21 września
poniedziałek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pekin: zawiedzione nadzieje kobiet

Ocena: 0
1905
Dwadzieścia lat temu na IV Światowej Konferencji ONZ poświęconej kobietom zwyciężył liberalny indywidualizm, w którym zabrakło miejsca na uznanie godności kobiety i wynikających stąd konsekwencji. Próbowano też ukazać religię jako źródło nietolerancji i fanatyzmu.
Konferencja odbyła się w Pekinie w dniach 4-15 września 1995 r., wzięły w niej udział delegacje ze 178 państw. Wśród nich wielką aktywnością wyróżniała się 22-osobowa delegacja Stolicy Apostolskiej, złożona w większości z kobiet. Jej przewodniczącą była Mary Ann Glendon (obecnie ambasador USA przy Stolicy Apostolskiej; na zdjęciu), a wiceprzewodniczącymi – abp Renato Martino i ks. prałat Diarmuid Marin.

Stanowisko Stolicy Apostolskiej w sprawie problematyki konferencji dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Joaquin Navarro-Valls przedstawił już 20 czerwca 1995 r. Przypomniał, że przedstawiciele Kościoła katolickiego brali udział we wszystkich spotkaniach, podczas których został przygotowany dokument roboczy do dalszych dyskusji. I zwrócił uwagę, że projekt dokumentu nie uwzględniał tak kluczowych kwestii, jak prawa i obowiązki oraz odpowiedzialność rodziców wobec dzieci, a nawet próbowano ominąć deklarację przyjętą już wcześniej na konferencjach w Meksyku i Kairze, że „w żadnym przypadku aborcja nie będzie propagowana jako metoda planowania rodziny”. Pominięto też postulat informowania kobiet o zagrożeniach związanych ze stosowaniem antykoncepcji hormonalnej i aborcji. Choć dokument zajął się kwestią przemocy wobec kobiet, to nie potępił takich jej form, jak przymusowa sterylizacja, antykoncepcja czy aborcja.

Jeszcze 26 maja 1995 r. papież Jan Paweł II przyjął w Watykanie na audiencji Gertrudę Mongellię, sekretarza generalnego IV Światowej Konferencji ONZ. Wręczył jej specjalne przesłanie. „Żadna odpowiedź na problemy kobiet nie może abstrahować od roli kobiet w rodzinie ani lekceważyć faktu, że każde nowe życie jest bez reszty powierzone trosce i opiece kobiety, która nosi je w łonie. […] Należy zwalczać błędny pogląd, że macierzyństwo zniewala kobiety, że ich oddanie rodzinie, a zwłaszcza dzieciom, nie pozwala im realizować ich osobistych aspiracji, zaś kobietom uniemożliwia aktywny udział w życiu społecznym. […] Opinia publiczna zaczyna dopiero zdawać sobie sprawę z nieludzkich warunków, w jakich muszą często pracować kobiety i dzieci, zwłaszcza w mniej rozwiniętych regionach świata – za darmo lub za niewielkie wynagrodzenie, pozbawione praw pracowniczych i wszelkich zabezpieczeń. A cóż powiedzieć o seksualnym wykorzystaniu dzieci i młodzieży? Banalizacja płciowości, zwłaszcza w środkach przekazu, oraz przyjęcie w niektórych społeczeństwach wizji seksualności wolnej od wszelkich ograniczeń moralnych i odpowiedzialności szkodzi przede wszystkim kobietom”.

Przed konferencją w Pekinie papież trzykrotnie – w czerwcu i lipcu 1995 r. – wypowiadał się o problemach kobiet w rozważaniach przed modlitwą „Anioł Pański”; 29 czerwca ogłosił List do kobiet, pierwszy tego rodzaju dokument Kościoła. Nawiązał w nim również do konferencji w Pekinie. „Jak bardzo pragnie Kościół, aby najbliższa Konferencja w Pekinie ukazała pełną prawdę o kobiecie. Trzeba, aby w sposób wszechstronny ukazała geniusz kobiety i to nie tylko na przykładzie wielkich i znanych kobiet z przeszłości lub nam współczesnych, ale także tych zwyczajnych, prostych, które wykorzystują swe kobiece talenty dla dobra innych w życiu codziennym. Kobieta bowiem, właśnie poprzez poświęcanie się dla innych, każdego dnia wyraża głębokie powołanie swego życia. Być może bardziej jeszcze niż mężczyzna widzi człowieka, ponieważ widzi go sercem”.

Podczas samej konferencji dwukrotnie głos zabrała przewodnicząca delegacji Stolicy Apostolskiej Mary Ann Glendon. „Musimy odejść od wizji ludzkiej osoby jako zwykłego narzędzia lub przedmiotu, a przyjąć wizję, w której każdy człowiek może uświadomić swoją godność i potencjał. Nasz wiek był okresem bezprecedensowego postępu nauki, ale także czasem straszliwych konfliktów i wojen. W rzeczywistości ukształtowanej przez kulturę śmierci bardzo często właśnie kobiety strzegły cywilizacji miłości i krzewiły ją, zachowując resztki ludzkiej godności” – powiedziała Glendon. Skrytykowała fakt, że godność i wartość kobiet oraz równość praw mężczyzn i kobiet nie znalazła należytego miejsca w dokumencie końcowym, podobnie zresztą jak zdecydowane stwierdzenie, że rodzina jest oparta na małżeństwie jako związku między mężem i żoną, którym powierzone jest zadanie przekazywania życia. Podobnie jak rok wcześniej na konferencji ludnościowej w Kairze Stolica Apostolska odcięła się od takich pojęć, jak szeroki zakres usług w dziedzinie planowania rodziny, które nie szanują godności małżonków, a także po raz kolejny sprzeciwiła się używaniu prezerwatyw w ramach programu zapobiegania AIDS.

15 września 1995 r. delegacja Stolicy Apostolskiej wydała też oświadczenie na temat dość często używanego podczas konferencji pojęcia ‘gender’. „Stolica Apostolska wyklucza wątpliwe interpretacje, oparte na światopoglądach, które przyjmują, że tożsamość płciowa może być w dowolny sposób adaptowana, tak aby odpowiadać wciąż nowym i różnym celom”.

Wojciech Świątkiewicz
Idziemy nr 35 (518), 30 sierpnia 2015 r.



PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 września

Poniedziałek, XXV Tydzień zwykły
+ Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
«Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary»
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 4,1-7.11-13; Ps 19,2-5; Mt 9,9-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter