paradygmatu ze społeczeństwa dyscyplinarnego na społeczeństwo osiągnięć zachowuje pewną ciągłość: wyraźne dążenie do maksymalizacji produkcji. Aby móc dalej zwiększać wydajność, paradygmat społeczeństwa dyscyplinarnego musi ustąpić paradygmatowi osiągnięć, czy inaczej: pozytywnemu schematowi możliwości. Po prostu od pewnego poziomu wydajności negatywność zakazu działa blokująco i uniemożliwia jej dalszy wzrost.

Koreański filozof tak analizuje to, co potocznie nazywamy wyścigiem szczurów: w nim wymagania nie wynikają z zewnętrznego przymusu, lecz z obowiązków narzuconych sobie samemu; nie ma tu zewnętrznego wyzyskiwacza. Człowiek sam siebie wyzyskuje. Już nie dlatego, że ktoś tak każe lub taka jest wola Boża czy powinność wobec natury, lecz robi to z potrzeby wykazania się wobec innych albo wobec siebie samego. Pozostaje pytanie, czy nie można powiedzieć, że tu nadal mamy do czynienia z czymś, co nazywaliśmy pychą lub próżnością.

Otóż pandemia gwałtownie zatrzymała ten szalony pościg. Nie wiemy, czy na jakiś czas, czy w sposób nieodwracalny. Również nie wiemy, czy wirus pochodzi od nietoperza. Jeżeli tak by było, to można by kolokwialnie stwierdzić, że nietoperze zatrzymały biegnące szczury.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Duchowny Prałatury Opus Dei w Warszawie


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 lipca

Czwartek, XVI Tydzień zwykły
Święto św. Jakuba, apostoła
Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 20, 20-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna do św. Anny 17-25 lipca
+ Nowenna do św. Szarbela 19-27 lipca



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter