Pięć umysłów
Dobry wybór nie wystarczy. Potrzeba też odpowiednich zdolności, by realizować szlachetne postanowienia. Umiejętności te, wrodzone lub nabyte, pozwalają prowadzić się dobrze.
Tradycyjnie ten zespół nawyków określa się jako cnoty. Katechizm podkreśla ich stabilność: „habitualna i trwała dyspozycja do czynienia dobra”. Dodaje jeszcze, że „pozwalają osobie nie tylko spełniać dobre czyny, ale dawać z siebie to, co najlepsze” (KKK 1803).
Chrześcijańska antropologia wychodzi od pojęcia dobra. Ono musi być rozpoznane jako dobro dla mnie i ukierunkować moje zachowanie. W tych obszarach działa nawyk roztropności. Później dochodzą relacje z innymi – każdemu dawać to co mu się należy, czyli być sprawiedliwym. Trzeba przezwyciężać przeszkody na dobrej drodze, to znaczy być mężnym. Równocześnie poradzić sobie z popędami i emocjami, a tu wchodzi w grę umiarkowanie. Wokół tych czterech filarów buduje się tradycyjny model człowieka dobrego.
Empiryczne nauki o człowieku szukają modeli opisowych jego zachowania. Skoro a priori nie można mówić o dobru, bo byłoby to mieszanie jakiejś religijnej prawdy o człowieku, stosuje się inne ostateczne kryteria: zdrowie, rozwój intelektualny, sztuka nawiązywania kontaktów. Mówi się o różnych umiejętnościach, zazwyczaj łączonych z mózgiem: różnorakie pamięci lub inteligencje. Takie modele, zwykle dość arbitralne, służą jako fundament do warsztatów edukacyjnych.
Ostatnio popularność wśród poradników zyskała tezy mówiące o wielorakich sposobach korzystania z umysłu.
1. Umysł dyscyplinarny – opanowanie ważnego przedmiotu i przynajmniej jednej dyscypliny zawodowej.
2. Umysł syntetyzujący – umiejętność wyławiania koncepcji pochodzących z różnych dyscyplin i sfer, aby utworzyć spójną całość możliwą do przedstawiania innym ludziom.
3. Umysł kreatywny – zdolność odsłaniania i wyjaśniania nowych problemów pytań i zjawisk.
4. Umysł respektujący – świadomość i szacunek wobec różnic między ludźmi.
5. Umysł etyczny – wywiązywanie się z obowiązków pracowniczych i obywatelskich.
Pragmatyczny świat szuka skutecznych metod, by poradzić sobie ze zmianami, z jakimi człowiek boryka się w szkole, biznesie lub innej działalności zawodowej. Coraz częściej w tych teoriach pojawiają się wątki niematerialistyczne, nawiązujące do wartości etycznych. Kiedy osoba wierząca czyta takie teksty, przychodzi pokusa powiedzenia: „A nie mówiliśmy! Przecież człowiek jest czymś innym niż zdolną małpą”.
ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski
Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie.
Prowadzi stronę www.ostatniaszuflada.pl
Idziemy nr 4 (333), 22 stycznia 2012 r.
Wstecz...
Chrześcijańska antropologia wychodzi od pojęcia dobra. Ono musi być rozpoznane jako dobro dla mnie i ukierunkować moje zachowanie. W tych obszarach działa nawyk roztropności. Później dochodzą relacje z innymi – każdemu dawać to co mu się należy, czyli być sprawiedliwym. Trzeba przezwyciężać przeszkody na dobrej drodze, to znaczy być mężnym. Równocześnie poradzić sobie z popędami i emocjami, a tu wchodzi w grę umiarkowanie. Wokół tych czterech filarów buduje się tradycyjny model człowieka dobrego.
Empiryczne nauki o człowieku szukają modeli opisowych jego zachowania. Skoro a priori nie można mówić o dobru, bo byłoby to mieszanie jakiejś religijnej prawdy o człowieku, stosuje się inne ostateczne kryteria: zdrowie, rozwój intelektualny, sztuka nawiązywania kontaktów. Mówi się o różnych umiejętnościach, zazwyczaj łączonych z mózgiem: różnorakie pamięci lub inteligencje. Takie modele, zwykle dość arbitralne, służą jako fundament do warsztatów edukacyjnych.
Ostatnio popularność wśród poradników zyskała tezy mówiące o wielorakich sposobach korzystania z umysłu.
1. Umysł dyscyplinarny – opanowanie ważnego przedmiotu i przynajmniej jednej dyscypliny zawodowej.
2. Umysł syntetyzujący – umiejętność wyławiania koncepcji pochodzących z różnych dyscyplin i sfer, aby utworzyć spójną całość możliwą do przedstawiania innym ludziom.
3. Umysł kreatywny – zdolność odsłaniania i wyjaśniania nowych problemów pytań i zjawisk.
4. Umysł respektujący – świadomość i szacunek wobec różnic między ludźmi.
5. Umysł etyczny – wywiązywanie się z obowiązków pracowniczych i obywatelskich.
Pragmatyczny świat szuka skutecznych metod, by poradzić sobie ze zmianami, z jakimi człowiek boryka się w szkole, biznesie lub innej działalności zawodowej. Coraz częściej w tych teoriach pojawiają się wątki niematerialistyczne, nawiązujące do wartości etycznych. Kiedy osoba wierząca czyta takie teksty, przychodzi pokusa powiedzenia: „A nie mówiliśmy! Przecież człowiek jest czymś innym niż zdolną małpą”.
ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski
Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie.
Prowadzi stronę www.ostatniaszuflada.pl
Idziemy nr 4 (333), 22 stycznia 2012 r.
Wstecz...
wtorek, 22 maja 2012
- PODZWONNE DLA EUROPY? - ks. H. Zieliński
- ZAKONNICE XXI WIEKU - wywiad M. Glabisz-Pniewskiej z m. Jolantą Olech SJK
- KOCHANI MOI - I. Świerdzewska
- LEFEBRYŚCI: TRUDNY DIALOG - K. Gołębiowski (KAI)
- SERCE POWINNO WIDZIEĆ - wywiad o. S. Tasiemskiego OP (KAI) z kard. Robertem Sarahem
- ACH, JAKI BĘDZIE ŚLUB - E. Steczkowska
- WOBEC CHRYSTIANOFOBII - D. Kowalczyk SJ
- CZEKA NAS NOWE ROZDANIE? - K. Ziemiec
- ŚWIAT PANA STEFANA - J. Karnowski
- NARODOWE CAŁKIEM NOWE - I. Świerżewska
- PISARZ NAJBARDZIEJ WARSZAWSKI - L. Molak
- PATRONKA BAWARII - S. Meetschen
KOMENTARZE
Podzwonne dla Europy?
Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...
Wobec chrystianofobii
Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...
Czeka nas nowe rozdanie?
Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...
Świat pana Stefana
Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...
Patronka Bawarii
Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...



